Strona Główna Forum STOWARZYSZENIA ELEKTRYKÓW POLSKICH
Witamy :)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: ŚP KSKRAK_Krystyn
15-08-06, 22:31
Humor o elektrykach i elektryczności
Autor Wiadomość
Janusz Nowastowski 
Uczestnik forum
PIGE Izba Elektrotechniki


Wiek: 65
Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 4
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 03-12-05, 20:10   Humor o elektrykach i elektryczności

:D Proszę o wpisywanie pod tym tematem dowcipów o :
-elektrykach
-prądzie elektrycznym
-asocjacje na te tematy również
lub podanie adresów do nich:
pragnę je zebrać do portalu branżowego.
Z góry dziękuję wszystkim
elektrykom z forum
_________________
Prowadzę firmę i portale gospodarcze
 
 
Janusz Nowastowski 
Uczestnik forum
PIGE Izba Elektrotechniki


Wiek: 65
Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 4
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 19-12-05, 20:10   dla zachęty kilka dowcipów

Wchodzi pacjent do dentysty i mówi:
- Panie doktorze wydaje mi się, że jestem ćmą.
- Naprawdę? - To powinien Pan pójść do psychiatry, nie do stomatologa.
- Tak, ale tylko u Pana paliło się światło.

Spotyka się Słońce z Księżycem i mówi:
- Wiesz, że jesteś jedynie moim bladym odbiciem.
- Tak, ale nawet takie blade odbicie może cię zaćmić - odpowiada Księżyc.

Policjanci legitymują Panią spotkaną o późnej porze na ulicy.
- Czym się Pani zajmuje?
- A, tak chodzę sobie od latarni do latarni.
- Pisz zawód: elektromonter.

Puk-puk - podchmielony facet puka w latarnię. Stojący obok kolega pyta:
- Dlaczego pukasz, tam nie ma nikogo?!
- Jak to nie ma? Przecież na górze się świeci!

Ilu psychiatrów trzeba do zmiany żarówki?
Żadnego, zdaniem psychiatry żarówka sama musi chcieć się zmienić.

Ilu sycylijczyków jest potrzebnych do wkręcenia jednej żarówki?
Trzech, bo jeden wkręca, a dwóch pozbywa się świadków.

Ilu facetów potrzeba do wkręcenia żarówki?
To zależy ilu wstanie z kanapy ...

Ilu programistów MicroSoftu potrzeba do wkręcenia żarówki?
Odp. 1 - Ani jednego, bo gdy zgaśnie światło to Bill Gates ogłosi ciemność jako standard.
Odp. 2 - Ani jednego, bo to HardWare.

- Co to jest miłość?
- Miłość jest światłem.
- Co to jest małżeństwo?
- Rachunek za światło.

Przychodzi Jasiu do mamy:
- Mamo choinka się pali.
- Nie mówi się "pali" tylko "świeci".
Za chwilę znów przychodzi Jasiu:
- Mamo teraz się świecą firanki.

Ilu prawdziwych mężczyzn potrzeba do wkręcenia żarówki?
- Ani jednego, bo prawdziwy mężczyzna nie boi się ciemności.

Dwie blondynki patrzą na księżyc.
- Myślisz, że tam jest życie? - zastanawia się jedna.
- Pewnie, przecież pali się światło!

- Z jaką szybkością porusza się ciemność?
- Ciemność porusza się z prędkością światła, ale w przeciwnym kierunku.

- Czy mieszkańcy Marsa boją się prądu?
- Tak, bo nie mają uziemienia.

Pani pyta na lekcji Jasia:
- Jasiu, skąd się bierze światło?
- Z Afryki.
- Jak to z Afryki?
- Bo jak zabraknie światła, to tata mówi, że znowu te małpy z elektrowni wyłączyły prąd.

Co powstanie z połączenia żarówki i anakondy?
- Pięciometrowy neon.

Przybiega dzieciak na stację benzynową z kanistrem:
- Dziesięć litrów benzyny, szybko!
- Co jest? Pali się?
- Tak, moja szkoła. Ale trochę jakby przygasa.

Pijaczek szuka czegoś w nocy pod latarnią. Podchodzi policjant i pyta się go, co robi.
- Szukam kluczy, które zgubiłem. - odpowiada pijak.
Szukają więc razem i nic. Po dłuższej chwili policjant pyta się:
- Czy jest pan pewien, że tutaj je pan zgubił?
- Nie, ale tu jest najjaśniej!

