To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum STOWARZYSZENIA ELEKTRYKÓW POLSKICH
Witamy :)

Błędy w zawodzie elektromonterów - Lutowane przewody...

Łukasz-O - 30-01-08, 00:46

marcin_l85 napisał/a:
stary elektryku warstwa gipsu to 1 mm. trudności nie ma przy ewent poprawie a ładniej wygląda

Masz rację bardzo ładnie to wygląda tylko do czasu ingerencji w puszce. Skąd elektryk wzięty z ogłoszenia może mieć pewność i zaufać połączeniom? Nawet jeśli jest to jeden mm gładzi to otworzenie takiej puszki równa się ze zniszczeniem struktury ściany co klientowi nie zawsze się spodoba tym bardziej jeżeli okaże się, że w tej puszce było jednak wszystko OK. Jest zasada jeśli decydujemy się i robimy puszki to musi być do nich dostęp.

Nie jestem jeszcze taki stary kolego ;) Też ciągle sie uczę czasem na swoich a czasem na innych błędach.
Marcin, nie traktuj mnie jako wroga, je tylko wyrazam swoje zdanie a kto i jak zrobi instalacje to jego sprawa.

PS
Dla rozładowania emocji. Zatynkowanie puszki to pestka w porównaniu co w tym tygodniu zobaczyłem... Przegląd pięcio-letni w pewnej restauracji w W-wie. Układ pomiarowy był zamurowany :shock: Dobrze, że chociaż zrobili otwór rewizyjny dla inkasenta (4cm na 10cm). Zdjęcie dołącze w przyszłym tygodniu.

marcin_l85 - 30-01-08, 03:04

ok troche mnie poniosło przepraszam.

koledzy inwestor to taki upierdliwy ludek który dga o swój interes i to jest normalne. Cały wic polega na tym że ten ludek to też człowiek i poprostu trzeba powiedzieć co i jak. Nie można mieć wszystkiego. ( pokażcie mi elektryka co martwi sie czy jego ewentualny następca bedzie miał dobrze, jedynie młodzi co dopiero poznają temat i realia ale pewne jest że czas i rutyna to zweryfikuje ) Mówie wszystkie opcje człowiekowi i ewentualne konsekwencje i nastepstwa takiego wykonania i po sprawie.

pozdrawiam Łukasz-O,

Łukasz-O - 30-01-08, 23:41

marcin_l85 napisał/a:
(...)
koledzy inwestor to taki upierdliwy ludek który dga o swój interes i to jest normalne. Cały wic polega na tym że ten ludek to też człowiek i poprostu trzeba powiedzieć co i jak. Nie można mieć wszystkiego. ( pokażcie mi elektryka co martwi sie czy jego ewentualny następca bedzie miał dobrze, jedynie młodzi co dopiero poznają temat i realia ale pewne jest że czas i rutyna to zweryfikuje ) Mówie wszystkie opcje człowiekowi i ewentualne konsekwencje i nastepstwa takiego wykonania i po sprawie. (..)


Dokładnie jest tak jak piszesz... Każdy z nas tu piszących stara się być niewiadomo jaki przykładem dobrego i przepisowego elektryka a prawda jest taka że zrobimy tak jak inwestor nam zaśpiewa.
Napewno mamy wpływ na pewne kwestie wykonania instalacji, przedewszystkim stawiam na bezpieczeństwo i ochronę ale jeżeli inwestor chce mieć wyłącznik do światła na suficie a kinkiet na podłodze to tak zrobie, on płaci i wymaga. Jeżeli ja mu odmówię to weźmie innego ktory dołoży jeszczę drugi wyłącznik na suficie gratis.
Pozdrawiam.

drakasz - 31-01-08, 09:16

Łukasz-O napisał/a:
a prawda jest taka że zrobimy tak jak inwestor nam zaśpiewa.

O ile będzie to bezpieczne i zgodne z przepisami to OK. W kliku krytycznie spornych przypadkach gdy inwestorzy żądali ode mnie zaprojektowania instalacji w sposób niedopuszczalny i nie trafiały do nich argumenty, to po prostu zażądałem na piśmie z ich strony oświadczenia, że przyjmują do wiadomości iż żądane przez nich rozwiązania są wadliwe i niniejszym przejmują odpowiedzialność z wynikłe z tego tytułu ew. szkody w zdrowiu i mieniu.
Oczywiście żaden czegoś takiego nie podpisał, ale tez przestał żądać głupot.

