Strona Główna Forum STOWARZYSZENIA ELEKTRYKÓW POLSKICH
Witamy :)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
A jednak jest RCD w TN-C
Autor Wiadomość
Jack 
Aktywny uczestnik forum
Jacek


Pomógł: 1053 razy
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 3991
Skąd: Warszawa
Wysłany: 16-09-07, 07:42   

Witam
Cytat kolegi cerberus:
Cytat:
Wiele osób zupelnie niepotrzebie koncentruje sie TYLKO na urzadzeniach I klasy i przerwie w PEN. A pozostaje jeszcze wiele innych znanych przypadków :

Zgadzam się z kolegą w tej kwestii, że wiele osób myśli wyłącznie o odbiornikach nie rozpatrując samych przewodów. Tutaj także może powstać niebezpieczeństwo porażenia w razie uszkodzenia przewodu zasilającego do odbiornika. I RCD może nas przed tym niebezpieczeństwem uratować.
Lecz i w tych przytoczonych powyżej przez kolegę przypadkach, bezpośrednie dotknięcie L i PEN nie spowoduje zadziałania wyłącznika ochronnego. Musi wystąpić różnica prądów na przekładniku wyłącznika a taka różnica jest spowodowana sytuacjami upływu – czy to do uziemienia, ciała człowieka czy innego elementu przewodzącego. Upływ jest to popularnie nazywana przez elektryków, występująca na przekładniku różnica prądów powodująca jego zadziałanie. Być może kolega nazwie to inaczej. Jak zwał tak zwał aby było skuteczne.

A tak odbiegając od TN-C dodam że:
Ja sam układam do odbiorników II klasy przewody trójżyłowe. Nie wiadomo co kto podłączy a i w razie uszkodzenia samego przewodu zasilającego ten PE tam jednak jest.

Cytat:
I jeszcze MIEJCSOWE połączenia wyrównawcze, ktore w przypadku powyższych awarii wprowdzją SZCZEGÓLNE ZAGROŻENIE DLA ŻYCIA

Z tym się jednak nie zgodzę. Przy braku PEN, połączenia takie są jedynym ratunkiem dla rażonego prądem aby wystąpiło samoczynne odłączenie zasilania. Przerwa w PEN to wcale nie taki rzadki przypadek – najczęściej w starych instalacjach z zerowaniem upalał się przewód zerowy.
 
     
cerberus 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 84 razy
Wiek: 66
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 1491
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 16-09-07, 11:32   

Kolego Jack !
Myśle, w drugiej kwestii połączeń wyrównawczych nie widzisz zagadnienia od strony elektrycznej.
Po pierwsze, w przypadku PEN i TN-C także TN-C-S nie powinno się wykonywać miejscowych połączeń wyrównawczych.
Załóżmy , że są połączenia wyrównawcze do PE, i jest instalacja TN-C w lokalu.
Chociaż to przypadek nierealny, ponieważ wykonanie MSW w łazience, jest trudniejsze
od przejścia na TN-S.

Nawet samo MSW podłączone do PE stwarza zagrożenie, ponieważ w przypadku solidnego przebicia na PE napięcie może osiągnąć 115 V w impulsie. ja nie chcę takiego impulsu na wannie lub na kranie w łazience. Może innym elektrykom taka sytuacja odpowiada.
Wykonujesz MSW bez możliwości testowania, bo spod wanny nie jest wyprowadzony zacisk "TEST". Po 15 latach zestyk skoroduje i zamiast MSW mamy atrapę.

Dotykając obudowy pod napieciem i uziemionego kranu w przypadku instalacji W.K. PCV
grozi ŚMIERĆIĄ. RCD ma sznse uratować.

