Strona Główna Forum STOWARZYSZENIA ELEKTRYKÓW POLSKICH
Witamy :)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Jack
22-11-11, 12:23
Przetwornica samochodowa!!!
Autor Wiadomość
patrykq 
Uczestnik forum


Dołączył: 20 Paź 2007
Posty: 1
Skąd: Zbrachlin
Wysłany: 20-10-07, 15:29   Przetwornica samochodowa!!!

Witam. Mam pewien problem. Mam w samochodzie zamontowaną przetwornice prądu z 12V na 230V ma ona moc 300W a w moc szczytowa to 600W tu jest opis i zdjęcia
Kod:
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=251706047
Kiedy podłączam do niej różne urządzenia to działają bez zastrzeżeń. Nawet wiertarka o mocy 500W działała. Problem jest taki, że kiedy podłączam do niej wieże o mocy 163W to praktycznie za każdym razem przetwornica pika a wieża włącza sie na 0,5 sekundy i pada. Nieraz po wielu próbach załapie i działa ale może raz na sto prób. Nie wiem czy to w wieży występuje jakiś skok napięcia czy co bo ja się na tym nie znam w domu działała normalnie:( Jeśli ktoś by wiedział co można z tym zrobić proszę o pomoc. pozdrawiam.
 
     
awow
[Usunięty]

Wysłany: 21-10-07, 16:43   

Zapytaj na http://www.elektroda.pl/rtvforum/index.php?sid=
 
     
drakasz 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 140 razy
Dołączył: 23 Maj 2007
Posty: 839
Skąd: Wrocław
Wysłany: 22-10-07, 09:34   

patrykq napisał/a:
Kiedy podłączam do niej różne urządzenia to działają bez zastrzeżeń. Nawet wiertarka o mocy 500W działała. Problem jest taki, że kiedy podłączam do niej wieże o mocy 163W to praktycznie za każdym razem przetwornica pika a wieża włącza sie na 0,5 sekundy i pada.


Urządzenia elektroniczne inaczej reagują na niewłaściwe zasilanie niż silniki. DLa nich istotny jest kształt prądu. W prostych przetwornicach stosuje się tylko kluczowanie napięcia na zasadzie +230 || -230. W normalnej sieci napięcie szczytowe wynosi ok 320V i do takiego napięcia są robione zasilacze. O ile moc przenoszona obiema przebiegami jest podobna, to przy jej transformacji w zasilaczach poziom napięcia wejściowego może okazać się niewystarczający.
_________________
Nic milszego dla zmęczonych uszu jak trzask iskry zwiastującej długą i błogą ciszę ...
 
 
     
Kuczyński Andrzej 
Aktywny uczestnik forum
Oddział Gdański SEP


Pomógł: 114 razy
Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 851
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 23-10-07, 08:33   

Do wypowiedzi kolego drakasz dodam , że transformatory sieciowe „kiepsko przenoszą”
przebieg prostokątny co jeszcze obniża wartość średnią napięcia po stronie wtórnej.
_________________
Andrzej
 
     
cerberus 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 84 razy
Wiek: 68
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 1491
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 24-10-07, 14:48   Re: Przetwornica samochodowa!!!

Pozdrawiam !
patrykq napisał/a:
Nieraz po wielu próbach załapie i działa ale może raz na sto prób. Nie wiem czy to w wieży występuje jakiś skok napięcia czy co bo ja się na tym nie znam w domu działała normalnie:( Jeśli ktoś by wiedział co można z tym zrobić proszę o pomoc. pozdrawiam.

Może chodzi o mięki start tafa wieży. Przetwornica ma małą wydolność, zabezpieczenie elektroniczne, a tafo wieży ma prawdopodobnie co najmniej 300W.
Kup mieki start w INDELU (50 zł lub mniej) może to załatwi twoje problemy.
Ciekawe jak z jakością dźwieku z przetwornicy, napisz !
Cerberus
 
     
1988MaciejT
[Usunięty]

Wysłany: 02-11-07, 20:01   

Witam!
Problem nie wynika z "niewłaściwego napięcia" - nieprawdą jest, że nawet najtańsze przetwornice generują prostokąt 230V bo żadne urządzenie by nie działało (jeśli już, to prostokąt 300V w jakichś bazarowych modelach), oraz nieprawdą jest, że urządzenia elektroniczne, takie jak TV, wieża itp. "źle znoszą" niskie napięcie - elektroniczne urządzenia w module zasilania mają przetwornice impulsową (a nie trafo i mostek Graetza, który występuje tam w roli "zasilania pomocniczego") - i tu tkwi problem - jeśli przetwornica daje sygnał podobny chociaż do sinusa lub trójkąta, to problem zostanie wyeliminowany poprzez "zwarcie" wyjścia przetwornicy rezystorem 10kOhm 2W.
Serdecznie wszystkich pozdrawiam
Maciej
 