Wyszedłem z założenia, że jest tyle roboty na rynku, że dla podkładania się wcale nie muszę wszystkiego zrobić. A umiejętnie rozegrana w takiej sytuacji partia na "papiery" zamknie ew. inwestorowi drogę żądania odszkodowań (w końcu w każdej umowie jest, że to co robimy ma być zgodne z prawem..., a tu by wychodziło że ktoś żąda poświadczenia nieprawdy... ).

siekierowy - 31-01-08, 12:05

Witam.
Łukasz-O napisał/a:
marcin_l85 napisał/a:
(...)
koledzy inwestor to taki upierdliwy ludek który dga o swój interes i to jest normalne. Cały wic polega na tym że ten ludek to też człowiek i poprostu trzeba powiedzieć co i jak. Nie można mieć wszystkiego. ( pokażcie mi elektryka co martwi sie czy jego ewentualny następca bedzie miał dobrze, jedynie młodzi co dopiero poznają temat i realia ale pewne jest że czas i rutyna to zweryfikuje ) Mówie wszystkie opcje człowiekowi i ewentualne konsekwencje i nastepstwa takiego wykonania i po sprawie. (..)


Dokładnie jest tak jak piszesz... Każdy z nas tu piszących stara się być niewiadomo jaki przykładem dobrego i przepisowego elektryka a prawda jest taka że zrobimy tak jak inwestor nam zaśpiewa.
Napewno mamy wpływ na pewne kwestie wykonania instalacji, przedewszystkim stawiam na bezpieczeństwo i ochronę ale jeżeli inwestor chce mieć wyłącznik do światła na suficie a kinkiet na podłodze to tak zrobie, on płaci i wymaga. Jeżeli ja mu odmówię to weźmie innego ktory dołoży jeszczę drugi wyłącznik na suficie gratis.
Pozdrawiam.


Może ja spotykam innych Inwestorów, ale...
Większość projektów dla odbiorców indywidualnych wykonywana jest jak jest. Projektant nie posiada wielu informacji, aby wykonać projekt szczegółowo, dlatego wykonawca musi przed rozpoczęciem robót wyjaśnić z Inwestorem wiele kwestii, ot chociażby rozmieszczenie gniazdek na kuchni, aby grały z zamawianymi meblami. I od takiej pierwszej rozmowy wiele zależy. Ja zawsze staram się podpowiedzieć wtedy Inwestorowi najbardziej korzystne dla niego rozwiązania, więc jeśli później wpadnie mu do głowy coś, z czym ja się zgodzić nie mogę, to nie spotkałem się z przypadkiem, aby się upierał i twierdził, że on wie lepiej niż ja.
A przy projektach przemyslowych - wykonuje się zgodnie z projektem, a jeśli się projektuje - to tak jak napisał Kol. drakasz. Żąda się na piśmie.

marcin_l85 - 31-01-08, 22:14

to o tym mówie, na wstepie rozmowa i ustalenia a później w razie jakiś niejasności wyjaśniamy sobie na jakie ustępstwa możemy pójść
Łukasz-O - 01-02-08, 01:27

Jeśli o mnie ochodzi to miałem na myśli wiedzę techniczną a nie przepisy i normy. Trudno żądać od inwestora zgody na piśme czegoś co nie jest nigdzie prawnie zapisane i zakazane. Z instalacjami przemysłowymi nie ma problemu i z większymi inwestorami też nie.
Problem pojawia się najczęściej z małymi inwestycjami typu domki jednorodzinne gdzie żona inwestora wie najlepiej - przez dwadzieścia lat mieszkała w bloku z wielkiej płyty i miała tylko jedno ( ogólne ) gniazdko w kuchni to i w jej nowym domu jednorodzinnym też jedno wystarczy.
Próby persfazji z mojej strony nic nie dały.
Gdy na końcu zamontowałem gniazdo podwójne zapytała czy czasem nie policzę więcej bo przecież to już są dwa gniazda...

Anonymous - 04-04-08, 21:43

ludzie moj ojciec robi 30 lat i nigdy nie mial reklamacji na swoja robote. zawsze lutuje i izoluje. nie gadajcie ze WAGO jest lepsze bo tego badziewia sie wyzuca na pęczki jak ludzie wzywaja zeby po kims poprawiac... Mam zamiar w tym robic i zawsze bede lutowal. A kostki trzeba raz na rok dokręcac. Wiecie chyba ze przewody sie grzeją a pozniej stygną i tak powstaje luz.kolego m_james chyba w zyciu instalacji nie robiles... albo robisz od roku. Poczekaj na wyniki swojej pracy 5 lat... ludzie beda kleli na Ciebie. A kolega skrzyzostanek na początku ma swieta racje:) pozdrawiam.
Niech zyje cyna i tasma izolacyjna...

