Strona Główna Forum STOWARZYSZENIA ELEKTRYKÓW POLSKICH
Witamy :)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Połączenia podziemne
Autor Wiadomość
styk 
Uczestnik forum


Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 26
Skąd: podlaskie
Wysłany: 12-04-07, 21:55   Połączenia podziemne

Witam wszyskich forowiczów :smile:

Załączona fotografia pokazuje połączenie otoku wykonanego z bednarki,oraz zabitego w grunt uziomu szpilowego.Złącze to zostało zasypane tak jak to obrazuje fotografia.
Czy nie należało wcześniej czymś je zakonserwować?

złącze.jpg
Plik ściągnięto 3176 raz(y) 114,98 KB

 
     
Jack 
Aktywny uczestnik forum
Jacek


Pomógł: 1053 razy
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 3991
Skąd: Warszawa
Wysłany: 12-04-07, 22:04   

Witam
Cytat kolegi styk:
Cytat:
Czy nie należało wcześniej czymś je zakonserwować?
Metalowa warstwa ochronna jest dostatecznym zabezpieczeniem bednarki i złącza. Wielokrotnie spotkałem wykonane w ten sposób uziemienia - jak na zdjęciu

wykonanie uziomu sztucznego.jpg
Plik ściągnięto 29284 raz(y) 42,11 KB

 
     
fussy 
Aktywny uczestnik forum
Samozwańczy Expert


Pomógł: 121 razy
Dołączył: 19 Sie 2006
Posty: 964
Skąd: łódzkie
Wysłany: 12-04-07, 22:26   Re: Połączenia podziemne

styk napisał/a:
Witam wszyskich forowiczów :smile:

Załączona fotografia pokazuje połączenie otoku wykonanego z bednarki,oraz zabitego w grunt uziomu szpilowego.Złącze to zostało zasypane tak jak to obrazuje fotografia.
Czy nie należało wcześniej czymś je zakonserwować?


Widzę, że kolega strasznie "punktuje" elektryków z podlaskiego ;-)


Widzę, że u kolegi zarówno bednarka jak i szpile są ze stali ocynkowanej (tzw. ocynk) proponował by zapytać którego z producentów takiego osprzetu - czy wymagane jest zabezpieczenie takiego połączenia. Producenci to np. AH.com.pl czy galmar.pl).

Jesli chodzi o mnie to ja takie połączenie zabezpieczam- gdyż ziemia jest przeważnie wilgotna i o krozję elektrochemiczną na styku dwóch róznych metali nie trudno (tak ja uważam, ale mogę się mylić):

1. Maluję albo masą bitumiczną (np. bitex), albo żywicą epoksydową z utwardzaczem (bardzo duża odporność chemiczna). Pół kilograma zestawu takiej żywicy można kupić za jakieś 15zł - starczy żeby zasmarować wszystkie połączenia.

2. Przykrywam połączenie od góry "czapeczką". Czyli czymś najlepiej z odpornego plastiku (polietylen lub polipropylen). Tak żeby ewentualna woda z opadów nie dostawała się do złącza.

Tak przygotowanie przeze mnie złącze nie prezentuje się zbyt pieknie, ale przetrwa wiele lat, a pod ziemią chyba raczej nikt tego nie bedzie oglądał.

Natomiast muszę się przyznać, że pierwszy raz w życiu widzę to co pokazał kolega Jack. To mi wygląda jakby było pomalowane. Nie wiem czy kolega Jack się nie pomylił pisząc "metalowa powłoka ochronna" bo ja nie do końca wiem jak to rozumieć.

pzdr

DAREK
 
     
Jack 
Aktywny uczestnik forum
Jacek


Pomógł: 1053 razy
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 3991
Skąd: Warszawa
Wysłany: 12-04-07, 22:47   

Witam
Cytat kolegi fussy:
Cytat:
Nie wiem czy kolega Jack się nie pomylił pisząc "metalowa powłoka ochronna" bo ja nie do końca wiem jak to rozumieć.
Metalowa warstwa ochronna to może być ocynk, także powlekanie chromem lub stopem różnych metali. Na zdjęciu jest właśnie użyta warstwa ze stopów metali ochronnych.
Cytat:
Tak przygotowanie przeze mnie złącze nie prezentuje się zbyt pieknie, ale przetrwa wiele lat, a pod ziemią chyba raczej nikt tego nie bedzie oglądał.
Zabezpieczeń nigdy nie jest za dużo. Jeżeli warstwa ochornna nie zostanie naruszona mechanicznie to przetrwa dłużej niż sama bednarka. Konserwować połączenia można ale nie jest to konieczne. Sam zabezpieczam jedynie połączenia spawane.
 
     
styk 
Uczestnik forum


Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 26
Skąd: podlaskie
Wysłany: 13-04-07, 06:09   

Witam wszystkich forowiczów :smile:

Dziękuję wszystkim kolegom za udzielone odpowiedzi.Każdy z Was pomimo małej kwestii spornej pomógł mi.

