Strona Główna Forum STOWARZYSZENIA ELEKTRYKÓW POLSKICH
Witamy :)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Narzędzia XXI wieku.
Autor Wiadomość
robert99 
Aktywny uczestnik forum
IRSEP o. Wrocław


Pomógł: 68 razy
Wiek: 45
Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 1054
Skąd: -------------
Wysłany: 22-02-14, 16:40   

simcode napisał :
Cytat:
Przepraszam że wchodzę między wódkę a zakąskę ,ale mam prośbę do kolegi Macieja czy jest możliwe powtórzenie tego eksperymentu na tym samym obwodzie z obciążoną żarówką

nie bardzo rozumiem o czym kolego piszesz co to znaczy "powtórzenie tego eksperymentu na tym samym obwodzie z obciążoną żarówką"
nie rozumiem ani co kolega miał na myśli ani tym bardziej jaki to ma związek z opisanym eksperymentem kryteria jakimi należy się kierować aby powtórzyć możliwie jak najwierniej eksperyment opisany przeze mnie podałem tu (kilka postów wcześniej)
Cytat:
Kolego więc pokrótce w doświadczeniu/opisanym przykładzie mieliśmy następującą sytuację:
ciągłość zachowały przewody L1,L2,L3 oraz PE to "PE" to ważna informacja !
Mamy więc :
a) prąd przemienny o określonych parametrach
b) pięć żył/przewodników odizolowanych od siebie w których trzy znajdowały się pod napięciami fazowymi
c) jedna z żył zachowywała ciągłość i znajdowała się na potencjale "ziemi" połączona w złączu/szafce pom z przewodem PEN zachowując ciągłość ze źródłem
d) jedna z żył -piąta-N- pozostaje odizolowana zarówno od wszystkich pozostałych jak i od "potencjału ziemi -PEN źródła "
e) wszystkie z żył pozostają ze sobą w bliskim kontakcie oddalone od siebie na grubość izolacji "równomiernie ściśnięte " zewnętrzną powłoką ochronną
f) długość opisanego "tworu" ponad 100 może nawet 150 metrów

Należało kierując się jedynie powyższymi wytycznymi możliwie wiernie powtórzyć doświadczenie to wszystko !
A co zrobił kol Maciej w doświadczeniu opisanym w przedostatnim poście ?(o poprzednich nie wspomnę):
-wyznaczał napięcia pomiędzy N-PE -zupełnie poza doświadczeniem
- wprowadził nowe kryterium w postaci rezystancji w przewodzie ok 4kom skoro ja wyraźnie napisałem "brak ciągłości N"
-opisy pod ilustracjami są niezgodne z tym co jest aktualnie mierzone
- nic nie wiemy o kablu jego długości ilości żył /podłączonych faz etc (widać tylko fragment przewodu gniazda itp )


Kol simcode czytając co napisałeś odnoszę wrażenie że zupełnie nie zrozumiałeś jakie ewentualne znaczenie w tym doświadczeniu miała owa żarówka skoro piszesz
Cytat:
dowiemy się jak duży wpływ (według kolegi Roberta )miała ta żarówka na badany obwód

Tu nie chodzi o wpływ żarówki na obwód !!!
Wyobraźmy sobie że kol Maciej nie posiada lub nie użył do wskazanego przez siebie doświadczenia przyrządów 'wysokiej" marki fluke ale miał do dyspozycji tylko przyrząd UNIT i inne o podobnie dużych impedancjach wewnętrznych każde z nich w opisanym doświadczeniu wskazało by napięcie bliskie fazowemu ,można by mieć mylne wrażenie że takie napięcie rzeczywiście tam istnieje podczas gy podłączenie owej żarówki która zapewne nawet by nie "żarzyła " obaliło by wskazania przyrządów w ten sposób że istnienie owych np 221V ma owszem miejsce ale przy prądach w układzie pomiarowym bliskich zeru ! Tak więc nie wiem kol simcode jak chciałeś powtórzyć ów eksperyment na tym samym obwodzie z obciążoną żarówką ,czym chciałeś ją obciążyć ? Jeśli podłączył byś ją jak w/opisałem obciążył byś ją niebagatelnym prądem bliskim zeru inny sposób obciążenia żarówki np poprzez rezystancje w obwodzie N ok 4komy lub w każdy inny sposób - nie ma nic wspólnego z opisanym przeze mnie doświadczeniem
Cytat:
Maćkowi chciało się podjąć trud udowodnienia swoich tez a ty tylko piszesz .

