Strona Główna Forum STOWARZYSZENIA ELEKTRYKÓW POLSKICH
Witamy :)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Błąd w sztuce? Do kogo zgłosić?
Autor Wiadomość
kociamama 
Uczestnik forum


Dołączyła: 19 Lis 2009
Posty: 8
Skąd: Warszawa
Wysłany: 21-11-09, 10:40   

Zgadzam się z Wami, że popełnilam szereg błędów...i niewiele teraz mogę zdziałać. Nie mam faktury, ani umowy zlecenia...mam tylko zaswiadczenie o zdatnosci instalacji...myslalam, że to najważniejsze i wystarczające :D ale to przecież kraj urzędników ;-)

Tak to jest, kiedy bierze się znajomego za kierownika prac - mnostwo ludzi się juz na to nabrało, ze zostawili wszystko 'zaufanej osobie' ;-) są jednak w tym wszystkim trzy dobre wiadomosci: pierwsza - że nikomu nic się nie stało, druga - że na nastepny raz juz bede wiedziała czego wymagać i sama tego dopilnuję, trzecia - że w sumie ich błędy i poprawa zabezpieczeń kosztowała 'tylko' kilka stówek, a nie tyle co cała robota :-)

Są jakieś kursy podstawowe przeszkalające na elektryka? :D Jak będę miała trochę czasu muszę iść na jakieś szkolenie, bo jak widać każdy może zrobić mnie w trąbę w tej dziedzinie :p

dziękuję wszystkim za odpowiedzi,

pozdrawiam!
 
     
Marek9 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 110 razy
Wiek: 108
Dołączył: 10 Lut 2009
Posty: 1437
Skąd: Sulejówek
Wysłany: 21-11-09, 17:56   

kociamama napisał/a:
D ale to przecież kraj urzędników ;-)

To nie jest kraj urzedników. Jeżeli sąd ma wierzyć, to musi sie opierać na dkokumentach.

Szkoda twojego czasu na kursy i szkolenia elektryczne. Musiałabyś uzyskać wykształcenie elektryczne i jeszcze do tego praktyka. Jak idziesz do laryngologa, to robisz kursy laryngologiczne ? Przypuszczam, że zbyt nisko oceniasz eklektrykę - to też duża gałąź wiedzy, nie mniejsza od medycyny. Bez wykształcenia nawet nie zrozumiesz o czym mówią na kursach. Identycznie pacjenci leczą się w domu lekarstwami bez recepty(często z dobrym skutkiem), co nie oznacza, że medycyna to pestka.
Najlepszy patent na prowadzenie robot - to zatrudnienie inspektora, odpowiedniej specjalności. Tak jest w ZANACH, tam są inspektorzy.
Ja od ZANÓW nauczyłem sie formy prawnej, protokułów, umów etc. Formy prawnej biznesu nigdzie nie uczą.
Dodatkowo są wady ukryte. To trudniejsza sprawa. Ja nie znam metody, na wyegzekwowanie obsługi gwarancyjnej. Klientka ze Wspólnoty mnie wezwała, bo instalacja po jakimś czasie była wadliwa. A wykonawca nie odbirerał telefonów. To prawie twoja sytuacja. Jedyne co jej zostalo, to naprawienie i sąd, na pokrycie kosztow nie realizowanej gwarancji. Patent na rzetelną firmę jest trudny - rekomendacje też nie do końca są receptą.
Oceny fachowca może tylko dokonać równorzędny fachowiec.
marek
 
     
elektro6411 
Uczestnik forum


Dołączył: 20 Lis 2009
Posty: 6
Skąd: Poland
Wysłany: 21-11-09, 18:49   

A ja odpowiem tak BOSS ma uprawnienia i pieniądze do pracy bierze byle kogo za 1260 brutto przyjedzie popatrzy wypije kawę i skasuje pieniądze Jak umie pisać to napisze protokół A gdzie obliczenia i pomiary ????
 
     
kociamama 
Uczestnik forum


Dołączyła: 19 Lis 2009
Posty: 8
Skąd: Warszawa
Wysłany: 21-11-09, 23:49   

Marek9 napisał/a:
kociamama napisał/a:
D ale to przecież kraj urzędników ;-)

To nie jest kraj urzedników. Jeżeli sąd ma wierzyć, to musi sie opierać na dkokumentach.

