Strona Główna Forum STOWARZYSZENIA ELEKTRYKÓW POLSKICH
Witamy :)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Pomiary okresowe w blokach - jak wybrnąć
Autor Wiadomość
rosinski 
Uczestnik forum
Tadeusz


Wiek: 76
Dołączył: 18 Mar 2008
Posty: 21
Skąd: Wrocław
Wysłany: 19-02-14, 10:02   

Dziękuje za komentarze i wyjaśnienia z powodu wieku nie nadążam za nowelizacją przepisów
_________________
Tadeusz
 
 
     
Janek.G 
Uczestnik forum
Janek.g


Pomógł: 26 razy
Wiek: 37
Dołączył: 03 Wrz 2006
Posty: 497
Skąd: Podlaskie
Wysłany: 19-02-14, 18:53   

kozi966 napisał/a:
Jak adm/właściciel/zarządca sobie zrobi pomiary za 5 to jego bajka. Jak kogoś zabije instalacja za 4 lata, to prokurator może co najwyżej mi rękę uścisnąć.

Gdyby było to tak proste jak piszesz, to wszyscy pisalibyśmy termin następnych badań np za rok - wtedy częściej parę złotych by wpadało, a co lepsze zdejmowało by z nas odpowiedzialność.
Jeszcze raz; To adm/właściciel decyduje o terminach badań-mogą one wynikać z wskazań pomiarowca, ze starych wytycznych PBUE czyli być częstsze aniżeli przewiduje PB.
Niestety z reguły zawsze jest to czas maksymalnie "wyciągnięty" i nikt krzywdy adm za to nie zrobi.
Przykład diagnosty nie jest dobrym przykładem - na czas przeglądu auto ma być sprawne, podczas eksploatacji gdy "padnie coś coś tam" jedziemy do mechanika, który po naprawie nie ma obowiązku sprawdzić i protokolarnie potwierdzić, że naprawa nie pogorszyła stanu.
Pomiarowiec odpowiada za to co zmierzył (czym i jak to zrobił też) - dlatego na zleceniu musi być zakres prac. Ważne więc jest odnotowanie utrudnień czy też nie możności przeprowadzenia badań -"no bo szafa ciężka jest i nikt jej stąd na pewno ruszał nie bedzie" a za rok zmiana planu; walną sobie tam biurko z komp, na listwę dorzucą naście urządzeń, dotkną rury c.o. I co?
Przecież pomiary były.........
_________________
Jeśli coś się nie daje naprawić, to znaczy, że nie było zepsute
 
     
kozi966 
Aktywny uczestnik forum
inżynier elektryk


Pomógł: 101 razy
Dołączył: 28 Mar 2011
Posty: 1139
Skąd: Warszawa
Wysłany: 19-02-14, 19:29   

Janek.G napisał/a:
Gdyby było to tak proste jak piszesz, to wszyscy pisalibyśmy termin następnych badań np za rok - wtedy częściej parę złotych by wpadało, a co lepsze zdejmowało by z nas odpowiedzialność.


Jak zlecisz następne badania za rok a nie udowodnisz tego w sensowny sposób (tj. nie podasz postawy do takiego terminu), to musisz się liczyć z utratą klienta i sprawą sądową tytułem wyłudzenia.

wracając jednak....

No przecież odpowiadasz za to co oświadczyłeś, przez okres który sam wyznaczyłeś (Od czasu A do czasu B). Gdzie tu zdejmowanie odpowiedzialności? Przecież Ty nie odpowiadasz za stan techniczny budynku/instalacji tylko właściciel. Ty odpowiadasz za to, że dopuszczasz do dalszej eksploatacji instalację. Pozwalasz na jej dalszą pracę stwierdzając, że spełnia ona wszystkie wymagania do jej dalszej eksploatacji.
Narażasz się na odpowiedzialność tylko wtedy, gdy dopuszczasz niesprawną instalację do dalszego użytku. To, że za dzień czy dwa po sprawdzeniu użytkownik doda sobie do rozdzielnicy nieodpowiednio zabezpieczony obwód który wyprowadzi na zewnątrz, ciebie nie interesuje.
Jak kogoś porazi prąd bo wsadził dwa gwoździe w gniazdo (zamknął pętlę L-N) i złapał się obiema łapkami, a ty sprawdziłeś, że owe gniazdo jest zabezpieczone w odpowiedni sposób - masz pomiar pętli zwarcia, aparaty zabezpieczające są sprawne (różnicówka działa i posiada odpowiednie parametry prądu powodującego wyłączenie oraz czasu zadziałania), były wykonane poprawnie połączenia wyrównawcze, itd., to jesteś "kryty". Jesteś w stanie udowodnić umyślne działanie użytkownika.