To kolejny dowód na to że wypowiadasz się o czymś z czym prawdopodobnie nie do końca się zapoznałeś ,otóż nie jest tak że ja tylko piszę ponieważ już na stronie 2 w moim poście Wysłany: 03-02-14, 01:33 opisałem rzeczywistą sytuację która miała miejsce i w której uczestniczyłem ,implikacje tego doświadczenia podane przeze mnie próbuje podważyć kol Maciej ,tyle że z 'różnym skutkiem"



Ostatnie doświadczenie kol Macieja :
Kol Maciej i jego ostatni post:
Cytat:
Tym bardziej nie rozumiem, po co tam była żarówka
.
To wyjaśniłem powyżej w części skierowanej do kol simcode
Ostatnie z prawej zdjęcie jak dobrze odczytuję zawiera informacje że pomiar kolega wykonał pomiędzy jednym z przewodów fazowych ( tego nie zawiera zdjęcie) i odpiętym (to widać dość wyraźnie ) przewodem N jak dobrze widzę napięcia wskazane to 218V ? zaś pomiar napięcia pomiędzy N-PE (ilustracja środkowa) wykazuje 38,3V
Tak więc jeśli ostatnie doświadczenie kolega wykonał przynajmniej w możliwy sposób zbliżony do mojego opisu wyniki jedynie potwierdzają moje założenia ,a jest to możliwe analizując fakt iż pomiar pomiędzy PE-N (odpięty) wskazał stosunkowo wysokie napięcie blisko czterdziestu wolt to odpowiednio wyższe napięcie (rzędu 218V ) mogło wystąpić pomiędzy "odpiętym " N a jednym z przewodów fazowych - co potwierdza jedynie moje założenia ,teraz idąc tym tokiem dalej jeśli wskazane napięcie wynosi w stosunku do odizolowanego przewodu N 218 V to zapewne żarówka np 60W winna jasnym blaskiem zaświecić ,nieprawdaż? Ale czy tak się stanie mimo wskazania przyrządu? Oto tylko chodziło o nic więcej ! Mało tego przyrządy posiadające funkcję pomiaru przy obniżonej impedancji wewn. zapewne nie pokarzą napięcia bliskiemu fazowemu ,to wszystko -proponuje to też sprawdzić i wykonać też pomiar np UNIT który kol posiada by bardziej zobrazować genezę owej różnicy .
_________________
Chillout & Sax music ,na wieczór: http://www.youtube.com/watch?v=FTZ2ZDO5UXw


Pozdrawiam
Robert
 
     
15kvmaciej 
Aktywny uczestnik forum
wrażliwy elektryk



Pomógł: 57 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Kwi 2009
Posty: 1340
Skąd: essex-uk
Wysłany: 22-02-14, 18:38   

robert99 napisał/a:
Chłopie poproś Administratora o usunięcie Twojego postu nim zbyt wielu przeczytało i "wstydu oszczędź "

:mrgreen:
Historia nie lubi się powtarzać, ale czasem ma czkawkę...
robert99 napisał/a:
proponuje to też sprawdzić i wykonać też pomiar np UNIT który kol posiada by bardziej zobrazować genezę owej różnicy

Zaprawdę, powiadam ci, w poniedziałek zobaczysz zdjęcie zintegrowanego UNIT z młotkiem- tyle dla mnie znaczy stary rupieć który trzeba naciskać i potrząsać, by coś się pokazało na wyświetlaczu. Który nawet reaguje na ładunki elektrostatyczne.. Nie mniej na tym przykładzie chciałem zademonstrować, czemu np Joshua Slocum potrafił opłynąć świat mając tylko stary budzik bez wskazówki minutowej :mrgreen:
Kwestia zabaw i eksperymentów, to ściana z kołkiem lub ten stary multichinol, który chętnie bym wymienił na takie coś- http://bowi.com.pl/instrukcje/5966.pdf
W odpowiednich rękach całkiem fajny sprzęt testujący w przystępnej cenie
O:)
Natomiast nie wiem, jak ze ślepym rozmawiać o kolorach, skoro nawet nie potrafi ocenić, czy zdjęcia dotyczą obwodu jednofazowego czy "siłowego". Trzeba przecież nie tylko czytać ze zrozumieniem, ale i patrzeć ze zrozumieniem. Praktyk nie ma trudności z opisem zdjęć, dlatego nie zawracałem sobie głowy tym, co dla praktyków musi być oczywiste i jasne na przedstawionych zdjęciach.
Nawet podejrzewanie mnie o manipulacje odległościami, fałszowanie czegokolwiek.. Po co i w jakim celu? Droga moja wąska jest i cierniami usłana, ale nawet bez żarówki nie lękam się nią kroczyć kolejne 10 stron.. :mrgreen:
robert99 napisał/a:
A co zrobił kol Maciej w doświadczeniu opisanym w przedostatnim poście ?(o poprzednich nie wspomnę):