Pozdrawiam styk :smile:
 
     
styk 
Uczestnik forum


Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 26
Skąd: podlaskie
Wysłany: 13-04-07, 17:44   

Witam wszystkich forowiczów :smile:

Kolega Fussy napisał:

Widzę, że kolega strasznie "punktuje" elektryków z podlaskiego



Zawsze tak już jest,że po wszystkich fachowcach pozostaje teren do większych lub mniejszych poprawek.Przyzwyczaiłem się już do tego i wszystkie poprawki wykonuję sam.Zdziwi się kolega,ale nigdy jeszcze żadnej pracy nie zgłaszałem do wykonawcy jako reklamacji.Po prostu zataczam rękawy i do dzieła... :smile:

Pozdrawiam styk :smile:
 
     
Jack 
Aktywny uczestnik forum
Jacek


Pomógł: 1053 razy
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 3991
Skąd: Warszawa
Wysłany: 14-04-07, 20:25   

Witam
Cytat kolegi fussy:
Cytat:
Nie wiem czy kolega Jack się nie pomylił pisząc "metalowa powłoka ochronna" bo ja nie do końca wiem jak to rozumieć.
Być może niejasno się wyraziłem. Chodzi o powłokę ochronną z wykorzystaniem szlachetniejszego materiału niż chroniony. Powłoki ochronne mają głównie za zadanie odcięcie powierzchni metalu od środowiska korozyjnego.
Cytat:
To mi wygląda jakby było pomalowane.
Różnica wynika z zastosowanej metody cynkowania.

Powłoki cynkowe można nakładać różnymi metodami.
- cynkowanie elektrolityczne (powłoki galwaniczne).
- cynkowanie ogniowe (zanurzeniowe), polegające na zanurzaniu pokrywanych wyrobów w roztopionym cynku.


Na zdjęciu to wyrób cynkowania elektrolitycznego z zastosowaniem niebieskiej warstewki chromianowej. I stąd ten połysk. Wygląda efektywnie. Większa trwałość, większy koszt. Jeżeli uziemienie wykonane jest zgodnie ze sztuką bez uszkodzeń mechanicznych powłoki ochronnej, to powinno przetrwać w ziemi 25 lat a nawet i dłużej.
 
     
elpapiotr 
Uczestnik forum



Pomógł: 22 razy
Wiek: 65
Dołączył: 08 Cze 2006
Posty: 268
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 14-04-07, 21:17   Połączenia podziemne

Witam wszystkich.

Jack napisał/a:
Zabezpieczeń nigdy nie jest za dużo. Jeżeli warstwa ochornna nie zostanie naruszona mechanicznie to przetrwa dłużej niż sama bednarka. Konserwować połączenia można ale nie jest to konieczne. Sam zabezpieczam jedynie połączenia spawane.


Nie do końca jestem o tym przekonany.
Widzimy na zdjęciu, co korozja po 9 latach zrobiła z ocynkowanym uchwytem i ocynkowanymi śrubami.
(Elementy na dachu, nie w ziemi)

Kopia Odgromówka 002.jpg
Plik ściągnięto 29221 raz(y) 74,6 KB

_________________
Pozdrawiam.
Paweł Piotr
 
     
Jack 
Aktywny uczestnik forum
Jacek


Pomógł: 1053 razy
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 3991
Skąd: Warszawa
Wysłany: 14-04-07, 21:33   