W przypadku braku MSW- brak zagrożenia dla życia, popłynie kilka mA.
Także w instalacji TC-S w podanych przeze mnie przypadkach to śmiertelne zagrożenie.
RCD nigdy nie zadziała w przypadku rozbicia suszarki (II klasa ), zadziała dopiero przy przepływie pradu rażeniowego.
Rozpatrywnie awarii urzadzeń I klasy jako pdstawy nie jest słuszne.
Dlaczego ? Mamy 3 stopnie zabezpieczenia:
- pierszy, izolacja robocza
- drugi PEN lub PE +Ska przeciążenie
- trzeci PEN lub PE + SWW
Nikłe prawdopodobieństwo, aby 3 stopnie zabezpieczenia zawiodły jednocześnie, a nawet całkowicie wykluczone.
Po to są aż 3 stopnie zabezpieczenia.
Dlaczego rozróżniam samo PE ood PE+SWW ?
Maksymalna R pętli zwarcia wynosi dla S16 wynosi 2,4 oma, co daje Rpe=1,2 oma.
50V/1,2 oma =40A. To wartość prądu upływowego który jest w stanie zlikwidować PE
przy zachowaniu dopuszczalnego napiecia. mamy brak zagrożenia, i na dodatek
po kilku sekundach S16 wyrzuci z powodu 3-krotnego przeciążenia.
Dlatego rozróżniam samo PE od PE+SWW gdzie prąd musi przekroczyć 80A.

Groźne są nieprzewidziane przypadki, zwłaszcza dewastacji urządzeń klasy II i manipulacji przy gnieździe wykonywanych przez malucha.

Jeśli chodzi o bezpośrednie dotknięcie L1 i PEN, to uważam opinię za nieprzemyślaną.
W przypadku ciągłości PEN, na PEN nie będzie napiecia zagrażającego życiu . (tekst powyżej).
W przypadku przerwy w PEN, jest napięcie na obudowie, płynie prąd do ziemi
lub do MSW i RCD wyłączy. Przy czym, w przypadku prądu pojemnościowego
człowiek-ziemia, prąd nie przekroczy 30 mA, natomiast w przypadku pradu człowiek-MSW
wprowadzamy POWAŻNE zagrożenie dla życia.

Cerberus
 
     
ŚP KSKRAK_Krystyn 
Aktywny uczestnik forum


Wiek: 61
Dołączył: 27 Maj 2005
Posty: 1585
Skąd: Kraków
Wysłany: 16-09-07, 13:27   

Witam wszystkich, Koleżanki i Kolegów na FORUM.
Odnośnie ostatnich wypowiedzi Kolegów "Jack" i "cerberus", to nie będę się wypowiadał gdyż zgadzam się z Ich postami a wątek już robi się zbyt długi.
Jack napisał/a:
Cały czas mówimy o RCD w TN-C kiedy przy uszkodzeniu PEN napięcie mamy na obudowie.
Wówczas możemy jedynie liczyć na wyłącznik ochronny.
Na co:
cerberus napisał/a:
Przerwa w PEN to rzadki przypadek.
Ma Kolega rację, że jest to rzadki przypadek.
Tak samo rzadkimi przypadkami jest pęknięcie przewodu hamulcowego w samochodzie.
Ile śmiertelnych wypadków samochodowych, czy z powodu przerwy PEN, było w ciągu np. ostatnich 10-ciu lat?
Ile było porażeń z powodu przerwy PEN czy pożarów?
Tu statystyki milczą!!!
Ja w mojej ponad 30-letniej praktyce zawodowej znam kilkadziesiąt takich przypadków.
Ile osób musi zginąć na przejściach przez ulicę aby założyli światła dla pieszych?
Ile osób musi zginąć z powodu przerwy PEN aby ustawodawca zwiększył kontrolę instalacji i zwiększył radykalnie karanie właścicieli obiektów?
Przy dobrze eksploatowanych (konserwowanych) instalacjach obwody w TN-C mogą działać przez następne dziesiątki lat.
== preludium = end == powróćmy do zasadniczego tematu ==
Przerwa PEN, to jest największe zagrożenie.
Z tego powodu już od dawna przechodzi się z TN-C na TN-S.
Rozważmy rys. 771 a).
Tu mamy za RCD nadal TN-C.
Odbiornik starego typu, podłączony na stałe, instalacją 2-przewodową.
Jak widzimy (linia czerwona) w przypadku uszkodzenia PEN a następnie dotknięcia odbiornika przez człowieka, RCD wyzwoli.
Rozważmy rys. 771 b).
Tu mamy za RCD nadal TN-C ale od gniazda (kolor niebieski), TN-S.
Jak widzimy (linia czerwona) w przypadku uszkodzenia PEN a następnie dotknięcia odbiornika przez człowieka, RCD wyzwoli.
Natomiast gdy popatrzymy na rys. 772, to zobaczymy że prąd przepływający przez RCD nie spowoduje jego wyzwolenia, i pomimo to że jest to już klasyczny układ TN-S, to jednak może jest gorszy od TN-C.