-wyznaczał napięcia pomiędzy N-PE -zupełnie poza doświadczeniem
- wprowadził nowe kryterium w postaci rezystancji w przewodzie ok 4kom skoro ja wyraźnie napisałem "brak ciągłości N"
-opisy pod ilustracjami są niezgodne z tym co jest aktualnie mierzone
- nic nie wiemy o kablu jego długości ilości żył /podłączonych faz etc (widać tylko fragment przewodu gniazda itp )

Kolega Maciej bez pieprzenia o karabinach z krzywymi lufami rozwiązał problem braku ciągłości przewodu N, co czasem jest spowodowane tym, że
Cytat:
przewód N zwyczajnie nie został dokręcony
,
Cytat:
Raz jeszcze powtarzam "przewód N nie zachował swojej ciągłości " czy brak owej ciągłości bliższy jest 500Ωniż 4kΩ ??
, a czasem
Cytat:
Mamy (....)
d) jedna z żył -piąta-N- pozostaje odizolowana zarówno od wszystkich pozostałych jak i od "potencjału ziemi -PEN źródła "
. Chociaż nie rozumiem jak jest odizolowana, skoro pętla pomiarowa dopełnia się impedancją. Pewnie muszę znowu iść do szkoły... :mrgreen:
Odizolowany a niedokręcony dla praktyka to jest jednak różnica co chyba wykazałem.
..Dalej nie wiem, jakie zalety ma żarówka i czy mam sobie taką dołączyć do mojej walizeczki...
_________________
..Prywatnie?? Odpowiedzieć Ci??
 
     
simcode 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 91 razy
Dołączył: 17 Sty 2011
Posty: 1497
Skąd: śląsk
Wysłany: 22-02-14, 19:27   

Pytasz po co ten test żarówkowy i co ma wykazać. Hm... przecież spór o pomiar żarówką się toczy, o jego skuteczność.
[quote="robert99"]Wyżej wymieniony "wskaźnik napięcia żarówkowy " ma jednak pewną istotną przewagę nad elektronicznymi wersjami z roku 2014 pomijam w tym miejscu wskazanie wartości samego napięcia którego z oczywistych przyczyn "żarówkowy nie potrafi" mówimy więc o wskaźniku obecności napięcia a nie o "mierniku napięcia "
[/quote]
A to z takiego powodu ,by wykazać czy twoje twierdzenie jest słuszne .
 
     
Romnin 
Uczestnik forum
romnin


Wiek: 67
Dołączył: 13 Mar 2013
Posty: 26
Skąd: W-wa
Wysłany: 22-02-14, 20:37   

Lubię "wchodzić między wodkę a zakąskę " zwłaszcza przy tak obficie , zastawionym stole
Jestem w pełni podziwu dla wytrwałości , profesjonalizmu i merytorycznego tłumaczenia,
prostych zależności miernictwa elektrycznego (pomiaru napięcia AC ) .
Myślę oczywiście o Kol.Macieju =D> Walka trudna, bo stała konfabulacja adwersarza trzymającego się zawzięcie nie wiadomo jakiejś impedancji zakrawa o tzw. zespół Korsakowa (a nie jest to zespół pieśni ) .
Z zazdrością oglądając fotki z pomiarów ,odnoszę wrażenie że oglądam co innego od Kol.Robert99 .
Nie połączony przewód N w rozdzielni ,czy jest to przewód przychodzący z rozłącznika na wspólną szynę odbiorników ? To ważne bo scenariusz Kol. Roberta99 tak zakładał.
Będąc młodym uczniem nie mogłem zrozumieć , dlaczego woltomierz mierzący napięcie na połączeniu rownoleglym impedancji badanej i swojej wewnętrznej , aby mierzył dokładnie stan badanej sieci powinien mieć rezystancję wewnętrzną najlepiej ∞ a mają RV>>Rx .
15kvmaciej napisał/a:
..Dalej nie wiem, jakie zalety ma żarówka i czy mam sobie taką dołączyć do mojej walizeczki...
W obecnych czasach oczywiście że nie, ale 38 lat temu
była niezbędnym probnikiem w mojej torbie + induktorowy miernik oporności+neonowy wskażnik obecności napięcia+latarka płaska4,5V z dwoma przewodami ,drogi uniwersalny wskazówkowy leżał zamknięty w szafie .
2 żrarówki 15W/220V szeregowo w bakielitowych oprawkach+ 2 przewody, wykrywały brak ciągłości przewodu neutralnego bez potrzeby rozkręcania obwodu .
Teraz mam to co mam, aż wstyd się chwalić, zakład biedny chociaż flotę samochodową zmienia z 3letnich skód na nowe tojoty auris .
Ten wątek powinien trwać do 200 postów dopuki się nie dowiem co zobaczył Kol Robert99
na nienajgorszych miernikach elektryka o czym nie wiedziała żarówka.
wiem jak się skończ ta partia




Tak
 
     
15kvmaciej 
Aktywny uczestnik forum
wrażliwy elektryk



Pomógł: 57 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Kwi 2009
Posty: 1340
Skąd: essex-uk
Wysłany: 22-02-14, 22:32   

Romnin napisał/a:
Nie połączony przewód N w rozdzielni ,czy jest to przewód przychodzący z rozłącznika na wspólną szynę odbiorników ? To ważne bo scenariusz Kol. Roberta99 tak zakładał.

