Strona Główna Forum STOWARZYSZENIA ELEKTRYKÓW POLSKICH
Witamy :)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Fucha-Ceny
Autor Wiadomość
AREKELEKTRYK 
Uczestnik forum


Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 8
Skąd: wrocław
  Wysłany: 05-03-09, 11:17   Fucha-Ceny

W natłoku zmian pogubiłem się już ile i za co powinien zapłacić klient zlecający fuszkę. Co raz słyszę ,że ktoś zaniża ceny. Może ten temat pomoże nam wszystkim jakoś się w tym połapać na bierząco. Proszę o w miarę szczegułowy opis wykonywanych czynności, termin wykonania(od zlecenia do odbioru) i miejscowość (różnorodność cen w całej Polsce). Napewno pomożemy sobie w ten sposób wszyscy.
 
     
Lucius 
Uczestnik forum



Pomógł: 35 razy
Dołączył: 01 Sty 2007
Posty: 463
Skąd: Tarnów
Wysłany: 05-03-09, 12:03   

Heheh... Jakiś żart rozumiem ??
_________________
Pozdrawiam.
Łukasz Makowej
 
     
AREKELEKTRYK 
Uczestnik forum


Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 8
Skąd: wrocław
Wysłany: 05-03-09, 12:06   

Lucius napisał/a:
Heheh... Jakiś żart rozumiem ??


a czemu tak myślisz? to samo życie
 
     
Lucius 
Uczestnik forum



Pomógł: 35 razy
Dołączył: 01 Sty 2007
Posty: 463
Skąd: Tarnów
Wysłany: 05-03-09, 12:48   

No bo chyba forum publiczne nie jest miejscem gdzie taka dyskusja ma sens... Spotykają się tu odmiennie różne rzeczywistości: elektrycy-fachowcy, elektrycy-partacze, murarze-elektrycy, kafelkarze-elektrycy, studenci, klienci, inni...

Obawiam się, że trudno będzie dojść do jakiegoś konsensusu, choćby dla tego, że interesy każdej z grup są inne: fachowiec, chciałby uczciwie zarobić (on płaci podatki), partacze i inni chcę mieć robotę (a że nie płacą podatków) to zaniżają ceny... Klient - co oczywiste - chce mieć możliwie jak najtaniej...

Obawiam się po prostu, że o ile w ogóle padną tutaj jakieś ceny to będą one bardziej manipulowane, niż rzeczywiste...



Poza tym jest jeszcze kwestia pisania - strasznie tego dużo, aż się zwyczajnie nie chce... Więc może było by łatwiej gdyby Kolego zawęził obszar i podał konkrety z przykładem z własnego doświadczenia ??
_________________
Pozdrawiam.
Łukasz Makowej
 
     
scat 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 117 razy
Dołączył: 26 Lut 2009
Posty: 1425
Skąd: Polska
Wysłany: 05-03-09, 23:12   

mała fuszka 1 zł
duża fuszka 2 zł
wielka fucha 5 zł
tylko co to jest ta fucha (fuszka)
 
     
AREKELEKTRYK 
Uczestnik forum


Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 8
Skąd: wrocław
Wysłany: 06-03-09, 06:44   

a więc pozostaje ](*,)
 
     
pulsar 
Uczestnik forum


Pomógł: 2 razy
Wiek: 54
Dołączył: 19 Gru 2007
Posty: 31
Skąd: stąd
Wysłany: 06-03-09, 12:38   

Podstawowa gaża elektryka za fuchę to flaszka albo na flaszkę i zależnie od skomplikowania, ilości roboty albo widzimisię wielokrotność tej flaszki :mrgreen:
 
     
januszcm 
Uczestnik forum


Pomógł: 32 razy
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 363
Skąd: Kraków
Wysłany: 06-03-09, 16:13   

pulsar napisał/a:
Podstawowa gaża elektryka za fuchę to flaszka albo na flaszkę i zależnie od skomplikowania, ilości roboty albo widzimisię wielokrotność tej flaszki :mrgreen:


tylko ze "flaszka" flaszce nie równa \:D/ \:D/ \:D/ w sumie za flaszkę to moge robić ;) fuchy np Dom Perignon Rosé 1996 i możemy zacząć rozmawiać od tego poziomu :-k :-k :-k :-k :-k :-k :-k :-k
_________________
niech krawiec szyje ubrania,
a szewc naprawia buty,
poeta zaś pisze wiersze,
dentysta rwie ząb zepsuty
 
     
Janda 
Uczestnik forum
Janda


Pomógł: 13 razy
Wiek: 60
Dołączył: 18 Lip 2008
Posty: 244
Skąd: Rybnik
Wysłany: 06-03-09, 21:35   