Szkoda twojego czasu na kursy i szkolenia elektryczne. Musiałabyś uzyskać wykształcenie elektryczne i jeszcze do tego praktyka. Jak idziesz do laryngologa, to robisz kursy laryngologiczne ? Przypuszczam, że zbyt nisko oceniasz eklektrykę - to też duża gałąź wiedzy, nie mniejsza od medycyny. Bez wykształcenia nawet nie zrozumiesz o czym mówią na kursach. Identycznie pacjenci leczą się w domu lekarstwami bez recepty(często z dobrym skutkiem), co nie oznacza, że medycyna to pestka.
Najlepszy patent na prowadzenie robot - to zatrudnienie inspektora, odpowiedniej specjalności. Tak jest w ZANACH, tam są inspektorzy.
Ja od ZANÓW nauczyłem sie formy prawnej, protokułów, umów etc. Formy prawnej biznesu nigdzie nie uczą.
Dodatkowo są wady ukryte. To trudniejsza sprawa. Ja nie znam metody, na wyegzekwowanie obsługi gwarancyjnej. Klientka ze Wspólnoty mnie wezwała, bo instalacja po jakimś czasie była wadliwa. A wykonawca nie odbirerał telefonów. To prawie twoja sytuacja. Jedyne co jej zostalo, to naprawienie i sąd, na pokrycie kosztow nie realizowanej gwarancji. Patent na rzetelną firmę jest trudny - rekomendacje też nie do końca są receptą.
Oceny fachowca może tylko dokonać równorzędny fachowiec.
marek


Ej no bez przesady ;-) chcialabym po prostu troche wiedziec o elektryce, wiedziec czy ktos mowi z sensem czy nie i tyle. Nie chce byc zawodowym elektrykiem.

A pewnie jakbym miała problem natury laryngologicznej, to bym chciała jak najwięcej wiedziec o laryngologii, owszem :p

Bez obaw, doceniam elektrykę - mam wykształcenie politechniczne i do tej pory pamiętam jak ciężko było mi zaliczyć 'podstawy elektroniki' ;-) a przeciez to bylo ledwo nadgryzienie tematu. Lubie sie mierzyc ze swoimi slabymi stronami wiedzy.

pozdrawiam!
 
     
kociamama 
Uczestnik forum


Dołączyła: 19 Lis 2009
Posty: 8
Skąd: Warszawa
Wysłany: 21-11-09, 23:58   

A....i to jest kraj urzędników - bo skoro mam potwierdzenie poprawnosci wykonania instalacji, to czemu musze miec jeszcze zlecenie wykonania prac? Albo fakturę? Skoro ktoś mi gwarantuje, że poprawnie wykonał swoją pracę, to czemu ja mam udowadniać, że mu ją zleciłam? Dokument jest wazny tylko z innym dokumentem, a zeby te dwa byly wazne, potrzeba jeszcze trzeciego dokumentu ;-) i tak bez konca.

I to już kolejna dziedzina w której przekonuję się, że to zdecydowanie jest kraj urzędników.
 
