Strona Główna Forum STOWARZYSZENIA ELEKTRYKÓW POLSKICH
Witamy :)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Problemy z "wiatrem" w gniazdku
Autor Wiadomość
nesti2802 
Uczestnik forum
Nesti


Wiek: 29
Dołączyła: 12 Sty 2012
Posty: 3
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 12-01-12, 15:01   Problemy z "wiatrem" w gniazdku

Dzień dobry, mam pytanie. Jestem kobietą zajmującą się mieszkankiem i dzieckiem. I ostatnio z tym mieszkaniem mam problem. A niestety jako kobieta, za dużej wiedzy elektrycznej nie posiadam i dlatego zdecydowałam się na napisanie postat na forum.

Problem mój polega na tym, że "wieje" mi z 2 gniazdek. Dwa z nich zostały zapaciane pianka do okien już na początku wprowadzenia się do mieszkania i przy zgłoszeniu tego problemu deweloperowi takie podjął on kroki w celu uszczelnienia tych gniazdek. Problem ostatnio znów stał się aktualny, gdy chciałam podłączyć nową zmywarkę, Okazało się, że wieje z kolejnego gniazdka i po dokładnym sprawdzeniu okazało się ze wieje z jeszcze jednego w salonie. Oprócz "wiatru" w gniazdkach zaczęły się ostatnio również problemy z bezpiecznikiem różnicowo-prądowym. W najmniej oczekiwanym momencie wyrzuca go. Na początku dał się on bez problemy podłączyć jednak z czasem trzeba było poczekać ok godzinę, żeby można go było włączyć i nie wyskoczył s powrotem. Deweloper ograniczył się do zrzucenia winy na moje urządzenia, jednak one są w pełni sprawne ( sprawdzał je mój tata, zna się na tym) przy kolejnym wyrzuceniu bezpiecznika w końcu udało mi się wykłócić o wymianę bezpiecznika na koszt dewelopera i miałam tydzień spokoju i problem wczoraj znów powrócił. Dodam, że z gniazdek wieje cały czas o bezpiecznik przed wymianą nie dał się nawet włączyć przy wyłączonym głównym bezpieczniku prądu. Wczoraj o dziwo od razu dał się załączyć jednak musiałam wyłączyć gniazdko zmywarki na bezpieczniku, i za każdym razem gdy było włączane bezpiecznik wyskakiwał. Po odłączeniu gniazdka było sprawdzanie w nim napięcie i wyskoczyło nam 3-6 V. W tym momencie postanowiliśmy sprawdzić wszystkie gniazdka i wyszło, że dwa gniazdka pojedyncze, które mają osobne bezpieczniki maja napięcie zmywarka 3-6 V, a pralka 3-8 V.
Po zgłoszeniu problemu, godzina 7.30 pojawia się u mnie pan elektryk i stwierdza, że chce mi zapaciać kolejne dwa gniazdka, z których wieje i które jak twierdzi mogą być przyczyną wyrzucania bezpiecznika. Jednak gdy poprosiłam pana o podpisanie się pod tym co powiedział to odmówił. Następnie poprosi łam o sprawdzenie napięcia uznał, uznał że faktycznie jest i tyle. Po paru godzinach pojawił się u mnie w mieszkaniu pan elektryk, inspektor i jeszcze jeden człowiek od elektryki. Zaczęli wszystko sprawdzać i uznali, że napięcie faktycznie jest ale tak ma być i już, przy zadaniu pytania dlaczego w pozostałych gniazdkach nie ma napięcia odpowiedzi nie usłyszałam. Panowie zaczęli sprawdzać mi gniazdko zmywarki uznali, że wieje trzeba je zapaciać i tyle. I co jest w tym wszystkim najlepsze i najzabawniejsze stwierdzili, że problem bezpiecznika jest z winy mojej bo „ mam źle podłączona lampkę nad lustrem” jednak lampka ta jest w takim stanie on listopada 2010 a problemy pojawiły się dopiero pod koniec zeszłego roku. A tez powiem od razu, że gniazdko o którym mowa jest odłączone na bezpieczniku od października 2011 ze względu na moje dziecko, które podczas mycia pupy  lubiło się nim bawić ( dziecko ma 10 miesięcy). Jednak po rozkręceniu gniazdka i lampki pan inspektor stwierdził, że tam jest wszystko w porządku on mierząc napięcie na skrzynce się pomylił bo coś źle podłączył ( może lepiej tego nie skomentuje).
Jutro o ile panowie nie zrezygnują po dziś mają przyjść zmierzyć mi stan izolacji czy nie mam upływu itp. Bo gdy poprosiłam o napisanie pisma od pana inspektora o tym, że jest napięcie przy wyłączonych bezpiecznikach i to jest normalne usłyszałam, że nie dostane takiego pisa, a chciała bym mieć potwierdzenie tego co mówią, gdy w końcu zdecyduje się na wytoczenie sprawy w sądzie, bo moje nerwy już są na wykończeniu.
Więc podsumowując wieje mi z gniazdek, mam napięcie przy wyłączonych bezpiecznikach w dwóch gniazdkach. Więc strona dewelopera twierdzi, że gniazdka należy zapaciać i problem zniknie a z napięciem mam się pogodzić. Mój tata (technik elektryk) i teść ( technik budownictwa) twierdzą, że takie rzeczy nie mogą mieć miejsca. Wianie z gniazdek jest spowodowane spapraniem ocielenia i izolacji przez co nawet samo zapacianie gniazdek sprowadzi się tylko do tego, że nie będzie mi wiać z gniazdka a pomiędzy ściana a ociepleniem tak, ale to jest rozmowa z innej dziedziny.
Moja prośba polega na tym, aby Państwo wypowiedzieli się na ten temat ( kto ma racje i czy takie coś może mieć miejsce) i jakoś starali się pomóc rozwiązać ten problem.