Klaudiusz - 18-04-08, 17:03

A Kol. stosuje przewody z izolacja odporna na temp. powyzej 180°C czy w zwyklym PVC?

Jak w PVC to radze przestac lutowac, bo niszczy kol. izolacje przewodu i to nie tylko w miescu tuz przy lucie ale i sporo dalej.

Jako inspektor nadzoru, takiego wynalazce bym na tzw "zbity pysk wywalil" z obiektu co lutuje przewody i mowi ze jest to dobre. Chyba ze ma Kolega badania izolacji takich lutowanych przewodow oraz aprobate producenta.

O WAGO to moze Kolega slyszal ale nie uzywal. Nie nalezy mylic wyrobow WAGO z wyrobami chinskimi podobnymi do WAGO (tak tak, zaraz wykonawcy powiedza, ze te chinskie sa 5x tansze).

Do tego polutowana istalacja jest na jeden raz i nie jest latwa do rozbudowy/przebudowy.

cerberus - 18-04-08, 17:34

Klaudiusz napisał/a:
Do tego polutowana istalacja jest na jeden raz i nie jest latwa do rozbudowy/przebudowy.

Jeszcze należy brać po uwagę rozpięcie w celu diagnozowania uszkodzeń.
Ceberus

ElektrykKWK - 21-06-08, 11:15

Widze ile jest tutaj zapisane postów ale mnie uczono:
-lutowane linki w połączenia obwodów np. sterowania powód poprzez spojenie każdej nitki daje to lita wiązkę i umożliwia łatwiejsze i trwalsze łączenie.

EDI - 22-06-08, 19:40

Witam!
Rozwój technologii doprowadził do zaniechania wielu kłopotliwych metod wykonywania... .
Jak ktoś bardzo chce spajać, trwale łączyć, to na zimno:
P.S.
Proszę utworzyć nowy temat, Kolego (ElektrykKWK) : Po co te mostki... ? ;-)

przatowiak - 22-06-08, 23:59

Pracujac w Polsce uzywalem wago ,skretek plus izolacja i czesto tez lutowalismy jesli inwestor zyczyl sobie puszki pod gipsem.Kostek nieuzywalimy z racji ,ze pierscienie w puszkach byly jakosci gorszej jak made in china.Pracujac teraz w usa przekonany jestem do wirenut'ow tzw "chinczykow" ,ktore tez spotykalem w Polsce.Aktualnie pracuje w KFC ''restauracjach'' i wiele obwodow oswietleniowych przepinam pod obciazeniem widze jak sie zachowuje skretka po odkreceniu "chinczyka" ,szczegolnie gdy jest sreconych wiecej przewodow lub sa skrecone druty z linkami."Chinczyk pieknie izoluje i sciska skretke.Uwazam ten system za jeden z najszybszych i pewniejszych systemach polaczen przewodow elektrycznych.
Gienek_pa - 27-07-08, 11:28
Temat postu: Re: Lutowane przewody...
adamgaw napisał/a:
Spotkalem sie z instalacja, w ktorej przewody w puszkach byly skrecone i polutowane, na koniec zaizolowane tasma. Elektryk ktory zrobil ta instalke twierdzi ze tak jest szybciej i lepiej.
Chcialem zasiegnac opini Kolegow z forum, co o tym sadzicie???


Połączenie przewodów na skrętkę a na dodatek polutowanie jest bardzo trwałe. Taki typ połączenia powoduje iż nie traci ono swoich parametrów przez wiele lat. Co do izolowania połączenia taśmą izolacyjną to mam poważne zastrzeżenia.

conehead - 07-10-08, 21:22

Taśma , no cóż , dobra rzecz , ale widzieliście instalację w samochodzie gdzie izolowano wszystko na taśmę? Jak ciepła dostanie to wiele z tych taśm się rozlasowuje , klej puszcza. Kilka centymetrów pod sufitem jest ciepło , a końcówki i połączenia też są trochę cieplejsze.

Co do wytrzymałości temperaturowej izolacji przy lutowaniu , to jest w tym pewien sens. Dla tego chyba wolę klasyczną lutownice zwarciówkę gdzie mam lepsze wyczucie tego jak grzeję. Lutownica gazowa z grotem- ok , ale nie mini palnik.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group