     
Marek9 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 110 razy
Wiek: 108
Dołączył: 10 Lut 2009
Posty: 1437
Skąd: Sulejówek
Wysłany: 24-11-09, 10:05   

kociamama napisał/a:
A....i to jest kraj urzędników - bo skoro mam potwierdzenie poprawnosci wykonania instalacji, to czemu musze miec jeszcze zlecenie wykonania prac? Albo fakturę? Skoro ktoś mi gwarantuje, że poprawnie wykonał swoją pracę, to czemu ja mam udowadniać, że mu ją zleciłam?
Masz udowadniać co mu zleciłaś, jaki był zakres robót. Co on miał zrobić. Niekoniecznie, musiał wykomywac pomiary, można to zlecić innej firmie.
To, że wykonał poprawnie swoją pracę to twierdzi wykonawca - co wcale nie oznacza, że praca jest poprawnie wykonana. Każdy kraj ma sprawy sporne. zawsze się takie zdarzają. Te dokumenty potrzebne są do sądu, który ma roztrzygnąć kto ma rację.
Na takich dokumentach pracuje ZAN, który ma praktyke w realizacji remontów.
Czy takie banalne zagadnienia trzeba ci tlumaczyć ?
To jest forum elektryczne. a nie forum nauki prowadzenia inwestycji.
kociamama napisał/a:

Ej no bez przesady ;-) chcialabym po prostu troche wiedziec o elektryce, wiedziec czy ktos mowi z sensem czy nie i tyle. Nie chce byc zawodowym elektrykiem.
Problemy tkwią w szczegółach. I tutaj jesteś bez szans.
Życze powodzenia na kursach, jezeli tak nisko oceniasz elektryke i nie wyciągasz wniosków z doświadczeń.
marek
 
     
mar1 
Uczestnik forum


Wiek: 49
Dołączył: 14 Kwi 2010
Posty: 3
Skąd: Łódż
Wysłany: 13-07-10, 20:16   

upin napisał/a:
powtórzę raz jeszcze cytując Twoje słowa
zenmal napisał/a:
Co ciekawe urząd gminy przują taką inwestycję do użytkowania.

Co ma Urząd Gminy do przekazania obiektu do użytkowania????
Upin jeśli chcesz mieszkać w nowo wybudowanym domu to musisz to zgłosić do UG lub temu podobnej instytucji na wsi lub w mieście gdzie dom postawiłeś i oni robią odbiór budynku , bez tego nie zamieszkasz w nim no chyba ze bez adresu i nie legalnie :mrgreen: Pozdrawiam
_________________
mar1
 
     
upin 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 89 razy
Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 976
Skąd: Tarnów
Wysłany: 14-07-10, 00:12   

Urząd Gminy a Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego to dwie różne pod względem kompetencji instytucje. Każda z nich ma swoją działkę. PINB odbiera i przekazuje do użytkowania a UG nadaje numer administracyjny domu.
Szkoda, że świadomość obywateli jest na takim poziomie.
_________________
ICE In Case of Emergency, w nagłym wypadku
 
     
mar1 
Uczestnik forum


Wiek: 49
Dołączył: 14 Kwi 2010
Posty: 3
Skąd: Łódż
Wysłany: 14-07-10, 21:58   

Upin to nie świadomość obywateli lecz głupota co niektórych urzędników którzy wprowadzają w błąd obywateli , jacy więc mają być obywatele jeśli urzędnicy nie są kompetentni, dwa razy spotkałem się z przypadkiem gdy inwestor musiał dostarczyć w urzędzie gminy prawie te same papiery co w PINB , dobrze że kopie :) a co do PINB to masz zupełną rację jeśli nie natrafisz na jakiegoś nadgorliwca z UG ale to nie temat tego postu . Pozdrawiam
_________________
mar1
 
     
b@b@ 
Uczestnik forum


Pomógł: 29 razy
Dołączył: 09 Paź 2008
Posty: 343
Skąd: dolnośląskie
Wysłany: 16-07-10, 10:59   

mar1 napisał/a:
...jacy więc mają być obywatele jeśli urzędnicy nie są kompetentni...

wybacz, ale wykonujesz usługi projektowe nie znając podstaw prawnych. jeśli sam projektujesz, to porażka, jeśli zlecasz innym, nie jesteś w stanie zweryfikować poprawności.
jesteś sam niekompetentny i przyganiasz jak kocioł garnkowi.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group