To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum STOWARZYSZENIA ELEKTRYKÓW POLSKICH
Witamy :)

Błędy w zawodzie elektromonterów - Lutowane przewody...

siekierowy - 29-09-07, 21:28

Witam.
kondensator napisał/a:

Problem będzie za kilka lat, gdy całkiem zabronią stosować spoiwo SnPb (z ołowiem)...
(Luty bezołowiowe wymagają wyższej temperatury i są mniej trwałe...)

Tak szczerze powiedziawszy, to chwilami zupełnie nie rozumiem "obrońców środowiska" chociaż mam się za faceta przyjaznego naturze. Ale może marudzę?

Anonymous - 03-01-08, 23:33

Franc napisał/a:
Od 30 lat lutuję przewody w nowych instalacjach ( oczywiście miedź 1,5 i 2,5 mm) i nigdy żadnych problemów,reklamacji itp.

Dobra dobra :) Z tymi latami to trochę przesadziłeś.
Poza tym 30 lat temu i instalacja w miedzi?

irekub - 04-01-08, 08:20

Arturo2005 napisał/a:
Poza tym 30 lat temu i instalacja w miedzi?

A czemu nie...............
Widziałem nawet starsze i co najważniejsze jeszcze działają. ;-)

drakasz - 04-01-08, 11:08

Arturo2005 napisał/a:
Poza tym 30 lat temu i instalacja w miedzi?


Nawet komuna nie wszędzie AL ładowała. Bywały budowy, że w części budynków był AL, a w części Cu.... co rzucili to mieli.
Zresztą przedwojenne są w miedzi też... a mają po 60, 70 lat i jeszcze "chodzą" ... (choć już na słowo honoru).

Anonymous - 04-01-08, 11:28

irekub napisał/a:
Arturo2005 napisał/a:
Poza tym 30 lat temu i instalacja w miedzi?

A czemu nie...............
Widziałem nawet starsze i co najważniejsze jeszcze działają. ;-)

Taa... i jeszcze lutowane były ;)

Franc - 04-01-08, 23:36

Arturo-pisałem o lutowaniu przewodów miedzianych w inst. elektrycznych.
Jeżeli ktoś by się uparł to nie ma żadnego problemu z lutowaniem AL - tylko odpowiedni topnik, spoiwo i trochę cierpliwości (oczyszczenie powierzchni drutu).

siekierowy - 05-01-08, 06:35

Witam.
Franc napisał/a:
Arturo-pisałem o lutowaniu przewodów miedzianych w inst. elektrycznych.
Jeżeli ktoś by się uparł to nie ma żadnego problemu z lutowaniem AL - tylko odpowiedni topnik, spoiwo i trochę cierpliwości (oczyszczenie powierzchni drutu).


Taaaa... W radzieckich telewizorach kolorowych były trafa z drutem aluminiowym(!) ktorych końcówki wlutowane byly w płytkę. jedna z częstszych przyczyn usterek dość trudnych do usunięcia, a ile mi to nerwów zżarło...

elmacher - 05-01-08, 13:21

Witam pięknie jestem tutaj nowym na tym forum chociaż czytam go dosyć wnikliwie ,
problem lutowanych instalacji elektrycznych nie jest nowy.Będąc dwukrotnie na kontrakcie
w krajach arabskich osobiście to robiłem jak i koledzy połączenia w puszkach TYLKO przez
skręcanie przewodów później je lutując przy zastosowaniu bez kwasowej pasty.A na wierzch
oplot z taśmy elektroizolacyjnej o odpowiednich kolorach ,takich samych jak zastosowane
kolory przewodów.Ja w wykonywanych przez siebie instalacjach wyłącznie stosuję lutowanie
połączeń odpowiednio skręconych później je izolując.Jeżeli chodzi o przewody aluminiowe
jest bardzo wiele uzwojeń silników wykonanych z tego materiału pracujących w bardzo
ciężkich warunkach i spisują się znakomicie.Połączenia poszczególnych uzwojeń były
wykonywane przez SPAWANIE. A wspomniane we wcześniejszych postach przewody
miedziane z lat 50 tych poprzedniego stulecia spisują się jeszcze doskonale mimo swej
kiepskiej izolacji gumowo-włóknistej. Przecież układane były w znanych nam wszystkim
w poprzednim wieku rurach Bergmana :smile:

irekub - 06-01-08, 18:51

elmacher napisał/a:
Przecież układane były w znanych nam wszystkim
w poprzednim wieku rurach Bergmana :smile:
No i dlatego nie wszyscy o nich wiedzą :mrgreen:
cerberus - 07-01-08, 23:02

