Strona Główna Forum STOWARZYSZENIA ELEKTRYKÓW POLSKICH
Witamy :)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Rozdzielnica zła i dobra
Autor Wiadomość
Deks
Uczestnik forum


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 08 Cze 2006
Posty: 169
Wysłany: 08-04-10, 20:09   

15kvmaciej napisał/a:
Możesz montować je jak chcesz

Może nie jak ja chcę tylko tak ja można. Bo jeśli nie ma przepisu zakazującego a producenci mówią że można, to już na drodze stoi tylko 15kvmaciej, . Wybacz dla mnie żaden autorytet. Ty sobie podawaj zasilanie na styk stały skoro czujesz taką potrzebę. Ciekawe co robisz jak nie ma oznaczenia, a jak jest to przecież pisałeś że kłamią. A wiem, pewnie rozbierasz aparat zanim go podłączysz.

Elektromonter2 napisał/a:
bowiem on podczas ewentualnego uszkodzeniawyłącznika może '' opaść '' na styk stały i nie przerwać obwodu

Kolego dobrze zastanów sie nad tym co napisałeś. Jeśli styk opadnie, o ile to w ogóle możliwe, to obwód nie zostanie przerwany nie zależnie od tego czy napięcie jest podane od góry czy od dołu.

Elektromonter2 napisał/a:
Jest to uzależnione gaszeniem łuku

Jakie ma to znaczenie w tym przypadku, przecież mamy do czynienia z prądem przemiennym. Dziwię sie że takie rzeczy pisze projektant.
 
     
15kvmaciej 
Aktywny uczestnik forum
wrażliwy elektryk



Pomógł: 57 razy
Wiek: 53
Dołączył: 16 Kwi 2009
Posty: 1340
Skąd: essex-uk
Wysłany: 08-04-10, 20:40   

Deks napisał/a:
Może nie jak ja chcę tylko tak ja można

:mrgreen: do końca przekorny. :mrgreen:
Chcesz przeforsować swoje liberalne rozwiązania instalacyjne, krytykując konserwatywny beton, który woli kontynuować stare praktyki i metody.
No to montuj nie jak większość, tylko tak jak w/g Ciebie można ( założe się że ten pomysł też Cię nie zadowoli...)
_________________
..Prywatnie?? Odpowiedzieć Ci??
 
     
seba201991 
Uczestnik forum
SeKo


Pomógł: 7 razy
Wiek: 27
Dołączył: 03 Sie 2008
Posty: 220
Skąd: Reńska Wieś
Wysłany: 08-04-10, 21:31   

Długo można by polemizować ALE KTO MA RACJĘ ??!
Proponuję zrobienie ankiety.
_________________
Im więcej się uczę, tym więcej wiem jak mało umiem..
 
 
     
dendrytus 
Uczestnik forum


Dołączył: 10 Wrz 2008
Posty: 11
Skąd: Chlapkowice
Wysłany: 21-03-11, 08:34   

15kvmaciej napisał/a:

Chcesz przeforsować swoje liberalne rozwiązania instalacyjne, krytykując konserwatywny beton, który woli kontynuować stare praktyki i metody.

Ciekawe dlaczego w ogóle montujesz aparaturę modułową. Ceramika jest kul, tak samo jak instalacja w ołowianych rurkach.
A co zrobisz jak będzie trzeba legranda zastąpić moeller'em przerabiasz rozdzielnię czy jeździsz 2 godziny za odpowiednim bezpiecznikiem.

Elektromonter2 napisał/a:
Panowie zasadniczą sprawą jest podawanie napięcia na styk nieruchomy . Jest to uzależnione gaszeniem łuku oraz możliwością uszkodzenia elementow konstrukcyjnych i zespawania się stykow .

Nie za bardzo rozumiem sens, skoro prąd jest przemienny. Z gaszeniem może być problem jeśli bezpiecznik założymy do góry nogami. Pierwsze słyszę, żeby zespawanie styków było uzależnione od tego gdzie coś podłączymy. Czyli jak podłączymy zasilanie pod 1 to nam się nie zespawa , ale jak podłączymy pod 2 to nam się zespawa.
Cytat:

Nie należy podawać napięcia na styk ruchomy , bowiem on podczas ewentualnego uszkodzeniawyłącznika może '' opaść '' na styk stały i nie przerwać obwodu . ( przy technicznym założeniu , że taka możliwość istnieje ) .

Stawiam dolary przeciw orzechom, że nie uda ci się tego dokonać w tysiącu prób. Oczywiście jak podłączysz zgodnie ze swoją teorią to nie opadnie.

