Strona Główna Forum STOWARZYSZENIA ELEKTRYKÓW POLSKICH
Witamy :)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Dowcipy luźno związane z elektryką
Autor Wiadomość
Jarek79 
Aktywny uczestnik forum
Jarek



Pomógł: 140 razy
Wiek: 39
Dołączył: 04 Lip 2007
Posty: 1221
Skąd: Tarnów/Kraków
Wysłany: 03-04-08, 14:12   Dowcipy luźno związane z elektryką

Nowy kierownik żeby się przypodobać w pierwszy dzień na spotkaniu z załogą przedstawia plan pracy:
- W poniedziałek będziemy odpoczywać po weekendzie.
- We wtorek będziemy się przygotowywać do pracy.
- W środę popracujemy.
- W czwartek odpoczniemy po środzie.
- W piątek przygotujemy się do weekendu.
I zadowolony z siebie na koniec:
- Czy są jakieś pytania?
Z załogi ktoś się odzywa:
- Jak długo będziemy tak zapieprzać?
_________________
Pozdrawiam
Jarek
 
   
     
Jarek79 
Aktywny uczestnik forum
Jarek



Pomógł: 140 razy
Wiek: 39
Dołączył: 04 Lip 2007
Posty: 1221
Skąd: Tarnów/Kraków
Wysłany: 04-04-08, 12:13   

Na lekcji fizyki nauczyciel pyta Jasia:
- Co to jest litr?
- To samo co kilogram, tylko na mokro panie profesorze.
_________________
Pozdrawiam
Jarek
 
   
     
jarecki56 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 220 razy
Dołączył: 30 Wrz 2007
Posty: 1266
Skąd: Lublin
Wysłany: 05-04-08, 20:05   

Zwierzenie blondynki:
Elektryk zamontował mi bezpiecznik przeciwporażeniowy, że niby bardziej czuły.
Ale guzik prawda, nawet do mnie nie zagadał, nie przytulił.
_________________
Pozdrawiam
jarecki56
 
     
Jarek79 
Aktywny uczestnik forum
Jarek



Pomógł: 140 razy
Wiek: 39
Dołączył: 04 Lip 2007
Posty: 1221
Skąd: Tarnów/Kraków
Wysłany: 07-04-08, 09:26   

Dyrektor żegna się z pracownikiem, przechodzącym do innej pracy:
- Żal mi się z panem rozstawać, przyzwyczaiłem się do pana, był pan jak mój rodzony syn - tak samo nieodpowiedzialny, leniwy i niezorganizowany.

Chłop skarży się psychologowi:
- Mi zdaje się, że u nas w lodówce ktoś żyje.
- Dlaczego tak myślicie?
- Żona tam nosi jedzenie!
_________________
Pozdrawiam
Jarek
 
   
     
Jarek79 
Aktywny uczestnik forum
Jarek



Pomógł: 140 razy
Wiek: 39
Dołączył: 04 Lip 2007
Posty: 1221
Skąd: Tarnów/Kraków
Wysłany: 07-04-08, 10:35   

Przychodzi baba do lekarza z poparzoną ręką i nogą.
- Co się pani stało? - pyta lekarz.
- Dotknęłam gniazdka i prąd mnie kopną.
- A noga?
- Oddałam mu.

- Tato, czy wiesz który pociąg ma największe opóźnienie?
- Nie mam pojęcia!
- To ten, który obiecałeś mi na gwiazdkę w zeszłym roku.

Lekarz otworzył właśnie nowy gabinet i czeka na swojego pierwszego pacjenta. Nagle słychać stukanie do drzwi, po chwili wchodzi jakiś facet. Pielęgniarka długo tłumaczy mu, że trzeba cierpliwie poczekać, bo pan doktor ma mnóstwo pacjentów.
W końcu lekarz każe wprowadzić faceta, ale by zrobić na nim wrażenie, podnosi słuchawkę telefonu i zaczyna fantazjować:
- Naprawdę nie mogę pana przyjąć, jestem strasznie zapracowany. No...może za miesiąc... Dobrze, proszę jeszcze zadzwonić. Odkłada słuchawkę i udaje ze dopiero w tej chwili zauważył faceta, pyta więc:
- Co pana tu sprowadza?
- Jestem z telekomunikacji. Przyszedłem podłączyć telefon.