     
Saimon880 
Uczestnik forum


Wiek: 36
Dołączył: 19 Lis 2007
Posty: 16
Skąd: Gorlice
Wysłany: 19-11-07, 23:07   

Przetwornice a właściwie to powinna byc nazwa falowniki działaja na zasadzie impulsowej sa to układy w których stabilizacja napięcia na wyjściu (230V) jest zależna od obciażenia a cały proces polega na automatycznym doborze kluczowania tranzystora po stronie pierwotnej transformatora impulsowego(100kHz - 500kHz) stąd większy pisk urządzenia gdy się coś do niego podłączy przy nie podłączonym odbiornkiu tego napięcia nie ma. Przypuszcam że problemem może być szybkość reakcji tej przetwornicy na obciążenie. W rezultacie mamy : przetwornica nie zdąży ustabilizować w odpowiednim czasie 230V co powoduje że w wieży zanika napięcie dostateczne do pracy i wieża tez się wyłacza. Jedyne co mi przychodzi na myśl to dołożyć jakiś kondensator na wyjściu przetwornicy co złagodziło by te skoki, lub taki mały eksperyment podłączyć przedłużacvz do tej przetwornicy żarówkę na 40W lub słabszą no i wieże. Niech żarówka świeci a potem włącz wieże. Aha najtańsze konstrukcje generuja co prawda napięcie jakieś tam mniejsza z tym ale na pewno nie jest to 50Hz i nie sinusoida. Dopiero lepsze konstrukcje zawieraja Mostek prostowniczy na tranzystorach kluczowanych generatorem 50Hz i wtedy mamy juz 50Hz. To produceni przeważnie pisza w instrukcji do czego sie przetwornica nadaje. No a jak wiemy transformator (transformacja napiecia , prądów z jedej wielkości na drugą) działa przy zmiennym napieciu lub zmiennym polu magnetyczny.
Cytat:
jeśli przetwornica daje sygnał podobny chociaż do sinusa lub trójkąta, to problem zostanie wyeliminowany poprzez "zwarcie" wyjścia przetwornicy rezystorem 10kOhm 2W

No wiec to ma na celu to co moja propozycja z żarówką, no bo normalnie jeżeli przetwornica jest podłączona do 12V to ona nie pracuje dopiero gdy ma obciążenie to pojawia się napięcie rezystor jest dobrym rozwiązaniem ale najpierw można się przekonac podłanczając żarówkę. Wszystko to po to by skrócić czas reakcji przetwornicy na obciążenie przed właczeniem wiezy juz bedzie na jej wyjściu 230 wiec jest duża szansa :-# O jej żenm się rozpisał, ehh
_________________
Są kobiety bezcenne za wszystkie inne zapłacisz karta MasterCard
 
 
     
cerberus 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 84 razy
Wiek: 68
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 1491
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 19-11-07, 23:19   

Pozdrawiam !
Niedoczytałeś kolego tematu.
Przetwornica sie wlącza na 0.5 sek i pada.
Nie powiesz,ze 0,5 sek nie wystarczy na ustabilizowanie sie napiecia.
Pada, ponieważ wieża na początku przeciąża przetwornicę, z powodu trafo lub elektrolitów na wejściu.
Przetwornica powinna miec wiekszą moc.
Cerberus
 
     
Saimon880 
Uczestnik forum


Wiek: 36
Dołączył: 19 Lis 2007
Posty: 16
Skąd: Gorlice
Wysłany: 19-11-07, 23:48   

Dam se rękę uciąć a nawet i drugą że zadna wieża nie ma elektrolitów na wejściu elektrolity są stało pradowe a na wejściu wieży jest napiecie zmienne.
To co pisałem wyżej to tylko sugestia mozna przeciez to sprawdzic. Chociaż z autopsji wiem że wieże też są nieźle zabezpieczone niejednej pozmieniałem rezystorki niektóre sie własnie włanczaja na pół sekundy wygenerują świetlną komende awarii( tzw. stany awaryjne) i się wyłacza przeważnie chodzi o niskie lub za wysokie napięcie i trzeba szukać i zmieniac rezystorki. I wcale bym się niezdziwił gdyby to było to właśnie zwłaszcza gdy to jest jakas wieża z górnej pólki. O za słabej przetwornicy nie mam mowy no bo jak wiertarka chodzi no to jak... wieza i może pobiera z 300W ale jak jest na fulla a głośniki podskakują. Układy w wiezach to głownie 12V do układów scalonych drugie napięcie to 5V do proscesorów układów CMOS TTL i nnych cyfrowych spraw, 12V jeszcz może iść do silniczków. A transformator po stronie wtórnej ma duzo duzo wyższe napięci niz 12V czesto około 30V dopiero potem znajduja się układy stabilizacji napięcia i filtracji. Jeszcze jedna sprawa to przy napieciu nie sinusoidalnym występuja duże straty w żelazie trafo skurczybyk sie wtedy grzeje ma małą sprawnośc i wogóle, a może ma termika między blaszkami, tego nie wiedza nawet górale co mieszkają koło mnie. ;-)
_________________
Są kobiety bezcenne za wszystkie inne zapłacisz karta MasterCard
 
