To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum STOWARZYSZENIA ELEKTRYKÓW POLSKICH
Witamy :)

Z praktyki elektromonterów - samo życie - Problem z Inwestorem

Andrew1972 - 15-06-12, 23:37
Temat postu: Problem z Inwestorem
Witam na forum.
Chciałbym podzielić się z kolegami problemem który mnie spotkał podczas wykonywania kolejnej instalacji w nowo wybudowanym domu. Otóż dostałem zlecenie wykonania instalacji elektrycznej i alarmowej w nowo wybudowanym domu, uzgodniłem cenę z inwestorem pobrałem zaliczkę na materiał (zawsze tak robię żeby nie było niespodzianek)i wykonałem instalację tak jak było w umowie. Problem pojawił się w momencie kiedy inwestor do mnie zadzwonił i powiedział że mam zacząć montaż bezpieczników, gniazd i wyłączników. Wszystko było by normalne gdyby nie fakt że po przyjeździe do w/w domu stwierdziłem że jeszcze tynki (maszynowe) nie są skończone a te które zostały położone to są jeszcze mokre i jak tu zacząć montaż.Zadzwoniłem do inwestora próbując wytłumaczyć że jeszcze za wcześnie na montaż osprzętu a on na to ze go to nie obchodzi że mam montować. I tu moje pytanie panowie do was co zrobić z takiej sytuacji, jak zacznę montaż to połowę osprzętu powychodzi z puszkami ze ścian a reszta pordzewieje od tej wilgoci.Żadne argumenty do niego nie docierają, może jak przeczyta wasze wypowiedzi to zmieni zdanie bo mi się pomysły już skończyły a nękany jestem telefonami od niego i są coraz bardziej agresywne.

collet - 16-06-12, 10:16

ja zawsze mówię, że coś trzeba skończyć, żeby zacząć coś ...

nie będzie problemu, jeżeli spiszesz swoje spostrzeżenia i uwagi na kartce, a inwestor podpisze z klauzulą, że nie będzie rościł z tego tytułu żadnych pretensji ... dodatkowo prace wykonane w przyspieszonym terminie (co może wpłynąć na uszkodzenia i wadliwość działania instalacji) nie będą podlegały gwarancji/rękojmii

:mrgreen:

Grzegorz E2012 - 13-07-12, 17:25

Ja jestem tego samego zdania. Inwestor karze, elektryk robi. Podpisanie umowy jest najlepszym rozwiązaniem problemu. Zawsze może coś wypaść, nigdy nic nie wiadomo. W tym wypadku lepiej mieć świadków którzy poświadczą i podpiszą papier :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group