Idą Antek i Francek przez las. Zobaczyli kamień, na którym było napisane: "Jeśli mocie ludzkie serce, to mnie obróćcie...".
Nasapali się więc porządnie, a zaś na drugiej stronie było napisane: "Piknie wom dziękuje, bo mi się bok odleżoł...".

Co to jest zielone i je myszy?
Żaba sierota uczona przez kota.
_________________
Pozdrawiam
Jarek
 
   
     
Jack 
Aktywny uczestnik forum
Jacek


Pomógł: 1053 razy
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 3992
Skąd: Warszawa
Wysłany: 08-04-08, 08:18   

Witam
A to powinno być motto każdego elektryka:

By dojść do źródła, trzeba płynąć pod prąd

I dla rozluźnienia:
- Dzień dobry szefie. Kowalski z tej strony. Chciałem powiedzieć, że muszę dzisiaj iść do okulisty.
- Mam nadzieję, że to nic poważnego?
- Nie. Po prostu nie widzę powodu, dla którego miałbym przychodzić dziś do roboty......
 
     
Jarek79 
Aktywny uczestnik forum
Jarek



Pomógł: 140 razy
Wiek: 39
Dołączył: 04 Lip 2007
Posty: 1221
Skąd: Tarnów/Kraków
Wysłany: 11-04-08, 10:24   

W pewnym supermarkecie klient poprosił młodego sprzedawcę o pół główki sałaty. Niestety chłopak zaczął odmawiać. Klient był nieugięty i bardzo napierał, więc sprzedawca poszedł na zaplecze zapytać kierownika. Przychodzi i mówi:
- Panie kierowniku, jakiś palant chce kupić pół główki sałaty.
W tym momencie obejrzał się, a za nim stoi klient i patrzy na niego, więc szybko dodaje:
- A ten miły pan reflektuje na drugie pół główki!
Kierownik się zgodził, ale potem poszedł do sprzedawcy i mówi:
- Chłopcze, mogłeś mieć niezłe kłopoty dzisiaj, ale wykazałeś się opanowaniem i refleksem, potrzebujemy takich ludzi w naszej firmie. Skąd pochodzisz, chłopcze?
- Z Nowego Targu, proszę pana
- A dlaczego stamtąd wyjechałeś?
- Wie pan, to miasto bez przyszłości, same dziwki i hokeiści.
- Hmmmm, moja żona pochodzi z Nowego Targu!
- Taaaak? A na jakiej gra pozycji?

Turysta pyta bacę:
- Baco, dlaczego wywiesiliście przed drzwiami tabliczkę "UWAGA PIES", skoro macie małego pieska?
- Bo już trzy razy mi go zdeptali!

- Proszę wybaczyć panie kierowniku, ale w tym miesiącu nie dostałem premii...
- Wybaczam panu.

Prezes poważnej firmy miał wygłosić ważny referat na konferencji, na której zebrali się przedstawiciele całej branży.
Kiedy wrócił z imprezy do biura, dyszał z wściekłości.
- Po jaką cholerę napisałaś mi godzinne przemówienie?! - wrzasnął na swoją sekretarkę. - Połowa ludzi wyszła z sali zanim skończyłem.
- Ależ panie prezesie, napisałam referat trwający 20 minut. No i dołączyłam dwie kopie na wszelki wypadek, tak jak pan kazał...

Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wśród celników na temat łapówkarstwa. Jedno z pytań zadawanych przez komisje brzmiało: "Ile czasu potrzebujesz, aby za łapówki kupić BMW?".
Celnik na polsko-niemieckiej granicy odpowiada:
- Dwa, trzy miesiące.
Celnik na polsko-czeskiej granicy:
- No, z pół roku.
Celnik ze "ściany wschodniej", po dłuższym zastanowieniu:
- Dwa, trzy lata.
Komisja zadziwiona:
- Tak długo?
Celnik ze "ściany wschodniej":
- Chłopaki, nie przesadzajcie. BMW to w końcu duża firma. Jaką mają kapitalizację...

- Z kim spotkają się Polacy w drugiej rundzie ME?
- Z kibicami na Okęciu.