Kolego Romnin, jak pisałem, zdjęcia z pomiarów w tablicy zrobiłem z braku czasu by chodzić w te i we wte, zresztą na wcześniejszych jest ten sam pomiar N-PE na końcu obwodu. Na zdjęciach przedstawiłem wyniki pomiarów napięć, rezystancji, występujących na kablu 5x4mm" długości ponad 100 metrów z izolowanym przewodem N i z niedokręconym przewodem N. Pomiarów różnymi przyrządami z założeniem, że niech gniazdko będzie tablicą w pomieszczeniu gdzie komisja deliberowała, a niepodłączony, niedokręcony przewód N znajduje się w zaplombowanym wyłączniku 3+N (toż to o pomstę woła, taki wyłącznik na WLZ w instalacji TN!).
Jeśli w takiej sytuacji jest zgłoszony problem podejrzenia braku ciągłości N, to w zależności od przyrządów, dostępności, dobrać należy metodę potwierdzającą tę przerwę. Woltomierz idealny ma oporność wewnętrzną dążącą do nieskończoności i na to, że co poniektórzy zawracają kijem Wisłę starając się mierzyć napięcia niskimi rezystancjami, nawet takimi 90- 800Ω, trzeba powiedzieć- non possumus!
Fascynuje mnie historia elektrotechniki i londyńskie Muzeum Techniki, obok Muzeum Historii Naturalnej ( i Soho), to moje ulubione miejsca w Londynie.
Ale czas najwyższy żarówki wyjąć z podręcznej torby narzędziowej i trzymać na regale, niech wnuki oglądają.. :mrgreen:
_________________
..Prywatnie?? Odpowiedzieć Ci??
 
     
robert99 
Aktywny uczestnik forum
IRSEP o. Wrocław


Pomógł: 68 razy
Wiek: 45
Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 1054
Skąd: -------------
Wysłany: 23-02-14, 10:54   

Przyznam że mam mieszane uczucia kiedy po raz mam nadzieję -ostatni ,zasiadam do tego postu i to nie dla tego że zwątpiłem w to co pisałem-przeciwnie podtrzymuje każde słowo! Ale zwyczajnie zastanawiam się czy można prościej o oczywistych sprawach ,ba czy w ogóle jest sens ja piszę jedno a Panowie skrzętnie odwracacie moje wypowiedzi tak by pasowały do waszych poglądów
Nigdzie nie napisałem że 'wskaźnik żarówkowy" polecam używać miast profesjonalnych nowoczesnych dwubiegunowych z tą tylko różnicą że te ostatnie nie zawsze wskazują rzeczywiste napięcie weźmy Maćku Twoje własne doświadczenie gdzie wynik pomiaru napięcia nowoczesnym przyrządem o stosunkowo niskiej impedancji wewnętrznej w stosunku do użytego przyrządu przez elektryka http://bowi.com.pl/instrukcje/5966.pdf pomiar wskazał 218V pomiar "mastechem" zapewne wskazał by napięcie jeszcze nieco wyższe wskazując jednoznacznie że w obwodzie mierzonym N-L (N-odpięte) panuje napięcie fazowe ,wskaźnik żarówkowy mimo tych wskazań nie zaświeci demaskując sytuację ,ot cała różnica !
Maciek napisał:
Cytat:
Chociaż nie rozumiem jak jest odizolowana, skoro pętla pomiarowa dopełnia się impedancją. Pewnie muszę znowu iść do szkoły... :mrgreen:

Jaka pętla pomiarowa ? Mówimy o sytuacji przed pomiarem kiedy przewód musi być całkiem odizolowany od pozostałych żył i nie zachowywać ciągłości- co już wielokrotnie opisałem i tak przygotowany do doświadczenia. Impedancja przyrządu pomiarowego w momencie pomiaru stanowi jedyną "pętlę' nie rozumiem jak można coś takiego w tak banalny sposób podkreślać ? Czy uważasz że opisując róże "impedancje wewnetrzne " przyrządów nie jestem świadomy że przez przyrząd "zamyka się przepływ prądu" a może przypomnieć Ci jak to chciałeś SEM mierzyć zwykłym miernikem:
Cytat:
Przedstawimy sobie badany obwód jako SEM i wewnętrzną impedancję z dołączonym woltomierzem z wewnętrzną impedancją, wyjaśnimy kiedy potencjał przewodu fazowego i dowolny punkt odniesienia dają napięcie fantomowe