rcd_771.jpg
Plik ściągnięto 10804 raz(y) 23,03 KB

rcd_772.jpg
Plik ściągnięto 10804 raz(y) 11,17 KB

 
     
Jack 
Aktywny uczestnik forum
Jacek


Pomógł: 1053 razy
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 3991
Skąd: Warszawa
Wysłany: 16-09-07, 14:04   

Witam
Kolega Krystyn napisał:
Cytat:
Odnośnie ostatnich wypowiedzi Kolegów "Jack" i "cerberus", to nie będę się wypowiadał gdyż zgadzam się z Ich postami

W sumie ja także zgadzam się z kolegą cerberus, który ma wiele racji.
I tak wszysto zależy od konkretnej sytuacji w jakiej znajduje się zagrożona porażeniem osoba. Każdy przypadek należałoby rozpatrywać indywidualnie.
 
     
Lucius 
Uczestnik forum



Pomógł: 35 razy
Dołączył: 01 Sty 2007
Posty: 463
Skąd: Tarnów
Wysłany: 16-09-07, 14:18   

KSKRAK_Krystyn napisał/a:
Przerwa PEN, to jest największe zagrożenie.

W kółko jedno i to samo... Z tym się chyba każdy zgadza... Tylko w tym przypadku czy jest RCD czy nie ma to zagrożenie jest to samo - jedynie w pewnych okolicznościach RCD może to zagrożenie zmniejszyć... Więc nie wiem co to ma do tematu o RCD...

Zresztą uważam, że już temat przewałkowaliśmy na dziesiątą stronę...
_________________
Pozdrawiam.
Łukasz Makowej
 
     
cerberus 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 84 razy
Wiek: 66
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 1491
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 16-09-07, 18:02   

Pozdrawiam serdecznie Kolegę Krystyna po raz pierwszy na tym forum !

Prawdą jest , że temat sie wydłuża, ponieważ temat jest kontrowersyjny,
jak to widać z postów do strony 4.
Rzadkością jest, że akurat w tym temacie na tym forum udaje się uzyskać konsensus. To duży plus dla tego forum, na ktorym kolega KK jest moderatorem.
Krsztalt tego forum to także zasługa kolegi KK)

Na rys 772 kol.Krystyna znalazłem usterkę, wynikającą z samego rozrysowania schematu.
Sam sposób rysowania często, pomimo że rysunek jest poprawny, zaciemnia obraz i uniemożliwia wyciągnięcie prawidłowych wniosków.
Tak jest i w tym przypadku, RCD zadziała.
Zawsze, jeżeli popłynie poprzez człowieka prąd do ziemi, RCD zadziała,BO PRĄD DOZIEMNY STANOWI CZĘŚĆ PRĄDU FAZOWEGO. Niezależnie jaki bedzie rysunek, tak będzie zawsze.
Myślałem trochę po poprzednim poście na temat odbiorników I klasy włączonych do gniazda z bolcem, i uważam,że w tym przypadku zagrożenie jest nikłe.
Nawet, jak pętla zwarcia nie będzie spełniala wymagań SWW.
Napięcie na obudowie w przypadku "przyspawania fazy do obudowy" będzie max 100V,
Jeżeli poprzez zestyk przebicia będzie płynął prąd 60A, to bedzie dodatkowy spadek napięcia. I te 100V to sytuacja ekstremalna.
W przypadku przebicia bez przyspawania, to należy spodziewac się poniżej 50V,
i jeszcze wyłączy te 40-50A S-ka.

Natomiast najgorsza sytuacja jest wtedy, gdy:
-żelazko z powodu NIEWIEDZY lub lekceważenia przepisów jest w gnieździe bez bolca
- takze wpozostałych przypadkach o ktorych pisałem
Wówczas napiecie zasilania wynosi nie 100V ale pelne 230V
Prądu rażeniowego 1A sieć "nawet nie poczuje", a dla czlowieka to śmierć.
Również S-ka nie wyłączy nawet po 10000000 godzin.