W sądzie, przy oskarżeniu z ust. Prawo Budowlane, obie strony muszą udowodnić albo swoją niewinność albo czyjąś winę - w tym zaniedbanie. W tym wypadku, każda rzecz jaką miałeś w zakresie a której nie wykonałeś lub nie udokumentowałeś jest na twoją niekorzyść.
Przy pozwie cywilnym, tylko jedna strona musi dowodzić winy drugiej.

Teraz przykład: brak projektu, brak wcześniejszych badań, instalacja 16 letnia, znaczne uszkodzenia instalacji (skorodowany uziom, skorodowane przewody odprowadzające), domek drewniany narażony na pobliskie wyładowania atmosferyczne.
Zakładamy, że zbliża się okres projektowanego żywota instalacji.
Dasz 5 lat? Jeżeli tak to z jakimi warunkami?

Jak masz instalację, która pracuje w skrajnych warunkach (żrące opary chemiczne) i zlecasz sprawdzenie co 3 miesiące (przemysł- co to dla niego kilka tysięcy jak może stracić setki przez niesprawną instalację).
To jak właściciel sobie oleje twoje zalecenie. Zrobi badania za 5 lat, gdzie już nie będzie czego mierzyć (dawno instalację zeżre kwas), to też masz odpowiadać za to? No chyba nie bardzo.

Wyrażę jedynie swoje zdanie: odpowiadasz za okres oraz zakres jaki sam wpiszesz.
_________________
Jeżeli się z czymś nie zgadzasz, przedstaw konkretne argumenty w stosunku do aktualnego tematu.
 
     
matik 
Uczestnik forum


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 22 Maj 2014
Posty: 279
Skąd: małopolska
Wysłany: 22-05-14, 12:36   

Za stan instalacji, bezpieczeństwo jej użytkowania odpowiada bezpośrednio zarządca/administrator (Prawo Budowlane). To samo PB określa maksymalne czasookresy między przeglądami. Projektant czy administrator powinien opracować Instrukcję Użytkowania Obiektu, gdzie mają być zawarte w/w czasookresy uwzględniające m.in. warunki środowiskowe (np. opary kwasów).
Rola pomiarowca to na zlecenie administratora sprawdzić, przeglądnąć, podpierając się badaniami i próbami elektrycznymi, stan instalacji w dniu badania ! (i za to odpowiada pomiarowiec, za rzetelne, kompletne badanie). Nie podpisujemy protokołu z adnotacją że instalacja będzie sprawna następny rok, możemy co najwyżej zasugerować następny termin przeglądu (biorąc pod uwagę stan instalacji). Orzeczenie pomiarowca wydawane jest na dzień zakończenia przeglądu i daje informacje o stanie instalacji administratorowi. Charakter użytkowania instalacji może zmienić się miesiąc po naszych pomiarach i dalej pomiarowiec byłby odpowiedzialny za jej stan ?
 
     
scat 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 117 razy
Dołączył: 26 Lut 2009
Posty: 1425
Skąd: Polska
Wysłany: 24-05-14, 21:17   

Art. 61.
Właściciel lub zarządca obiektu budowlanego jest obowiązany:
1) utrzymywać i użytkować obiekt zgodnie z zasadami, o których mowa w art. 5 ust. 2;
2) zapewnić, dochowując należytej staranności, bezpieczne użytkowanie obiektu w razie wystąpienia czynników zewnętrznych odziaływujących na obiekt, związanych z działaniem człowieka lub sił natury, takich jak:........

jakby elektryk miał odpowiadać za bezpieczeństwo to musiałby zakładać na wszystkich pounktach pomiarowych własne plomby, aby mieć pewność że nikt po jego kontroli nie grzebał w instalacji
 
     
VOLTFIL 
Uczestnik forum


Wiek: 35
Dołączył: 30 Cze 2014
Posty: 12
Skąd: Komorniki
Wysłany: 30-06-14, 13:28   

Dlatego nigdy nie wygrałem przetargu na pomiary w spółdzielniach. Kilkaset mieszkań za 3000zł. Nie da się wykonać pomiarów w takiej cenie. Odsuwanie wszystkich mebli, brak dostępu do skrzynek. Poprawnie wykonać rezystancji izolacji w takiej cenie to fikcja. Elektrycy podpisują, że pomierzyli a spółdzielnia "wierzy" bo ma pieczątkę, że tak było. Tak na prawdę martwy przepis. Zresztą jak wiele w tym kraju.
 