Była bym bardzo wdzięczna. Pozdrawiam
 
 
     
marcin_l85 
Uczestnik forum
wiedze trzeba chłonąć


Pomógł: 6 razy
Wiek: 32
Dołączył: 08 Gru 2007
Posty: 283
Skąd: Ostrówek
Wysłany: 12-01-12, 15:36   

Witam serdecznie. Najlepiej załatwić nie zależnego fachowca, będzie koszt ale i papier do dalszych konfrontacji. Z postawy przedstawicieli dewelopera widać ewidentnie bagatelizowanie problemu.

Może ktoś z forum z Gdańska posiadający upr. na pomiary sie podejmie...
_________________
Trzech znakomitych myślicieli:
--> Erazm z Rotterdamu
--> Tales z Miletu
--> Sedes z Bakielitu:)))))))))))))))
 
 
     
nesti2802 
Uczestnik forum
Nesti


Wiek: 29
Dołączyła: 12 Sty 2012
Posty: 3
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 15-01-12, 20:49   

Pan inspektor, dokonał pomiarów oczywiscie wyników nie dostałam usłyszałam tylko "jest dobrze, Pani urządzenia są wszystkiemu winne". Musiałam sie wykłócić o pisemko z tego pomiaru, a także o jego opinie na temat wiatru w gniazdku (uznał, że to nie jego obszar działania, jak nie jego skoro jest elektrykiem a gniazdka to chyba jego rejon działania?!) i prądu przy wyłączonych bezpiecznikach.
Więc czekaaam :)
a jak sie nie doczekam pisze pismo, że maja przyjsc po raz kolejny to zrobic a jak nie wezwe kogos innego na ich koszt:)
 
 
     
scat 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 117 razy
Dołączył: 26 Lut 2009
Posty: 1425
Skąd: Polska
Wysłany: 17-01-12, 21:45   

w sprawnej instalacji nie powinno być takich cudów skoro po godzinie RCD dał się włączyć to zapewne w tym czasie musiałaś coś wyłączyć i to może być przyczyna zapewne jaki "paprak elektryk" po kursie podłączył źle obwody ale to trzeba by sprawdzić na miejscu zapraszam na PW
 
     
marcin_l85 
Uczestnik forum
wiedze trzeba chłonąć


Pomógł: 6 razy
Wiek: 32
Dołączył: 08 Gru 2007
Posty: 283
Skąd: Ostrówek
Wysłany: 18-01-12, 20:30   

Jako studenta budownictwa cholernie interesuje mnie ten " wiatr " w gniazdku..., jaka to technologia muru. Przy ścianie trójwarstwowej nikt nie robi teraz wolnej przestrzeni tylko daje styropian lub wełnę. Nawet gdyby wykonać otwór na puszkę głęboką to żeby dowiercić się do owej dziury. heh szkoda że nie mieszkam w Gdańsku.

co do strony elektrycznej to chcesz powiedzieć ze napięcie w gniazdkach od zmywarki i pralki się pojawiło? bo jeśli nie to chociażby to jest faktem że instalacja nie jest ok.
_________________
Trzech znakomitych myślicieli:
--> Erazm z Rotterdamu
--> Tales z Miletu
--> Sedes z Bakielitu:)))))))))))))))
 
 
     
elplum 
Uczestnik forum
elplum


Pomógł: 11 razy
Wiek: 39
Dołączył: 24 Paź 2010
Posty: 164
Skąd: Lublin
Wysłany: 19-01-12, 20:52   

problemem " zrzucania" RCD może być kondensacja pary wodnej w puszkach gdzie " hula wiatr" , może przewód który zasila problematyczne gniazdka jest gdzies u podstawy puszki lekko zarżnięty i izolacja żył PE-N ( piszesz, że przy wył. zabezpieczeniu obwodu ) także działa RCD .

Wył. różnoicowo-prądowe są stosunkowo zawodne, ale jesli mają sie popsuć to w 90% przypadków nie działaja ( nie wyłączają) przy doziemieniu.