Pozdrawiam !
Lutowanie ,zwłaszcza miedzi, to połączenia bez zarzutu.
Dziś są wspaniałe lutownice gazowe, nieocenione zwłaszcza przy pracy na drabinie.
Ja od wielu lat nie używałem innej lutownicy.
Gabaryt mniejszy od klasycznej, ( jak wieczne pióro), brak przewodów, po lutowaniu chowam ją do kieszonki, bez studzenia. Regulowana moc. Nawet 100W.
Diafragmą zaciska się koszulki termokurczliwe.
Ale..... wsółczuje jak trzeba coś rozłączyć przy sewisie instalacji.
Może znalały by się niegorsze metody, mniej kłopotliwe przy serwisie.
Cerberus

marcin_l85 - 26-01-08, 02:41

witam serdecznie tak więc mój znajomy elektryk ktory troche już robi instalacje mówi że zawsze lutuje połączenia i mówi właścicielom że mogą np zagipsować puszki jak coś sie zepsuje to on pokrywa naprawę, robi juz ze pewnie z 15 lat i jak dotąd żadnej reklamacji. Ja też korzystając z modernizacji przyłąćza zmieniłem instalację na TN-S i lutowałem, fakt troche dłubania jest ale warto i popieram kolege co do lutownic gazowych. ( a co do ludzi ponad bystrych bo i takie juz widziałem uwagi to uprzedzam że na początku nie radził gipsowania tylko zatynkowanie puszek :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: )
Łukasz-O - 29-01-08, 00:43

Mam pytanie do kolegów którzy lutują, mianowicie czy lutujecie po całkowitym zakończeniu prac czy w trakcie łączenia puszki? Ja osobiscie nigdy się nie spotkałem aby inwestor nie wprowadził zmian w czasie trwania prac - co w tedy robicie z polutowanymi skrętkami? obcinacie je? A jak po kolejnej przeróbce zapas przewodu się skończy? Ja nieraz potrafę cztery razy przerabiać instalacje w danym punkcie bo inwestor nie może się zdecydować.
Ciekawę jaka będzie mina pomiarowca który będzie musiał odłączyć jakiś obwód w puszce ( jeżeli w ogóle kiedyś przyjdzie ) albo elektryka który w przyszłości będzie ingerował w połączeniach.

PS
Rada zatynkowania puszek jak dla mnie beznadziejna i pozostawiam bez komentarza młody elektryku.

marcin_l85 - 29-01-08, 02:30

stary elektryku warstwa gipsu to 1 mm. trudności nie ma przy ewent poprawie a ładniej wygląda
husar.pl - 29-01-08, 09:30

Skrecanie i lutowanie napewno dobry sposob(jezeli ktos pracuje na godzine).

Ale po co ktos wymyslil kostki i klemy? zeby nam prace ulatwic. tak?
dlatego ja wole zostac przy klemach.szybciej,sprawniej,a jak cieszy,ze robota idzie.
Dodam,ze reklamacji jeszcze nie mialem!

siekierowy - 30-01-08, 00:01

Witam.

Łukasz-O napisał/a:
Mam pytanie do kolegów którzy lutują, mianowicie czy lutujecie po całkowitym zakończeniu prac czy w trakcie łączenia puszki? Ja osobiscie nigdy się nie spotkałem aby inwestor nie wprowadził zmian w czasie trwania prac - co w tedy robicie z polutowanymi skrętkami? obcinacie je? A jak po kolejnej przeróbce zapas przewodu się skończy? Ja nieraz potrafę cztery razy przerabiać instalacje w danym punkcie bo inwestor nie może się zdecydować.
Ciekawę jaka będzie mina pomiarowca który będzie musiał odłączyć jakiś obwód w puszce ( jeżeli w ogóle kiedyś przyjdzie ) albo elektryka który w przyszłości będzie ingerował w połączeniach.

PS
Rada zatynkowania puszek jak dla mnie beznadziejna i pozostawiam bez komentarza młody elektryku.


Już na początku tego wątku przestrzegałem amatorów lutowania, że zrobienie tego w sposób fachowy, wymaga znacznego nakładu czasu i solidnej wiedzy. Nie do pogodzenia z dzisiejszymi wymogami wydajności pracy. A złe wykonanie lutowań jest niebezpieczne dla instalacji i całego obiektu. Było przyczyną wielu pożarów. Więc nie ma sensu ciągnąć dalej tej dyskusji. Nikt mi nie udowodni, że dzisiaj przeciętny wykonawca instalacji jest bardziej świadomy i wykształcony niż 20 czy 30 lat temu.
Wtedy przynajmniej laik nie udawał majstra, bo by go śmiechem zabili.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group