     
mar0791 
Uczestnik forum


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 17 Sie 2007
Posty: 26
Skąd: stargard
Wysłany: 30-06-14, 22:33   

IMHO najważniejsze są pomiary wlz, bo tam ma mało kto dostęp.Mam na mysli to że jak powiedział kol. kozi966 ". To, że za dzień czy dwa po sprawdzeniu użytkownik doda sobie do rozdzielnicy nieodpowiednio zabezpieczony obwód który wyprowadzi na zewnątrz, ciebie nie interesuje.
Jak kogoś porazi prąd bo wsadził dwa gwoździe w gniazdo (zamknął pętlę L-N) i złapał się obiema łapkami, a ty sprawdziłeś, że owe gniazdo jest zabezpieczone w odpowiedni sposób - masz pomiar pętli zwarcia, aparaty zabezpieczające są sprawne (różnicówka działa i posiada odpowiednie parametry prądu powodującego wyłączenie oraz czasu zadziałania), były wykonane poprawnie połączenia wyrównawcze, itd., to jesteś "kryty" to już nie przeskoczysz tego ale do zabezpieczeń raczej musisz być pewny.I proszę nie nie odbierać moich słów że nie należy robić w mieszkaniach.trzeba robić ale co bedzie później to też musimy pomyśleć
 
     
kris6112 
Uczestnik forum


Wiek: 56
Dołączył: 11 Kwi 2008
Posty: 4
Skąd: Nysa
Wysłany: 11-03-16, 09:43   

Cena za przegląd obejmujący zakres 5-letniej kontroli instalacji elektrycznej i piorunochronnej w 1 lokalu :

mieszkalnym : 11,00 zł netto,
użytkowym : 30,00 zł netto,
termin wykonania : 60 dni od daty podpisania umowy

http://nzn.nysa.pl/ogloszenia-i-przetargi/

Czy da się w tej cenie rzetelnie wykonać przegląd /w tym pomiary/ gdzie samo rozplombowanie to koszt 25 pierwsza plomba a następne na budynku 5 zeta Tauron?/.

Liczmy plomby:
1.Licznik.
2 Zabezpieczenie przedlicznikowe.
3.WLZ puszka połaczeniowa.

Wyłączenie Wlz od ZK do wyłącznika P-poż/głównego /granica stron jak wiemy to zaciski bezp. w ZK i żeby pomierzyć rezyst. izolacji WLZ trzeba zdjąć napięcie. Zatem konieczny przyjazd ekipy ZE plus dostęp do złącza .
 
     
kozi966 
Aktywny uczestnik forum
inżynier elektryk


Pomógł: 101 razy
Dołączył: 28 Mar 2011
Posty: 1139
Skąd: Warszawa
Wysłany: 11-03-16, 21:31   

kris6112 napisał/a:
Czy da się w tej cenie rzetelnie wykonać przegląd /w tym pomiary/ gdzie samo rozplombowanie to koszt 25 pierwsza plomba a następne na budynku 5 zeta Tauron?/.

Nie da się.

Wejście do mieszkania i sprawdzenie SWZ w łazience i kuchni to nie są rzetelne pomiary.
Natomiast takim pomiarom odpowiada koszt wykonania takiej usługi. 5 min na mieszkanie.
_________________
Jeżeli się z czymś nie zgadzasz, przedstaw konkretne argumenty w stosunku do aktualnego tematu.
 
     
matik 
Uczestnik forum


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 22 Maj 2014
Posty: 279
Skąd: małopolska
Wysłany: 17-03-16, 11:04   

kris6112 napisał/a:

Czy da się w tej cenie rzetelnie wykonać przegląd
To, że wykonawca próbuje dokonać oszustwa, to już widać na pierwszy rzut oka, ja jestem ciekawy na ile pozwoli mu inspektor nadzoru na rażącą nierzetelność . Boję się , że znów ekonomia zwycięża rozsądek
 
     
kris6112 
Uczestnik forum


Wiek: 56
Dołączył: 11 Kwi 2008
Posty: 4
Skąd: Nysa
Wysłany: 10-04-16, 22:17   

Ach ci łodzianie są niesamowici...No ale jak się ma doświadczenie to wiadomo.

http://www.remontuj.pl/fachowiec/janusz-sC
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group