Owszem przy wyznaczaniu SEM (obliczeniowo lub np metodą kompensacji) nie ma mowy o przepływie prądu przez obwód pomiarowy (jeżeli jest wówczas należy to przeliczyć "tak jakby tego prądu nie było") -to zaprzeczało by definicji SEM , tak więc mnie chcesz uświadamiać że istotnie przewód N - nie jest "tak naprawdę " odizolowany bo zamyka się przez przyrząd pomiarowy " o eureko =D> z drugiej strony próbujesz wyznaczyć SEM pakując w obwód i do wyznaczenia owej siły elektrom. zwykły miernik =D> Daruj sobie Maćku!
Cytat:
Odizolowany a niedokręcony dla praktyka to jest jednak różnica co chyba wykazałem.

Jak? zakładając że niedokręcona ma rezystancję ok 4kom? Proszę Cię po raz kolejny daj spokój ! Przewód N o przekroju 10mmkw "majta się " w zacisku przystosowanym do podłączenia znacznie większego przekroju nie dotykając żadnej ze ścianek zacisku skąd tam rezystancja 4kom ? Może zamiast "niedokręcony" powinienem napisać "nieprzykręcony" OK! Tyle tylko że słowo "nieprzykręcony "mogło by sugerować że ów N w ogóle nie został wprowadzony do wyłącznika podczas gdy istotnie był w zacisku tyle że w żaden sposób nie dotykał do ścianek zacisku .
Cytat:
Woltomierz idealny ma oporność wewnętrzną dążącą do nieskończoności i na to, że co poniektórzy zawracają kijem Wisłę starając się mierzyć napięcia niskimi rezystancjami, nawet takimi 90- 800Ω, trzeba powiedzieć- non possumus!

Problem pomiarowania niskimi rezystancjami celem wyeliminowania owych zjawisk indukcyjnych/pojemnościowych nie jest moim wymysłem ,pochodzi od producentów sprzętu pomiarowego Oni sami zwrócili uwagę na taką konieczność i produkują urządzenia z funkcjami pomiaru z obniżoną impedancją wewnętrzną -przykłady podałem m-dzyinnymi Fluke może Maćku napisz do tych producentów "po jaki czort " coś takiego produkujecie? Jeśli moje uzasadnienia nie wystarczają ?

kol Romnin napisał :
Cytat:
Będąc młodym uczniem nie mogłem zrozumieć , dlaczego woltomierz mierzący napięcie na połączeniu rownoleglym impedancji badanej i swojej wewnętrznej , aby mierzył dokładnie stan badanej sieci powinien mieć rezystancję wewnętrzną najlepiej ∞ a mają RV>>Rx .

Nie wiem, jak to się ma do omawianego przykładu?
Cytat:
Myślę oczywiście o Kol.Macieju =D> Walka trudna, bo stała konfabulacja adwersarza trzymającego się zawzięcie nie wiadomo jakiejś impedancji zakrawa o tzw. zespół Korsakowa
ależ kolego wiadomo jakiej :mrgreen: wystarczy spojrzeć kilka postów wcześniej tam w moich postach tudzież linkach (przyrządy z funkcją pomiaru z obniżoną imp.) wszystko jest napisane ,oko do ręki kolego ...
Cytat:
Nie połączony przewód N w rozdzielni ,czy jest to przewód przychodzący z rozłącznika na wspólną szynę odbiorników ? To ważne bo scenariusz Kol. Roberta99 tak zakładał.

Znów kolega ma problem z przeanalizowaniem tego co napisałem ,zapewniam wszystko było powiedziane na tych 10-stronach
Widzisz kolego przewód przychodził tyle że nie z rozłącznika a wyłącznika w szafce pomiarowe -tam bowiem był wyłączany i tam też brak było jego ciągłości ,nigdzie nie napisałem że przewód N nie był podłączony w rozdzielni owszem był podłączony w rozdzielni(cy) mieszkaniowej do wspólnej szyny "N" - widzę kolego że nie do końca doczytałeś co mój scenariusz zakładał ...
Cytat:
Ten wątek powinien trwać do 200 postów dopuki się nie dowiem co zobaczył Kol Robert99
na nienajgorszych miernikach elektryka o czym nie wiedziała żarówka.