Pozdrawiam :roll:
 
     
marcin_l85 
Uczestnik forum
wiedze trzeba chłonąć


Pomógł: 6 razy
Wiek: 32
Dołączył: 08 Gru 2007
Posty: 283
Skąd: Ostrówek
Wysłany: 20-01-12, 14:49   

elplum napisał/a:
problemem " zrzucania" RCD może być kondensacja pary wodnej w puszkach gdzie " hula wiatr" , może przewód który zasila problematyczne gniazdka jest gdzies u podstawy puszki lekko zarżnięty i izolacja żył PE-N ( piszesz, że przy wył. zabezpieczeniu obwodu ) także działa RCD .

Wył. różnoicowo-prądowe są stosunkowo zawodne, ale jesli mają sie popsuć to w 90% przypadków nie działaja ( nie wyłączają) przy doziemieniu.



Pozdrawiam :roll:

wyjął mi to kolega z ust. tam gdzie nie zamierzona konwekcja powietrza tam też skraplanie sie wody
_________________
Trzech znakomitych myślicieli:
--> Erazm z Rotterdamu
--> Tales z Miletu
--> Sedes z Bakielitu:)))))))))))))))
 
 
     
nesti2802 
Uczestnik forum
Nesti


Wiek: 29
Dołączyła: 12 Sty 2012
Posty: 3
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 02-02-12, 08:48   

Tata był sprawdził i zdziwiło go napięcie pomiędzy uziemieniem a neutralnym jest to napiecie z przedziale 3-5 V. stan instalacji był ok tylko też znow uziemienie a neutralny na badaniu izolacji tacie sie nie podobało. A najlepsze jest to, że różnicówka podczas sprawdzania wybijała na WYŁĄCZONYM bezpieczniku... i u sasiadów działy sie takie same cuda ehh


Wyobrazcie sobie ze dostalam pismo od ich adwokata:D i przy okazji ten nieszczesny protokół w którym juz na pierwszej stronie 4 rzeczy sie nie zgadzaja petarda co:)? Ogolnie u niego wyszlo ze jest ok szkoda tylko, że jest tam tyle błędów No i właśnie jade do mojego prawnika bo na za dużo sobie pozwolili:) Ja nie wiem kto tym ludizom daje papiery masakra jakas normalnie;/ Pierwsza strona i tyle błędów, że ten facet nie boi sie podpisywać pod czymś taki masakra. Poza tym jako pan magister inzynier nawet nie podał numeru urzadzenia ktorym instalacja i roznicowka byla sprawdzana tylko model:)

I zapomniałam dodac, ze najpierw w pismie od adwokata usłyszałam "rzekome" wianie z gniazdek a potem sam ich elektryk w swoim pismie potwierdzil to wianie:D i ze on nie odpowiada za nieszczelnosc sciany :D

Wiec teraz czekam na sobote przyjdzie moj elektryk, sprawdzi wszystko napisze swoje pisemko i wtedy tylko kamerka termowizyjna z inspektorem bedzie potrzebna i jedziemy z nimi:)

Napiecie mam jak sie okazalo w jeszcze jednym gniazdku na przedpokoju:)
Ostatnio zmieniony przez Jan_Czech 02-02-12, 09:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
mayster 
Uczestnik forum


Pomógł: 4 razy
Wiek: 31
Dołączył: 16 Cze 2007
Posty: 192
Skąd: Tczew
Wysłany: 04-02-12, 21:14   

To napięcie między neutralnym a PE może być wynikiem indukcji w przewodach i niczego nie oznaczać... Trzeba by zacząć od uszczelnienia i przejrzenia wszystkich gniazd w mieszkaniu, a także stanu rozdzielnicy - może coś luźne itp.

Jeśli to by nie pomogło, to może być winny jakiś odbiornik włączany okresowo... ciężko zdalnie wróżyć :) Aczkolwiek jestem ciekawy wyników.
 
     
lewandl1 
Uczestnik forum


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 05 Paź 2009
Posty: 23
Skąd: W-wa
Wysłany: 08-02-12, 11:43   

Uważnie czytam spostrzeżenia kolegów. Zgadzam się z "pomysłem" kondensacji oraz indukcji. Natomiast, aby cokolwiek podpowiedzieć trzeba by co najmniej zobaczyć rozdzielnicę. To że wybija RCD przy wyłączonym którymś tam bezpieczniku może być zwyczajną sprawą. Natomiast napięcie na przewodach PE-N może się pojawiać albo wskutek wspomnianej indukcji, albo z tego powodu, że N to przewód roboczy, przez który płynie prąd (z sąsiednich obwodów, zwłaszcza przy "pomieszaniu" obwodów ośw. i gniazdowych i wspólnym łączeniu N gdzieś po drodze) i powoduje spadek napięcia na tymże przewodzie. Oczywiście przy wzorcowo wykonanej instalacji takie rzeczy się nie dzieją, ale z tego co wyczytałem o żadnej wzorcowo wykonanej pracy tu nie ma mowy.

Pierwszą kwestią, której należałoby dotknąć to zlikwidować wiatr, odłączyć wszystkie możliwe urządzenia i obserwować (nie)działanie RCD.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group