Cytat:
Podstawowa gaża elektryka za fuchę to flaszka albo na flaszkę

Kiedyś rzeczywiście tak było. Pamiętam czasy, jak ktoś przynosił do pracy popsute urządzenie. Elektryk naprawiał to w godzinach pracy za które płacił pracodawca, ewentualną część miał z zakładu, więc kasował flaszkę albo dwie, bo nic go to nie kosztowało. Dziś się tak nie da.
_________________
Janda
 
     
scat 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 117 razy
Dołączył: 26 Lut 2009
Posty: 1425
Skąd: Polska
Wysłany: 07-03-09, 16:22   

pulsar napisał/a:
Podstawowa gaża elektryka za fuchę to flaszka albo na flaszkę i zależnie od skomplikowania, ilości roboty albo widzimisię wielokrotność tej flaszki :mrgreen:

puźniej uzależnienie i w konsekwencji alkoholizm
 
     
irekub 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 105 razy
Wiek: 47
Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 1121
Skąd: Wadowice
Wysłany: 18-03-09, 13:21   

scat napisał/a:
pulsar napisał/a:
Podstawowa gaża elektryka za fuchę to flaszka albo na flaszkę i zależnie od skomplikowania, ilości roboty albo widzimisię wielokrotność tej flaszki :mrgreen:

później uzależnienie i w konsekwencji alkoholizm

E tam od razu uzależnienie! #-o
Ja takie dowody wdzięczności to noszę znajomym na imieniny. Ale chyba nie grzeszę?Nie wiem co oni z tym robią? Niosą dalej..........?
_________________
"A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają.” " M.Rej
 
 
     
AREKELEKTRYK 
Uczestnik forum


Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 8
Skąd: wrocław
Wysłany: 25-03-09, 08:39   

Widzę (po ilości odwiedzin tego tematu) ,że temat jest dosyć interesujący ,więc proszę o posty ale tylko na temat ,a nie o alkoholiżmie(jak ktoś ma problemy to polecam najbliższą poradnię AA).Dowcipnisiom polecam temat związany z humorem.
 
     
irekub 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 105 razy
Wiek: 47
Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 1121
Skąd: Wadowice
Wysłany: 25-03-09, 11:54   

AREKELEKTRYK napisał/a:
W natłoku zmian pogubiłem się już ile i za co powinien zapłacić klient zlecający fuszkę

Ile uzgodnisz/wytargujesz, to Twoje.Unia Europejska,wolny rynek i takie tam.........
_________________
"A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają.” " M.Rej
 
 
     
januszcm 
Uczestnik forum


Pomógł: 32 razy
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 363
Skąd: Kraków
Wysłany: 25-03-09, 18:32   

tak samo jak nie ma co porównywac roboty elektryków, bo za tą samą robotę ceny są tak różne że czasem różnica pomiędzy najtańszym a najdroższym wynosi kilkakrotność tej najniższej. Zobaczcie jak wygląda wycena choćby popularnych ostanim czasem pomiarów, są "fachowcy" co za komplet pomiarów mieszkania są w stanie zaproponować np 4pln ryczałtem.

Ceny za roboczogodzinę powinny być liczone według choćby KNR-ów ....
_________________
niech krawiec szyje ubrania,
a szewc naprawia buty,
poeta zaś pisze wiersze,
dentysta rwie ząb zepsuty
 
     
Grago 
Uczestnik forum
staford


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 14 Mar 2009
Posty: 88
Skąd: Poznań
Wysłany: 25-03-09, 22:09   

Panowie!!!
O czym Wy piszecie? Fucha? [-X #-o . To po to otwieramy firmy, po to płacimy podatki lub nie, żeby doradzać "fuch-menom" ile jeszcze można wziąć, aby klient nie zatrudnił elektryka? Jak kolego AREKELEKTRYK jesteś na pensyjce to tam siedź i nie rób fuch bo to nieetyczne [-X !!! Jak koledze nie wystarcza pensyjka to zapraszam do otwarcia firmy, zobaczy kolega jak fajnie wygryza się instalacje po fuszerkach i dowie się ile trzeba skasowaś, aby się opłacało być ELEKTRYKIEM ;-)
Pozdrawiam Wszystkich ELEKTRYKÓW i mam nadzieję, że ten kijek rozgrzebie trochę mrowisko (cztaj rozgrzeje forum) O:) .
Krzysztof
_________________
"natura ludzka pozostaje zawsze co do swych pierwiastków i działań taka sama. Te same motywy wywołują zawsze te same czyny, te same skutki wynikają z tych samych przyczyn..."
David Hume
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group