Wiezie taksówkarz kobietę. Na zakończenie kursu okazuje się, że ta nie ma kasy. Więc taksówkarz zawraca, jedzie za miasto na piękną, zieloną łączkę. Zatrzymuje się, otwiera bagażnik, wyciąga koc i kładzie na trawę.
- Ale proszę pana, ja na pewno oddam panu pieniądze, proszę nic i nie robić, mam dzieci i męża... - mówi prawie płacząc kobieta.
- A ja 40 królików, rwij trawę! - odpowiada taksówkarz.
_________________
Pozdrawiam
Jarek
 
   
     
Koks 
Uczestnik forum



Pomógł: 1 raz
Wiek: 27
Dołączył: 20 Gru 2007
Posty: 26
Skąd: Rumia
  Wysłany: 12-04-08, 15:17   

Idzie turysta szlakiem, patrzy, baca kuca obok ścieżki.
- Baco, co wy robicie?
- Srom!
- A gacie?
- Łojezuuuu!!!
_________________
"Wszystko w kupie, jak bywa u szlachty zwyczajnie" - Pan Tadeusz
 
 
     
irekub 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 105 razy
Wiek: 48
Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 1121
Skąd: Wadowice
Wysłany: 12-04-08, 21:39   

Koks napisał/a:
baca

Z dowcipów o bacy najbardziej mnie rajcuje kawał pt."góra cy"..............
".........A na końcu robimy krocek jeden,dwa,no góra cy....." :mrgreen:
Wprawdzie "niskopienny"ale góral jestem............... :-k
_________________
"A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają.” " M.Rej
 
 
     
Jarek79 
Aktywny uczestnik forum
Jarek



Pomógł: 140 razy
Wiek: 39
Dołączył: 04 Lip 2007
Posty: 1221
Skąd: Tarnów/Kraków
Wysłany: 19-04-08, 15:56   

- Jaką częścią mowy jest "nic"?
- Czasownikiem.
- ???
- Bo odpowiada na pytanie "co robi".

Klient restauracji patrzy na rachunek:
"Dwie wódki - 15PLN,
Sałatka - 8PLN,
Jeśli przejdzie - 15PLN,
Cztery piwa - 20PLN"
- Panie kelner, co to kurna jest: "jeśli przejdzie"??
- Ehh, no nie przeszło...
(Nowa pozycja do kosztorysów :) - "Jeśli przejdzie"
_________________
Pozdrawiam
Jarek
 
   
     
jerzyromanowski 
Uczestnik forum
jurasek


Pomógł: 3 razy
Wiek: 57
Dołączył: 24 Kwi 2008
Posty: 26
Skąd: kolobrzeg
Wysłany: 24-04-08, 10:30   

witam szanowne grono
pierwsze wejście na forum chciałbym okupić anegdotą :

sprzecza sie ogrodnik ze stolarzem na temat, który zawód jest starszy
- myśmy budowali arkę Noego - rzecze stolarz
- ale z drewna, które myśmy wyhodowali - ripostuje ogrodnik
na to elektryk
- w czwartym dniu stworzenia świata Pan rzekł " niech sie stanie światło" , a my już kable mieliśmy położone
 
     
jarecki56 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 220 razy
Dołączył: 30 Wrz 2007
Posty: 1266
Skąd: Lublin
Wysłany: 08-05-08, 22:52   

Znamiona sukcesu na poszczególnych etapach życia:
4 lata – nie sikać w majtki
12 lat – mieć przyjaciół
18 lat – posiadać prawo jazdy
20 lat – uprawiać seks
35 lat – dużo zarabiać
60 lat – uprawiać seks
70 lat – posiadać prawo jazdy
75 lat – mieć przyjaciół
80 lat – nie sikać w majtki
_________________
Pozdrawiam
jarecki56
 
     
Jarek79 
Aktywny uczestnik forum
Jarek



Pomógł: 140 razy
Wiek: 39
Dołączył: 04 Lip 2007
Posty: 1221
Skąd: Tarnów/Kraków
Wysłany: 10-05-08, 06:54   

Zupełnie tego nie rozumiem. Kobiety kochają koty. A przecież koty są niezależne. Nigdy nie przychodzą, jak się je woła. Włóczą się po nocach. Wracają zmęczone nad ranem oczekując żarcia i głaskania. Potem chcą żeby dać im spokój i kładą się spać w najbardziej dziwnych miejscach. Innymi słowy wszystkie wady, które kobiety widzą w nas mężczyznach kochają w kotach.