Nawet gdyby trwał owe 200stron zapewne kolega nie dowie się już tego co owe "nie najgorsze "przyrządy elektryka" zarejestrowały a czego nie wykazała żarówka ,jeśli przez tyle wątków z mojej strony nie dostrzegłeś owej różnicy .... to zapewne już tego nie poczynisz ,to przykre .. =D>
W szachu kolego to znalzłeś się już po tym co napisałeś w ostatnim swoim poście ,lepiej chyba było nie brać udziału w wątku miast wypowiadać się w kwestiach których się zupełnie nie zrozumiało...
_________________
Chillout & Sax music ,na wieczór: http://www.youtube.com/watch?v=FTZ2ZDO5UXw


Pozdrawiam
Robert
 
     
kkas12 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 169 razy
Dołączył: 10 Sty 2009
Posty: 2346
Skąd: Oborniki Śl
Wysłany: 23-02-14, 11:26   

Wrzuć na luz Robercie!
Jesteś już tak wysoko jak Azja na na palu.
Z tą różnicą, że jego na ten pal nawlekli a Ty sam na niego wlazłeś, tylko noga Ci się omsknęła i się nań nadziałeś.
Teraz biegasz po wiosce z kołkiem w tyłku wołając "nic się nie stało, koledzy nic się nie stało" i jeszcze próbujesz przekonywać iż paradowanie z drzazgą w rzyci jest oznaką elokwencji i fachowości.

Więc wrzuć na luz kolego i wciel w życie wcześniejsze deklaracje o zakończeniu dyskusji w której uporczywie zabierasz głos nie mając nic do powiedzenia.
_________________
pozdrawiam
Krzysiek
 
 
     
15kvmaciej 
Aktywny uczestnik forum
wrażliwy elektryk



Pomógł: 57 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Kwi 2009
Posty: 1340
Skąd: essex-uk
Wysłany: 23-02-14, 12:33   

kkas12 napisał/a:
Jesteś już tak wysoko jak Azja na na palu.


Szlachecki obyczaj, nie dobijaj! Mój ci on jest! :mrgreen:
..Już wiem, co się stało w wyłączniku. Terminal został nawet dokręcony, ale przewód N był za klemą a po dokręceniu śrubki elektryk nie wykonał jakże prostej, ale ważnej czynności - poruszania paluszkami, czy zacisk "trzyma".
Co do pala, to mam taki nawet z gorejącym czubkiem- im większe pole elektryczne, tym dalej od tego źródła świeci. Często w tablicach nieprzydatny, bo w niej wszystko świeci, ale to dowód na to, że w tablicy nawet niedokręcenie przewodu N nie zmieni faktu że można nie wyjść z podziwu, jakie ładunki potrafi mieścić N i PE. Ponad 8µF :mrgreen:
..Zdjęcia dołączę jutro, jak dokonam egzekucji na tym chinolu.. :mrgreen:
_________________
..Prywatnie?? Odpowiedzieć Ci??
 
     
topmir 
Uczestnik forum
topmir


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 06 Gru 2007
Posty: 103
Skąd: świętokrzyskie
Wysłany: 23-02-14, 13:44   

robert99 napisał/a:
ja piszę jedno a Panowie skrzętnie odwracacie moje wypowiedzi tak by pasowały do waszych poglądów

I kto to pisze? Ten , który tą metodę nagminnie stosuje.
 
     
robert99 
Aktywny uczestnik forum
IRSEP o. Wrocław


Pomógł: 68 razy
Wiek: 45
Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 1054
Skąd: -------------
Wysłany: 23-02-14, 18:31   

Kkas12 napisał:
Cytat:

Więc wrzuć na luz kolego i wciel w życie wcześniejsze deklaracje o zakończeniu dyskusji w której uporczywie zabierasz głos nie mając nic do powiedzenia.

Jeśli ja nie mam nic do powiedzenia,to cóż Ty w tym temacie wniosłeś do dyskusji??
Podsumowując :
Pustkę merytoryczną jaka wyziera z Twoich wypowiedzi ,trudno jakkolwiek skomentować ,co zaś tyczy się tej części wypowiedzi która odbiega od tematu -czyli całej ,nie skomentuje gdyż trudno komentować bełkot :mrgreen:



Kol Maciej napisał:
Cytat:
Co do pala, to mam taki nawet z gorejącym czubkiem- im większe pole elektryczne, tym dalej od tego źródła świeci. Często w tablicach nieprzydatny, bo w niej wszystko świeci, ale to dowód na to, że w tablicy nawet niedokręcenie przewodu N nie zmieni faktu że można nie wyjść z podziwu, jakie ładunki potrafi mieścić N i PE. Ponad 8µF :mrgreen:

A cóż to za ładunek 8µF?
Maćku kolejny błąd z twojej strony ! N i PE nie mieści żadnego ładunku w omawianym doświadczeniu!!!
To nie jest prąd stały!!!aby mogły gromadzić się ładunki !! Tu wspomniana pojemność pełni zupełnie inną funkcję Stanowi reaktancję pojemnościową czyli opór prądowi przemiennemu o określonej "omedze " jaki stawia kondensator! Kondensator o pojemności np 8µF stawi prądowi przemiennemu o omedze (pulsacji) 314 opór ok 400om !!!
Tak więc kolego policz sobie jakie prądy mogą popłynąć przez kondensator (kabel ) o określonej pojemności którą podałeś a ładunek zostaw w spokoju ! zobaczysz jak wiarygodna jest pojemność jaka podałeś
Cytat:
można nie wyjść z podziwu, jakie ładunki potrafi mieścić N i PE. Ponad 8µF

nie jestem pewien czy oby na pewno nie pomyliłeś jednostek :mrgreen: 100 metrów kabla (izolacja polwinitowa etc ) stanowi pojemność pomiędzy N-PE 8µF ???? może 8pF?

Cytat:

..Zdjęcia dołączę jutro, jak dokonam egzekucji na tym chinolu..

Napisałeś też:
Cytat:
Kwestia zabaw i eksperymentów, to ściana z kołkiem lub ten stary multichinol, który chętnie bym wymienił na takie coś- http://bowi.com.pl/instrukcje/5966.pdf

Podany przeze mnie MASTECH ma bardzo podobne parametry oporu wewnętrznego co wspomniany chinol tak więc w omawianym doświadczeniu jest "tak samo przydatny"
Ale to tak na marginesie \:D/

Cytat:

Szlachecki obyczaj, nie dobijaj! Mój ci on jest! :mrgreen:

A czym kolega Krzysiu "może mnie dobić " pustką swoich wypowiedzi? A może moim własnym śmiechem który mnie ogarnie kiedy poraz kolejny "próbuje " nieudolnie coś wtrącić

Panowie jak na razie żaden z was nie podważył moich wypowiedzi mało tego kol Maciej poparł je swoimi doświadczeniami , co więc chcecie dobijać ???
Kolega Maciej ma zamiar "dobić " własne błędy od których roi się w jego wypowiedziach ?Ten przynajmniej coś próbował ....

A może kol Krzysztof chce dobić pozostałych czytelników śmiechem po przeczytaniu swych "pustych merytorycznie " wypowiedzi
Nie wiem
_________________
Chillout & Sax music ,na wieczór: http://www.youtube.com/watch?v=FTZ2ZDO5UXw


Pozdrawiam
Robert
Ostatnio zmieniony przez robert99 23-02-14, 19:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
kkas12 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 169 razy
Dołączył: 10 Sty 2009
Posty: 2346
Skąd: Oborniki Śl
Wysłany: 23-02-14, 19:00   

Widzisz Roberciku różnica pomiędzy mami polega na tym, że ja doskonale wiem o czym piszę i potrafię to przekazać, natomiast Ty piszesz dla samego pisania nie dbając o styl, treść ni sens.
I nie jest dla Ciebie istotne co jest tematem wątku, ale istotne jest to kto w tym wątku zabiera głos.
Wtedy zawsze jesteś przeciw co wyrażasz w epitetach i obelgach pod adresem "wybrańców".
Pewne nicki działają bowiem na Ciebie jak czerwona płachta działa na byka.
Pamiętaj jednak o tym, że mało który byk wychodzi cało z corridy.

Na palcach jednej ręki można zliczyć posty Twego autorstwa w których nie odwołałeś się do zasobu wiedzy adwersarza czy nie oceniałeś tego co napisał, przez co każdy najprostszy temat rozrasta się do monstrualnych rozmiarów i przekształca się w awanturę przeplataną auto peanami na Twoją własną cześć i treściami dyskredytującymi osoby mające inne zdanie niż Twoje.
A wyjaśnień dotyczących wątku zero.
To jest Twój żywioł.
Doktorowi z Gdańska nie dorównasz, więc nie staraj się go naśladować bo w Twym wydaniu to jest parodia oparta na chamstwie i kompletnym braku kultury.
Posługujesz się przy tym pismem obrazkowym co może świadczyć o nieumiejętności wyrażenia słowami tego co akurat "pomyślałeś".
Ale oczywiście w Twoim mniemaniu, Twoje posty są naj, naj, naj.

