To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum STOWARZYSZENIA ELEKTRYKÓW POLSKICH
Witamy :)

Błędy w zawodzie elektromonterów - Lutowane przewody...

elektroodbyt - 19-02-10, 19:37

Jesli ktos robi na duzym budynku gdzie liczy sie czas to napewno nie bedzie sie bawil w lutowanie. Ja praktycznie robie domki i pojedyncze mieszkania wiec moge sie w lutowanie bawic, w swoim domu na pewniaka wszystkie puszki laczeniowe ida pod tynk a polaczenia w puszkach pod osprzet do testow zrobilem na zlaczkach wago. Za 20 lat sprawdze jaka jest roznica i napisze ;)
wowo - 10-09-10, 21:11

tak czytam i zastanawiam sie ze cos jest nie tak pochodze z gor a od 2 mies mieszkam i pracuje w siedlcach
moj szef stosuje metode przewodow skrecanych ale nie lutuje i na to tasma izolacyjna oczywiscie jest wielkim przeciwnikiem systemu vago twierdzi ze nie ma atestu chodziasz u nas w gorach vago stosuje sie od jakichs 10 lat oczywiscie mowimy o orginalnym oprocz tego twierdzi ze wykonuje instalacje o powyrzszonym standardzie :)
co koledzy na to ? czekam na konkretna odpowiedz porzadnego fachowca a nie laika
pozdro
wowo

ps mam jeszcze kilka innych fachowych pytan najlepiej na gg 9557973 zawsze wieczorem po 20 tej jestem

CKCK - 11-09-10, 18:14

Witam!
Zmien pracodawce.
Pozdrawiam CK

PawełAudi80 - 01-10-10, 23:05

Kolego wowo, Twój szef to niezły partacz i prowizorkarz skoro łączy przewody na raupe i okleja je taśmą #-o
Moim zdaniem najlepszy sposób łączenia przewodów to dobre złączki śrubowe, do wago nie mam jakoś przekonania, ale już lepsze to niż skręcenie na raupe bez zalutowania :mrgreen:

Pawlogen - 13-11-10, 20:47

Panie Pawle proszę o ostrożność z nazywaniem innych partaczami bo czasami widząc błędy u innych nie zauważamy swoich ,

pracuje w zawodzie od dziesięciu lat nigdy nie lutowałem przewodów po skręceniu , i nie mam żadnych reklamacji to na tyle mojej wypowiedzi

jarecki56 - 13-11-10, 21:07

Pawlogen napisał/a:
pracuje w zawodzie od dziesięciu lat nigdy nie lutowałem przewodów po skręceniu , i nie mam żadnych reklamacji

Do czasu ...... aż zajdzie potrzeba znalezienia awarii w instalacji.
Wtedy to kolejny elektryk nie pozostawi na Tobie suchej nitki.
I będzie miał świętą rację.

Pawlogen - 13-11-10, 21:49

jeszcze nie zaszła , a jeżeli by miała taka wystąpić to na pewno podejmę się naprawy bez mrugnięcia okiem , wiec panowie od lutowania oszczędźcie sobie i innym maltretowania umysłów ludzi którzy czytają to forum bo naprawdę szkoda gadać...
jarecki56 - 13-11-10, 22:28

Tu nie chodzi o lutowanie, ale o sam fakt skręcania przewodów, który dziś jest przejawem zwyczajnego partactwa.
Chcesz uchodzić za światłego elektryka, stosuj nowoczesne i uznane sposoby łączenia przewodów bez użycia kombinerek i lutownicy.
Pamiętaj, że nie będziesz wiecznie serwisował swych instalacji.
Kiedyś przyjdzie inny i będzie na Tobie psy wieszał za takie technologie.

Pawlogen - 14-11-10, 21:43

....z tego co pamiętam światowi elektrycy np. Anglia i Cypr łączą na skrętkę i dowidzenia , naprawdę proszę nie robić z siebie fachowca aż do skończenia świata .
przatowiak - 15-11-10, 01:08

pracowalem niemal w kazdym stanie w usa.kilka obiektow widzialem na wago pozatymi przypadkami skretka [+chinczyk (wirenut)] :-k
czarek04.02 - 15-11-10, 18:31

Witam,
na Ukrainie widziałem jak się robiło,robi,będzie robić skrętkę palcami+poprawka kombinerkami+izolacja dla odpowiedniego IP i wsio budiet haraszo :roll:

jarecki56 - 15-11-10, 21:48

Skrętki były dobre dawniej, kiedy praktycznie nie serwisowało się instalacji, bo i po co?
Standardowo w każdym pokoju była jedna żarówka na sufit, jedno albo dwa gniazda i tyle.
Dziś jest inaczej, większość obwodów chronią różnicówki i trafiają się przypadki, że jedynym sposobem ustalenia przyczyn awarii pozostaje rozłączanie przewodów w puszkach, a wtedy wiadomo, trzeba ciąć „skręty”, bo o ponownym skręcaniu nie może/nie powinno być mowy. Więc elektrycy tną i klną. Pół biedy jak jest z czego uciąć.
Do tego dochodzą modernizacje instalacji (dorobienie jakiegoś wypustu oświetlenia, czy gniazda) przy okazji jakiegoś remontu, bądź tylko malowania ścian. I znów ten sam dylemat.
To prawda, że do puszek za często się nie zagląda, ale niekiedy jednak trzeba.
Absolutnie nie neguję trwałości połączeń przy prawidłowym skręceniu i zaizolowaniu, ale ze względów, o których wspomniałem uważam, że ta metoda łączenia przewodów w puszkach jest nie właściwa i nie najlepiej świadczy o kulturze dzisiejszego elektryka.

Klaudiusz - 17-11-10, 13:28

Pawlogen napisał/a:
....z tego co pamiętam światowi elektrycy np. Anglia i Cypr łączą na skrętkę i dowidzenia


A to ciekawostka. Moze jeszcze lutuja? Chyba za malo instalacji sie naogladalem w UK aby sie wypowiadac, skoro Kolega wie lepiej.

Pawlogen - 19-11-10, 18:09

...Wie Lepiej :mrgreen:
PawełAudi80 - 01-01-11, 23:00

Ja zdania nie zmienie. Raupa = prowizorka, chyba że jest zalutowana, jednak w puszkach moim zdaniem nie ma miejsca na raupy w jakiejkolwiek postaci, tam to tylko porządne złączki śrubowe.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group