Rozumie ktoś coś z tego?
_________________
Pozdrawiam
Jarek
 
   
     
Jack 
Aktywny uczestnik forum
Jacek


Pomógł: 1053 razy
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 3992
Skąd: Warszawa
Wysłany: 15-05-08, 10:10   

Witam
Znalezione w necie - nie mogłem się powstrzymać aby nie zamieścić kilku dowcipów:

Policjanci legitymują Panią spotkaną o późnej porze na ulicy.
- Czym się Pani zajmuje?
- A, tak chodzę sobie od latarni do latarni.
- Pisz zawód: elektromonter.
**************

Przychodzi Jasiu do mamy:
- Mamo choinka się pali.
- Nie mówi się "pali" tylko "świeci".
Za chwilę znów przychodzi Jasiu:
- Mamo teraz się świecą firanki.
**************

Pani pyta na lekcji Jasia:
- Jasiu, skąd się bierze światło?
- Z Afryki.
- Jak to z Afryki?
- Bo jak zabraknie światła, to tata mówi, że znowu te małpy z elektrowni wyłączyły prąd.
**************

- Moja mama jeździ na nartach jak piorun.
- Tak szybko?
- Nie, tak często wali w drzewa.
**************

Elektryk do pomocnika:
- Franek, potrzymaj przez chwilę te druty.
- Już trzymam.
- Czujesz coś?
- Nie.
- W porządku. To znaczy, że pod napięciem są tamte.
**************

Czym się różni saper od elektryka?
- Właściwie to niczym, bo i saper i elektryk myli się tylko raz, ale elektryk przed śmiercią jeszcze chociaż zatańczy!
**************

Elektryk tłumaczy się przed komisją dyscyplinarną:
- No, dostałem 250 mililitrów spirytusu do czyszczenia styków. W trakcie pracy tak się nawdychałem oparów, że straciłem kontrolę nad sobą i resztę wypiłem.
**************

Budowlaniec mówi do kumpla:
- Chciałbym mieszkać i pracować na Biegunie Północnym.
- Dlaczego?
- Bo tam noc trwa przez pół roku, więc nic bym nie robił, tylko wylegiwałbym się w łóżku.
- Ale przecież po takiej nocy musiałbyś potem przez pół roku pracować bez przerwy!
- Coś ty! Tam też obowiązuje ośmiogodzinny dzień pracy!
**************

Bacowa budzi swojego męża w środku nocy.
- Antoś, pchła mi chodzi po plecach, złap ja i zabij.
- Zapal światło - doradza zaspany baca. - Jak cię zobaczy, to sama zdechnie ze strachu.
**************
 
     
Jarek79 
Aktywny uczestnik forum
Jarek



Pomógł: 140 razy
Wiek: 39
Dołączył: 04 Lip 2007
Posty: 1221
Skąd: Tarnów/Kraków
Wysłany: 17-05-08, 12:47   

Pewnym ludziom bardzo zależało na dobry wychowaniu swojej córki. Zwracali jej uwagę że dziewczynie w stanie panieńskim nie wypada pić alkoholu, szczególnie w obecności rodziców narzeczonego. Jednak, gdy na proszonym obiedzie na pytanie czy napije się wina odpowiedziała: "Dziękuję, ale w moim stanie to niewskazane", to nie wzbudziło to zachwytu, a wręcz panikę. Ciekawe, gdzie popełniono błąd?

Firma hostingowa poszukuje wykwalifikowanej sprzątaczki.
Wymagania:
- znajomość systemu UNIX,
- umiejętność uruchomienia systemu po swojej ingerencji.

Dwie damy przy filiżance kawy:
- Ja uwielbiam naturę...
Druga przygląda się jej wnikliwie
- Mimo tego, jak się z tobą obeszła?!

Koleżanka zwierza sie koleżance:
- Mąż chce się ze mną rozwieść.
- Ale dlaczego?
- Jako powód podał psychiczne znęcanie się. A przecież byłam dla niego taka dobra. Nawet kawkę mu codziennie do łóżka przynosiłam. Wystarczyło tylko zmielić!

- Dzień dobry. Dostanę płyn hamulcowy?
- Nie.
- A Borygo?
- Nie.
- A płyn do szyb? Zimowy? Też nie ma?
- Nie ma!!!
- Nie rozumiem. To u was z lekkich win w ogóle nie ma nic?
_________________
Pozdrawiam
Jarek
 
   
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group