Wiec Narcyzie zejdź z obłoków na ziemię i zacznij zachowywać się jak człowiek w pełnym tego słowa znaczeniu.
Jeśli tego nie potrafisz to jesteś tylko dzieckiem neostrady (czyt. trollem) i raczej nikogo niczego nie nauczysz.
A zasada starego radiowca ciągle ma zastosowanie.
_________________
pozdrawiam
Krzysiek
 
 
     
robert99 
Aktywny uczestnik forum
IRSEP o. Wrocław


Pomógł: 68 razy
Wiek: 45
Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 1054
Skąd: -------------
Wysłany: 23-02-14, 20:45   

Kolego Krzysztofie kolejny post i kolejne "nic" tylko bardziej rozbudowane
Wybacz średnio czytelników interesuje Twój opis mojej skromnej osoby , wróć więc -jeśli potrafisz- do tematu twoje puste literackie porównania ( i prywatne wycieczki ,których tak nie znosisz u mnie )jak zwykle nic nie wnoszą

Zapewne długo nie trzeba będzie czekać z Twojej strony na kolejną odbiegającą zupełnie od tematu -ripostę ,tak więc aby nie uprawiać z Tobą pustosłowia tak właściwego Twojej osobie ,następna moja reakcja na Twoją wypowiedź pojawi się dopiero wówczas kiedy Twoja wypowiedź zawierać będzie jakiekolwiek element merytoryki w omawianym temacie, zwyczajnie będę Cię lekceważył podobnie jak kol Topimra do momentu pojawienia się rzeczowych i "celowanych" tematycznie odpowiedzi.

Pozdrawiam
_________________
Chillout & Sax music ,na wieczór: http://www.youtube.com/watch?v=FTZ2ZDO5UXw


Pozdrawiam
Robert
 
     
Janek.G 
Uczestnik forum
Janek.g


Pomógł: 26 razy
Wiek: 41
Dołączył: 03 Wrz 2006
Posty: 497
Skąd: Podlaskie
Wysłany: 23-02-14, 21:09   

Kolega Maciej zrobił doświadczenie a ja małą (ograniczoną) sondę wśród "realnych" (sensie nie internetowych bytów) kolegów po fachu.
Na dziewięciu pytanych wszyscy choć raz korzystali z miernika/testera żarówkowego, wszyscy też przestrzegają przed grożącymi następstwami (zwłaszcza jeśli nie zna się spodziewanego napięcia). 4 twierdzi, że korzysta nadal.

To takie moje wtrącenie, didaskalia przy głównym tekście. Uprzedzając sugestie wybrana grupa posiada mierniki, pracuje w zawodzie.

Aha Kierowca nie zatrzymał autobusu, pasażerowie nie bili braw :mrgreen:
_________________
Jeśli coś się nie daje naprawić, to znaczy, że nie było zepsute
 
     
kkas12 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 169 razy
Dołączył: 10 Sty 2009
Posty: 2346
Skąd: Oborniki Śl
Wysłany: 23-02-14, 21:09   

Coraz więcej ludzi zaczynasz "lekceważyć" kolego.
Pisz bez epitetów i "opisów" innych osób a inne osoby będą również inaczej pisać.
Ale to marzenie ściętej głowy, gdyż nie po raz pierwszy o normalność Cię proszę.

Zrobiłeś epopeję z banalnego tematu który powinien zakończyć się na pierwszej stronie.
Postawiłeś bowiem żarówkę wyżej od profesjonalnych urządzeń służących sprawdzeniu obecności napięcia.

Nic przy tym nie wyjaśniłeś, ale za to raczyłeś nas coraz nowszymi faktami :^o :^o :^o non stop pojawiającymi się w Twym grafomańskim "scenariuszu".

Są fora literackie i są fora SF, więc tam zacznij się produkować i tam swą "beletrystykę" publikuj, ale nie sprowadzaj tego forum do swego poziomu zmuszając innych by podzielali Twój sposób pojmowania rzeczywistości, bo przecież wrogiem Twym jest każdy mający inne zdanie.
Aż strach pomyśleć co będą zawierały Twe posty gdy (nie daj Boże) awansujesz w hierarchii SEP.
Ale o to niech się martwi owa szacowna instytucja byś jej wizerunku nie spaskudził.

A za czytelników i o czytelników się nie martw, bo wielu z nich dało już wyraz (w tym oraz w innych wątkach) co myślą o Twej radosnej twórczości mój Ty samozwańczy kreatorze dyskusji.

Wiec baw się dobrze Roberciku i pław się dalej w rozkosznym przekonaniu o swej wielkości.
_________________
pozdrawiam
Krzysiek
 
 
     
15kvmaciej 
Aktywny uczestnik forum
wrażliwy elektryk



Pomógł: 57 razy
Wiek: 56
Dołączył: 16 Kwi 2009
Posty: 1340
Skąd: essex-uk
Wysłany: 23-02-14, 21:11   

..Uciekam na Dagobah, dlatego przez długi czas nic nie napiszę a potem zapewne już i tak nie będzie mi się chciało... Niech Moc będzie z Wami..
_________________
..Prywatnie?? Odpowiedzieć Ci??
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group