 
     
drakasz 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 140 razy
Dołączył: 23 Maj 2007
Posty: 839
Skąd: Wrocław
Wysłany: 20-11-07, 11:00   

Saimon880 napisał/a:
O za słabej przetwornicy nie mam mowy no bo jak wiertarka chodzi no to jak... wieza i może pobiera z 300W


Niech kolega sobie przeanalizuje zasady działania zasilaczy AC/DC, filtrów, prostowników i... przetwornic DC/AC i jeszcze tego jak sobie z tym radzą poszczególne rodzaje urządzeń.

1. Wiertarka. Dla tego odbioru istotnym parametrem będzie napięcie skuteczne, 230V dla sinusa. Ale jeśli weźmiemy typową przetwornicę DC/AC 50/60 Hz z ceną < 1 kPLN to na wyjściu mam prostokąt o amplitudzie ok. 230-250V, co opowiada akurat wartości skutecznej. Jest to wystarczające by zasilić mało wredne urządzenia (silniki, grzałki itp...)
2. Zasilacze AC/DC swoje napięcie wyjściowe przyjmują od wartości maksymalnej/szczytowej napięcia AC zasilania. Więc np, jeśli mamy U2 trafo sieciowego 30V to stabilizacja DC będzie na poziomie ok 40V (wliczajac spadki na diodach). Jeśli zamiast tego zasilimy to z przetwornicy dającej skuteczną 230V, zbliżoną przebiegu do kwadratu/trapezu to odpowiada to z grubsza wartości maksymalnej, i w tym naszym przypadku,na końcu stabilizatora zamiast 40Vbędzie jakieś 30 - 32. Dzisiejsze sprzęty nie mają takiej tolerancji. Po prostu się wyłączą.
3. Jeśli układ zasilacza jest impulsowy, to owszem może sobie z tym poradzić, ale spadek napięcia na kondensatorach za prostownikiem o 20 - 40% od planowanego może być poza dopuszczalnym marginesem.
Do tego wszystkiego trzeba by dodać gorsze warunki pracy rdzeni na zniekształconych przebiegach i dodatkowe straty mocy na przemagnesowywanie.
_________________
Nic milszego dla zmęczonych uszu jak trzask iskry zwiastującej długą i błogą ciszę ...
 
 
     
cerberus 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 84 razy
Wiek: 68
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 1491
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 20-11-07, 20:40   

Pozdrawiam !
Saimon880 napisał/a:
Dam se rękę uciąć a nawet i drugą że zadna wieża nie ma elektrolitów na wejściu elektrolity są stało pradowe a na wejściu wieży jest napiecie zmienne.
Układy w wiezach to głownie 12V do układów scalonych drugie napięcie to 5V do proscesorów układów CMOS TTL i nnych cyfrowych spraw, 12V jeszcz może iść do silniczków.

Po pierwsze, niewidziałem wzmacniacza pracujacego bez elektrolitów na wejściu.
Po drugie , elektrolity na wejsciu nie służa tylko do filtracji, ale do zamykania obwodu dla przebiegów ujemnych. Elektrolity wydaja prąd, i absobują prąd ujemny, pochodzący ze wzmacniacza. Przy zasilaniu z Ak. tez są potrzebne elektrolity.
przy mocy 300W, to są już duże prądy.
Elektrolity niestety trzeba naładować.
W lroku 1967 kupiłem diody DZG-7 do prostownika we wzamacniaczu usiłując zastapić lampę EZ-81 diodami.
Diody natychmiast się przepaliły ( DZG to nie 1N4007), ponioslem straty, bo jedna dioda kosztowała wtedy ok 140 zł (przelicznik na 2007r). Lampa nagrzewała sie powoli, a diody dostawały "kopa" zwłaszcza jak załączenie następowało w strzałce.
Cerberus
 