Dlatego uważam,że RCD w TN-C to jedyny ratunek dla życia czlowieka. Zamiast krzyczeć NIEBO-NIE ktoś powinien myśleć o rozwiązaniu problemu w 21 wieku.
80% instalacji w Polsce jest w TN-C, i to się nie zmieni.
Być może,że nasze forum się do tego przyczyni.
A ci , co sie nie znaja, to trzesą się, że popełnia jakis błąd, strasząc sądami i adwokatami.
Nawet, jak elektryk poprawnie i zgodnie z normami wykona instalację, w przypadku kalectwa klienta będzie miał ogromne kłopoty ,aby się wybronić.
Przykład: wanna Wassermana.
Cerberus
Przepraszam za jakość załacznika, nie mam dobrego programu do schematów.

Korekta rys 772.jpg
Plik ściągnięto 402 raz(y) 70,55 KB

 
     
ŚP KSKRAK_Krystyn 
Aktywny uczestnik forum


Wiek: 61
Dołączył: 27 Maj 2005
Posty: 1585
Skąd: Kraków
Wysłany: 16-09-07, 18:34   

Witam Kolegę „Lucius” oraz Koleżanki i Kolegów na FORUM.
Lucius napisał/a:
Tylko w tym przypadku czy jest RCD czy nie ma to zagrożenie jest to samo - jedynie w pewnych okolicznościach RCD może to zagrożenie zmniejszyć...
Kolega dobrze ujął że
‘RCD może to zagrożenie zmniejszyć’.
Więc dlaczego norma zabrania stosowania RCD w TN-C, bez opisania pewnych wyjątków gdzie RCD może uratować życie ludzkie?
Lucius napisał/a:
Więc nie wiem co to ma do tematu o RCD...
Taki temat jest tego wątku.
Lucius napisał/a:
Zresztą uważam, że już temat przewałkowaliśmy na dziesiątą stronę...
Ma Kolega rację, jednak zdania wielu osób są rozbieżne i młodzi (a nawet starsi) elektrycy nie wiedzą jaki jest wynik niniejszych dywagacji.
 
     
Lucius 
Uczestnik forum



Pomógł: 35 razy
Dołączył: 01 Sty 2007
Posty: 463
Skąd: Tarnów
Wysłany: 16-09-07, 18:52   

KSKRAK_Krystyn napisał/a:
...i młodzi (a nawet starsi) elektrycy nie wiedzą jaki jest wynik niniejszych dywagacji.

Moje osobiste wnioski na ten temat: nie znajduję, żadnego powodu dla którego miałbym nie zastosować RCD w instalacji TN-C, na dodatek ustawodawca zakazując tego nie uzasadnił tego w sposób wystarczający, ani nawet nie podał argumentów merytorycznych (może i podał, ale przez pół roku nie znalazłem nigdzie tak owych) więc w swoim mieszkaniu gdzie mam TNC zapiąłem RCD do obwodu głównego - czego nie polecam innym ponieważ normy tego zabraniają.
_________________
Pozdrawiam.
Łukasz Makowej
Ostatnio zmieniony przez ŚP KSKRAK_Krystyn 16-09-07, 18:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
ŚP KSKRAK_Krystyn 
Aktywny uczestnik forum


Wiek: 61
Dołączył: 27 Maj 2005
Posty: 1585
Skąd: Kraków
Wysłany: 18-09-07, 20:29   

Witam wszystkich, Koleżanki i Kolegów na FORUM.
cerberus napisał/a:
Na rys 772 kol.Krystyna znalazłem usterkę, wynikającą z samego rozrysowania schematu.
Kolego "cerberus", z Kolegi rysunkiem się zgadzam gdyż omawia on sytuację uszkodzenia izolacji w odbiorniku. Może źle zrozumieliśmy się, ale na moim rys. 772 widać tylko uszkodzenie (przerwę) PEN przed miejscem rozdziału PEN na PE i N oraz przed RCD.
W takim przypadku RCD nie zadziała gdy człowiek dotknie odbiornika.
Lucius napisał/a:
Moje osobiste wnioski na ten temat: nie znajduję, żadnego powodu dla którego miałbym nie zastosować RCD w instalacji TN-C, na dodatek ustawodawca zakazując tego nie uzasadnił tego w sposób wystarczający, ani nawet nie podał argumentów merytorycznych (może i podał, ale przez pół roku nie znalazłem nigdzie tak owych) więc w swoim mieszkaniu gdzie mam TNC zapiąłem RCD do obwodu głównego - czego nie polecam innym ponieważ normy tego zabraniają.
Kolega "Lucius" myśli logicznie i z Kolegą się zgadzam. Mnie również się wydaję, że też myślę logicznie.
Kolega napisał ‘czego nie polecam innym ponieważ normy tego zabraniają’ i b. dobrze.
W naszej książce również tak jest napisane, jednak papier, to papier, a rozum i wiedza techniczna, to druga sprawa.
 