Witam
Cytat kolegi elpa_pe:
Cytat:
(Elementy na dachu, nie w ziemi)
Właśnie podstawowa różnica. O trwałości połączeń elementów piorunochronnych decyduje głównie agresywność środowiska. Im agresywniejsze środowisko tym gwałtowniejsze i szybsze są procesy korozji. A powietrze jest dużo bardziej szkodliwe dla nie zabezpieczonej instalacji odgromowej niż warunki występujące w ziemi.
Przykład złącza pokazanego na zdjęciu pewnie nie był zabezpieczony żadnym smarem technicznym od nowości. Kiedyś nikt nie odebrał instalacji piorunochronnej bez zabezpieczenia złącz kontrolnych towotem ( jedyny za komuny dostępny środek ochronny )
 
     
styk 
Uczestnik forum


Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 26
Skąd: podlaskie
Wysłany: 15-04-07, 09:19   

Witam wszystkich forowiczów :smile:

Tak się właśnie składa,że wszystkie uchwyty nadziemne również nie są u mnie niczym zabezpieczone.Jaki konserwant nadaje się do tego najlepiej? Bo chyba towot nie jest dobrym rozwiązaniem gdyż wchłania wodę...

Pozdrawiam styk :smile:
 
     
fussy 
Aktywny uczestnik forum
Samozwańczy Expert


Pomógł: 121 razy
Dołączył: 19 Sie 2006
Posty: 964
Skąd: łódzkie
Wysłany: 15-04-07, 10:57   

Tak uzupełniając odpowiedź kolegi Jacka odnośnie cynkowania

http://www.baks.com.pl/in...e&id=21&lang=pl

Link jest do stron producenta kanałów i osprzetu BAKS. jeszcze wiecej informacji bardziej szczegółowej było na stronach innego producenta - ELPUK, ale coś nie mogę teraz znaleźć. Zasada jest taka, że ustlamy warunki środowiskowe i do nich dostosowujemy typ i grubość warstwy pokrycia.

Nie zgadzam się, z wypowiedzią kolegi Jacka odnoście agresywności środowiska w ziemi i powietrzu. Moim zdaniem na ogół warunki panujące w ziemi (a szczególnie w warstwie gleby) są trudniejsze. Wilgoć, odczyn gleby odległy od neutralnego robią swoje. Co do osprzetu ocynkowanego w powietrzu: wszystko zależy od otoczenia. jeśli to jest zakład chemiczny, to też niestety powłoki cynkowe nanoszone elektrolitycznie szybko korodują. W przypadku kolegi Styka - myslę że chodzi o zabudowania mieszkalne. Myślę, że tam nie ma agresywnego środowiska (inaczej biada koledze Stykowi). Jedynym zagrożenie dla instalacji ocynkowanych są kominy dymne z kotłownii gazowych. Czasami można spotkać, że w promieniu nawet kilku metrów od takiego komina cała powłoka cynku nie istnieje i wygląda po roku jak pokazał kolega Paweł (elpa).

I jeszcze jedna bardzo ważna uwaga:
Powłoki z cynku (czyli tzw ocynk) działają na innej zasadzie niż powłoki z innych matali (chrom, molibden, nikiel...). Te pozostałe metale są bardziej szlachetne i bardziej odporne na korozje niż stal. Działanie powłoki oparte jest na zasadzie uszczelniania (jak farby). Jesli powłoka zostanie uszkodzona to stal zaczyna korodować. W przypadku cynku jest odwrotnie. Cynk jest mniej szlachetny. I to on koroduje na zasadzie korozji elektrochemicznej. Broni w ten sposób stal. Co ciekawe zarysowanie powłoki ocynkowanej ogniowo, lub metodą Sendzimira nie powoduje korozji stali. Natomiast trzeba uważać, że byle odczyn kwasowy szybko zniszczy powłokę cynku.

Dlatego osobiście uważam, że osprzęt ocynkowany nie zupełnie nadaje się na uziemienia. A już ten ocynkowany elekrtolitycznie (cienkie warstwy) to już pomyłka zupełna. Chyba, że ktoś robi prowizorkę na 2 lata.

Odpowiadając na pytanie kolegi Styka - myslę, że wystarczy zasmarować połączenie czymś tłustym ale bezkwasowym. Polecał bym wazelinę bezkwasową do połączeń elektrotechnicznych. Zazwyczaj zwykłe smary mają odczyn kwaśny i się do tego nie za bardzo nadają.

pzdr
DAREK

PS. Nie wiem jak to jest w innych krajach, ale moj kolega robił eletrykę w Donetsku (Ukraina) (ja tam robiłem inst. komputerową). Z przyłącza kablowego mógł kłaść tylko bednarkę nieocynkowaną - ze względu na tamtejsze rygorystyczne przepisy dotyczące ochrony środowiska.