     
Saimon880 
Uczestnik forum


Wiek: 36
Dołączył: 19 Lis 2007
Posty: 16
Skąd: Gorlice
Wysłany: 21-11-07, 00:37   

1. Po pierwsze w mojej wypowiedzi nie padło ani razu słowo WZMACNIACZ
2. Po drugie jeśli mówie o "...wejściu wieży..." to mam na mysli drogę prądu pomiedzy wtyczka wieży a uzwojeniem pierwotnym transformatora tejże wieży.
3. To co kolega pisze to prawda, ale dotycząca wzmacniaczy.
4. Napisałem tą odpowiedź bo nie chcę stracic dłoni :mrgreen: hihi

Pozdrawiam!
_________________
Są kobiety bezcenne za wszystkie inne zapłacisz karta MasterCard
 
 
     
cerberus 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 84 razy
Wiek: 68
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 1491
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 21-11-07, 07:59   

Pozdrawiam !
Saimon880 napisał/a:
1. Po pierwsze w mojej wypowiedzi nie padło ani razu słowo WZMACNIACZ
2. Po drugie jeśli mówie o "...wejściu wieży..." to mam na mysli drogę prądu pomiedzy wtyczka wieży a uzwojeniem pierwotnym transformatora tejże wieży.
Pozdrawiam!

A te elementy które sa za wtórnym uzwojeniem trafa są twoim zdaniem rzekomo ignorowane ?
Szanowny kolego pomyśl logicznie - wieża ma moc 163 waty, na co jest zużywana ta moc ?
Jeżeli nie na wzmacniacz, to wieża sie "zagotuje na twardo" !
Uwazam,ze dalsza dyskusja jest bezprzedmiotowa.
Cerberus
 
     
rafalelektronik 
Uczestnik forum
Technik elektronik



Pomógł: 3 razy
Wiek: 30
Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 141
Skąd: Zabrze
Wysłany: 22-11-07, 15:45   

Wiam. Z mojego punktu widzenia, we wieży znajduje się transformator toroidalny który może zrobić wiele sztuczek po podłączeniu do prądu. I to tak jak napisane było w poscie pierwszym nie zawsze, tylko co którys raz :D otóż chodzi o to że jeśli wieża była włączona do gniazdka zasilanego z sieci energetycznej i akurat w chwili odłączania wtyczki był szczyt amplitudy nap. sieciowego to rdzen tego toroida zostanie silnie namagnesowany. Toroidy maja tę właściwośc że maja dużą pozostałość magnetyczną ze względu na brak szczeliny (nie tak jak transformatory EI które mją szczeline). I to namagnesownie rdzenia jest przyczyna kłopotów. Gdyż jeśli przyłączymy ta wieże z namagnesowanym toroidem do przetwornicy, a kierunek prądu płynącego przez uzw. pierwotne spowoduje że rdzen będzie chciał się jeszcze silniej namagnesowac, to mamy problem bo rdzen sie nasyci, a cewka z nasyconym rdzeniem stawia opór rzeędu kilku omów. Co powoduje bardzo duży impuls prądowy i zadziałanie zabezpieczenia przeciwprzeciązenioowego lub\i zwarciowego. Wiem że często przy włączaniu do sieci toroidów wybijaja S-ki własnie ze względu na ten pierwszy impuls. gdyz następna odwrotna półówka napięcia sieci powoduje przemagnesowanie rdzenia i przywrócenie jego stanu do normalnej pracy :d Pozdrawiam
 
 
     
cerberus 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 84 razy
Wiek: 68
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 1491
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 22-11-07, 18:51   

Pozdrawiam !
rafalelektronik napisał/a:

Ttransformator toroidalny który może zrobić wiele sztuczek po podłączeniu do prądu. Toroidy maja tę właściwośc że maja dużą pozostałość magnetyczną ze względu na brak szczeliny (nie tak jak transformatory EI które mją szczeline). I to namagnesownie rdzenia jest przyczyna kłopotów.

Nie jest prawdą ,że transrormatory E-I posiadają szczelinę. Szczeline posiadają dlawiki podmagnesowywane prądem stałym w celu linearyzacji obwodu magnetycznago
i uniknięcia efektu nasycenia.

Kłopoty sprawiaja trafa o mocy pnad 100W, ponieważ w takich trafach rezystancja uzwojenia jest mała. W trafach mniejszej mocy, znaczna rezystancja uzwojenia niweluje problem ze startem trafa. Dotyczy to w takim samym stopniu toroidów, jak i traf E-I.
Jest ogolny slogan, taki jak prad magnesowania, natomiast mrechanizm fizyczny
przeciążenie jest mi nieznany, tkaże nie znalazłem wyjaśnien w literaturze.
Toroid posiada blache walcowaną, dzięki czemu domeny układają się w jednym kierunku,
dlatego toroidy osiągaja wyższa indukcję. Daje to możliwość osiągnięcia mniejszych gabarytów trafa.
Już w poprzednich postach pisałem o konieczności zastosowania urządzenia miękiego startu.
Cerberus
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group