     
kondensator 
Uczestnik forum


Pomógł: 54 razy
Dołączył: 24 Kwi 2007
Posty: 263
Skąd: maz owieckie
Wysłany: 18-09-07, 21:43   

Pytanie do Kolegów dla rozluźnienia gęstej atmosfery tematu:

W jakich krajach dozwolone jest "RCD w TN-C" ?
Czy jest dozwolone "bez ograniczeń", czy tylko w jakimś określonym przypadku ?
W jakich krajach jest pisemny urzędowy zakaz "RCD w TN-C" ?
Czy zakaz ten jest bezwzględny, czy są może od niego wyjątki ?
Czy TN-C jest w tych krajach jest dominującym układem sieci odbiorczej ?
Czy jest gdzieś nakaz stosowania "RCD w TNC" :)
Może Koledzy pracujący w innych krajach też się w tej sprawie wypowiedzą
PS. Nie jestem specjalistą od RCD - chciałbym coś wynieść z czytania tej dyskusji...
 
     
cerberus 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 84 razy
Wiek: 66
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 1491
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 18-09-07, 22:11   

Kolego Krystyn !
Z rysunkiem 772 jest twoja racja, ja niedokładnie przeanalizowałem schemat.
W twoim przypadku, npięcie na obudowie pochodzi sprzed RCD, i prad rażenia płynie i wraca przez RCD.
Na rys. 772, w TN-C-S, RCD nie wyzwoli.
To rzeczywiście "głupota", że norma proponuje znacznie gorsze rozwiązanie niż RCD w TN-C.
Pragne powtórzyć argument, że RCD w TN-C jest miernikiem prawidlowo działającej instalacji. I natychmiast wykrywa zasilanie sieci "OD TYŁU" poprzez żyły PE sznura sieciowego.
Ja nie akceptuję sytuacji, gdy rura gazowa zasila sieć TN-C od tyłu poprzez sznur sieciowy,
a w przypadku awarii PEN sznur kuchni gazowej poprzez PE zasila budynek w energię elektryczną. Gdzie to bezpieczeństwo ? RCD w TN-C w takiej sytuacji nie załączy.
Natomiast , norma ,każe zamknąć oczy i akceptuje taką sytuację. Poprzez TN-C-S.
To tak jakby ślepy jechał pod prąd ,mówił, że jedzie prawidłowo bo NIE WIDZI KIEKUNKU JAZDY. Tak jest we wszystkich kuchniach G-E.
Poprzez rys 772 kol.Krystyn wytrąca przeciwnikom argument, o mankamentach TN-C z RCD.
Cerberus
Ps. Podobnie jest ze szczelnoscią instalacji gazowych. Co roku chodza z próbnikami i biorą pieniądze. Znajduja drobniutkie nieszczelności. Nie powiem,że to źle,
ALE: alkocholik stawia garnek nagazie, kipi , gaz gaśnie , ale "kotłuje" całym
palnikiem, budynek BUM.
Powinien byc wprowadzony co pędzej zakaz sprzedaży kuchni bez zabezpieczenia przeciwwypływowego. Może za 25 lat innych kuchni w kraju by nie było.
 
     
cerberus 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 84 razy
Wiek: 66
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 1491
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 18-09-07, 22:37   