(dopisane) Należy zwrócić uwagę, że jesli połącznie jest wystawiaone na opady deszczu to smar musi być na tyle twardy aby deszcz w gorące lato go nie zmywał. W przypdaku połączeń osłoniętych (w puszkach) wystarczy zatłuszczenie złacza
 
     
Jack 
Aktywny uczestnik forum
Jacek


Pomógł: 1053 razy
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 3991
Skąd: Warszawa
Wysłany: 15-04-07, 16:19   

Witam
Cytat kolegi fussy:
Cytat:
Nie zgadzam się, z wypowiedzią kolegi Jacka odnoście agresywności środowiska w ziemi i powietrzu. Moim zdaniem na ogół warunki panujące w ziemi (a szczególnie w warstwie gleby) są trudniejsze.
A według mnie jest odwrotnie. Atmosfera jest bardziej zanieczyszczona od gleby.
Korozja atmosferyczna jest uzależniona od zawartości wilgoci oraz zanieczyszczeń w powietrzu. Dalszym czynnikiem przyspieszającym korozję są zanieczyszczenia stałe osadzające się na metalu, a szczególnie sadze i pył węglowy.
Korozja nie występuje bez obecności tlenu, a w atmosferze jego stężenie jest dużo większe niż w warstwie gleby.
Cytat:
Dlatego osobiście uważam, że osprzęt ocynkowany nie zupełnie nadaje się na uziemienia. A już ten ocynkowany elekrtolitycznie (cienkie warstwy) to już pomyłka zupełna.
Najnowszą metodą ochrony metali jest wytwarzanie tzw. powierzchni stopowych metodą elektrolityczną. Powłoki chromianowe, właśnie te o zabarwieniu niebieskawym zwiększają odporność na działanie kwaśnego środowiska.
Cytat:
Chyba, że ktoś robi prowizorkę na 2 lata.
Prowizorką na dwa lata jest układanie nie zabezpieczonej bednarki powłoką ochronną na Ukrainie.
 
     
fussy 
Aktywny uczestnik forum
Samozwańczy Expert


Pomógł: 121 razy
Dołączył: 19 Sie 2006
Posty: 964
Skąd: łódzkie
Wysłany: 17-04-07, 22:35   

Kolego Jacku

Mam inne zdanie odnośnie korozji elementów metalowych w ziemi i powietrzu (w szczególności ocynkowanej bednarki). Niestety z ostatnio chronicznego braku czasu - nawet nie będę próbował poprzeć swojej tezy jakimiś materiałami. Może przy okazji, gdy będę miał trochę czasu.

Natomiast tak na szybko zacytuję wypowiedź kolegi Styka (z równoległego wątku):
styk napisał/a:
Zauważyłem,ze po pięciu latach bednarkę w ziemi trochę nadgryzł ząb czasu,choć jej kontynuacja na słupie wygląda jak nowa.


pozdrawiam
Darek
 
     
Jack 
Aktywny uczestnik forum
Jacek


Pomógł: 1053 razy
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 3991
Skąd: Warszawa
Wysłany: 17-04-07, 22:46   

Witam
Cytat kolegi fussy:
Cytat:
Natomiast tak na szybko zacytuję wypowiedź kolegi Styka (z równoległego wątku):
styk napisał/a:
Zauważyłem,ze po pięciu latach bednarkę w ziemi trochę nadgryzł ząb czasu,choć jej kontynuacja na słupie wygląda jak nowa.
Być może przed pięciu laty nie znano bednarki z powłoką chromianową lub zastosowano wersję oszczędnościową. Nie chę tutaj się sprzeczać z kolegą fussy ale bednarka, bednarce nierówna.
Wiadomo, że oszczędności nie zawsze są korzystne i dobre. Wszystko wychodzi po latach.
 
     
romcost 
Uczestnik forum


Wiek: 43
Dołączył: 08 Paź 2007
Posty: 5
Skąd: Śląsk
Wysłany: 29-09-14, 09:38   

Odświeżając temat, chciał bym zapytać kolegów, aby się upewnić:
Czy dopuszczalne są połączenia skręcane bednarki pod ziemią (przedłużenie bednarki)?
Czy dopuszczalne jest zasilenie słupów oświetleniowych kablem 4* (16mm2 Cu) a jako ochronę użycie bednarki pomiędzy lampami (zaznaczę, że cały obiekt wykonany jest w TN-S)?
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group