Od wymyślania teorii dużo lepszy był Einstein.
 
     
Elektromonter2 
Aktywny uczestnik forum
OW SEP


Pomógł: 64 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Maj 2009
Posty: 591
Skąd: Zakroczym k. Wa-wy
Wysłany: 21-03-11, 09:51   

Faktycznie np Moeller sugeruje dowolność w montażu wył typu S , jednak mi trudno się odzwyczaić od metody zasilania na nieparzystych i mimo wszystko jeszcze robię wg starych zasad. (no dobra nie zawsze ). Wiadomo wtedy podejście z szyny spinającej S-y do RCD robimy kabelkiem.
_________________
Sebastian
 
     
sepam 
Uczestnik forum


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 285
Skąd: Tarnów
Wysłany: 10-08-11, 18:07   

Odpowiedź na nurtujące zagadnienie czemu zasilanie powinno być na podane na styk nieruchomy wyłącznika rozłącznika lub odłącznika.

Przy niskim napięciu małym amperażu oraz prądzie zmiennym nie ma to aż takiego znaczenia.
Duże znaczenie na które styki podamy zasilanie jest przy wyłącznikach, rozłącznikach i odłącznikach dużej mocy, wysokim i średnim napięciu oraz prądzie stałym, szczególnie w starych aparatach z lat <+80 ubiegłego stulecia.
Szczegóły mogą państwo znaleźć w fachowej literaturze np: o odłącznikach pantografowych lub pól-pantografowych.
 
     
konstruktor 
Uczestnik forum


Dołączył: 08 Lip 2013
Posty: 32
Skąd: zachodniopomorskie
Wysłany: 13-07-13, 23:37   

Elektromonter2 napisał/a:
Faktycznie np Moeller sugeruje dowolność w montażu wył typu S , [...] Wiadomo wtedy podejście z szyny spinającej S-y do RCD robimy kabelkiem.


Temat dawno nie odgrzewany, ale wtrącę swoje 3 gr., może ktoś uzna, że z sensem:). Kabelek zawsze lepszy, choć mniej profesjonalnie wygląda: jak trzeba wymienić jeden moduł w długim ciągu es-ek spiętych szyną, robią się schody. Szyny/grzebienie mają też zwyczaj pozostawać nieizolowane na końcach, co trudno uznać za zaletę.

A co do tego, gdzie podpinać zasilanie, a gdzie odbiory, to producenci dawno już zgodnie przyznali, że nie ma to znaczenia (także ze względów marketingowych uniwersalność jest cool). Dlatego, moim zdaniem, warto pomyśleć i - tak jak w ruchu drogowym - gdy musimy wybierać między sztywnym przepisem a bezpieczeństwem, wyberamy to drugie. Przy budowaniu rozdzielnicy dobrze jest stosować zasadę, by wszystkie rzędy, z nieobligatoryjnym wyjątkiem najwyższego, miały odejścia u góry.

Mnie kiedyś spadł wkrętak (nieizolowany, więc to niezbyt budujący przyklad dla młodzieży, ale mógł to być np. kawałek przewodu bez izolacji) na szynę silnoprądową. I tym razem miałem szczęście (który to już raz?), ale... skoro mogą zdarzyć się zwarcia spowodowane grawitacją, to lepszy prąd mniejszy niż większy.
 
     
15kvmaciej 
Aktywny uczestnik forum
wrażliwy elektryk



Pomógł: 57 razy
Wiek: 53
Dołączył: 16 Kwi 2009
Posty: 1340
Skąd: essex-uk
Wysłany: 14-07-13, 01:17   

konstruktor napisał/a:
Temat dawno nie odgrzewany, ale wtrącę swoje 3 gr., może ktoś uzna, że z sensem

W tablicy pracuje się bez napięcia.
..Może lepiej, bym dalej nie rozwijał wypowiedzi i komentarza.. :mrgreen:
_________________
..Prywatnie?? Odpowiedzieć Ci??
 
     
konstruktor 
Uczestnik forum


Dołączył: 08 Lip 2013
Posty: 32
Skąd: zachodniopomorskie
Wysłany: 14-07-13, 01:35   

15kvmaciej napisał/a:
W tablicy pracuje się bez napięcia.
..Może lepiej, bym dalej nie rozwijał wypowiedzi


Pozdrawiam nocnego szanownego forumowicza, znając kolegi cięty język wdzięczny jestem za nierozwijanie...;). A praca w stanie beznapięciowym to postulat zawsze wart propagowania, toteż i ja przychylę się i poprę. Szkoda, że nie zawsze daje się go wcielić (bo np. nie ma dostępu do tablicy nadrzędnej).
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group