Kolego kondensator !
Podpisu Papieża z dyskusji nie wyniesiesz, ale wiedzę, nigdy nie wiemy wszystkiego.
poprzez dyskusje weryfikujemy swoje, czasem nie do końca przemyślane wnioski.
Dyskusja i wymiana argumentów ZMUSZA do myślenia i także w ten sposób uczy obie strony.
Odnośnie elektryków, to jest wiele innych problemów zwiazanych z instalacją,
których rozwiązania normy nie precyzują i trzeba polegać na własnej wiedzy,
i w ten sposób gwarantować bezpieczeństwo rozwiązań.
Niestety, u elektryków jest z tym kiepsko i oczekują, aby ktoś rozwiązywał za nich
problemy jak MAMUSIA SYNKOWI. Dlatego sa tak różne opinie w tym temacie.Banalnym.
Natomiast norma powinna sygnalizować i zakazywać rozwiązań zagrażających bezpieczeństwu.
Jest jednak inaczej i nic na to nie poradzimy.
Cerberus
 
     
Kuczyński Andrzej 
Aktywny uczestnik forum
Oddział Gdański SEP


Pomógł: 114 razy
Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 851
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 09-10-07, 14:17   

Swoje poglądy na ten temat przedstawiłem tu
http://forumsep.pl/viewtopic.php?t=260

Ponadto polecam artykuły:
1) dr inż. Lech Danielski „Zasady stosowania wyłączników różnicowoprądowych
w instalacjach elektrycznych”, INPE nr 78 z marca 2006 r. s. 3.

2) dr inż. Edward Musiał „Wieża Babel” , INPE nr 83 z sierpnia 2006 r. s. 66 który można
przeczytać również tu
http://www.edwardmusial.info/pliki/babel.pdf
_________________
Andrzej
 
     
cerberus 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 84 razy
Wiek: 66
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 1491
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 09-10-07, 19:12   

Szanowny kolego Andrzeju !
Jestem inżynierem, a dla inżyniera istotne sa argumenty techniczne.
Nie jest istotne, czy napisał to dr Musiał, czy inny obywatel z cenzusem profesora.
Twoje argumenty, lub innego elektryka z forum, byłyby zupelnie wystarczajace.
Ale musza być argumenty.
Z zaciekawieniem przeczytałem Wieżę Babel autorstwa dr Musiała.
Z sanmego wstepu:
Cytat:
bredzi ten kto........
widać, że artykuł przypomina propagandę wyborczą.

Dalej jest jeszcze gorzej. Autor, niewiadomo skąd sobie wymyslił, że RCD musi wykrywać uszkodzenia izolacji roboczej. ( uzasadnienie wzięte znikąd, chyba z jego wyobraźni )
W łazience powinny być upływy wykrywane, natomiast na kompie w pokoju - nie.
Ciekawe rozumowanie.
Up;lywy to produkt uboczny RCD.
A jest to nawet niepożądane.
Z artykułu wywnioskowalem, że sam autor dobrze nie wie ,po co to RCD ?
Pisze o uszkodzeniu izolacji roboczej, a to jest bez sensu - przecież rolę 2 -stopnia ochrony spełnia PEN, lub PE. Wystarczająco. Czy 2 stopnie to za mało dla autora ?
A niby dlaczego PEN nie może przechodzić przez toroid ?
Po co więc to RCD - widać ,że autor ma sprawy RCD zupełnie nieprzemyślane.
Argument końcowy dr Musiala to zarzut niekompetencji w stosunku do kolegi Krystyna.
Jeżeli nie mamy argumentu to mówimy że ktoś jest "BE" - żałosne.

Wspomnieć należy,ze ten rzekomo kompetentny czlowiek z cenzusem nie odróżnia TN-S od TN-C-S ( bagatelka co za rożnica ).
Podsumowanie: na niniejszym forum znacznie wyżej oceniam kolegów wypowiadajacych się MERYTORYCZNIE w tym temacie niż autora w/w artykułu ze stopniem naukowym. Można się domyslać, dlaczego jest tak wiele "knotów" i sprzeczności w normach.
Cerberus
Czekam na argument: jednoobwodowy RCD w TN-C zagraża bezpieczeństwu ponieważ.....
.........................................................................
 
     
maryan 
Uczestnik forum


Pomógł: 14 razy
Wiek: 31
Dołączył: 14 Sie 2007
Posty: 167
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 09-10-07, 20:03   

cerberus napisał/a:
Czekam na argument: jednoobwodowy RCD w TN-C zagraża bezpieczeństwu ponieważ.....
Jak dotad nikt takiego argumentu (sensownego) nie przedstawil i nie przedstawi, po prostu nie ma zadnej technicznej mozliwosci zeby rcd w czymkolwiek przeszkadzalo.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group