Żona Szkota mówi do męża:
- Co tak pstrykasz tym światłem, spać nie dajesz!
- Książkę czytam, a strony mogę przewracać po ciemku.

Szkot do żony leżącej na łożu śmierci:
- Kochanie, idę po lekarza. Gdybyś jednak wyczuła, że zbliża się twój koniec, to nie zapomnij zgasić światła.

Jakie znane rzeczy wynaleziono w Wąchocku?
- Wodoszczelną gąbkę, latarkę na energię słoneczną, urządzenie do zapalania zapałek od zapalniczki.

Dlaczego w Wąchocku rozłożono siatkę pod linią wysokiego napięcia?
- Żeby napięcie nie spadło.

Dlaczego na liniach wysokiego napięcia do Wąchocka druty wymienia się na kolczaste?
- Bo Wąchock leży na górce i po zwykłych prąd by się ślizgał.

- Moja mama jeździ jak piorun.
- Tak szybko?
- Nie, tak często wali w drzewa.

Do biura agencji ubezpieczeniowej wbiega interesant.
- Chciałbym ubezpieczyć dom.
- Bardzo proszę, szanowny panie. Zechce pan usiąść i chwilkę poczekać.
- Kiedy ja nie mam czasu, bo on się pali.

Strażacy założyli zespół muzyczny. Na pierwszej próbie kapelmistrz pyta:
- Jaka jest różnica między fortepianem a skrzypcami?
- Fortepian się dłużej pali!

W jednej wsi zimą paliła się stodoła. Zbiegło się mnóstwo ludzi. Nagle ktoś z tłumu krzyknął:
- Taaak! Grzać to się teraz wszyscy przyszli, ale podpalić to sam musiałem!

Elektryk do pomocnika:
- Franek, potrzymaj przez chwilę te druty.
- Już trzymam.
- Czujesz coś?
- Nie.
- W porządku. To znaczy, że pod napięciem są tamte.

- Janie! Przesuń mi fortepian.
- Będzie pan grał?
- Nie, ale na nim leżą zapałki.

Czym się różni saper od elektryka?
- Właściwie to niczym, bo i saper i elektryk myli się tylko raz, ale elektryk przed śmiercią jeszcze chociaż zatańczy!

Elektryk, mechanik i informatyk jadą samochodem. Nagle z samochodem zaczyna się dziać coś dziwnego. Elektryk natychmiast stwierdza:
- Instalacja elektryczna nawala.
- Nie, to silnik pada - zaprzecza mu mechanik i w moment wybucha sprzeczka.
W końcu proszą informatyka o rozstrzygniecie. Ten stwierdza:
- Wiecie co, a może zgaśmy go i odpalmy z powrotem ...

Elektryk tłumaczy się przed komisją dyscyplinarną:
- No, dostałem 250 mililitrów spirytusu do czyszczenia styków. W trakcie pracy tak się nawdychałem oparów, że straciłem kontrolę nad sobą i resztę wypiłem.

W szpitalnej sali operacyjnej odbywa się skomplikowana operacja. Do sali wchodzi elektryk i mówi do chirurga:
- Proszę się pospieszyć, bo zaraz wyłączam prąd i nie będzie go do rana.

Szczyt ciemnoty: Zapalić jedną zapałkę, a potem drugą, aby zobaczyć, czy ta pierwsza się pali.

Szczyt niemożliwości: Połaskotać tak żarówkę, aby ci w elektrowni się śmiali.

Budowlaniec mówi do kumpla:
- Chciałbym mieszkać i pracować na Biegunie Północnym.
- Dlaczego?
- Bo tam noc trwa przez pół roku, więc nic bym nie robił, tylko wylegiwałbym się w łóżku.
- Ale przecież po takiej nocy musiałbyś potem przez pół roku pracować bez przerwy!
- Coś ty! Tam też obowiązuje ośmiogodzinny dzień pracy!

Co mówi gen, gdy spotyka się z drugim genem:
- Halogen.

Kat do montera opraw oświetlenia drogowego:
- Ile powiesiłeś dzisiaj Philipsów?

Mądrości szkolne:
"Siarka występuje na głowie, najczęściej zapałki."
"Ludzie pierwotni, gdy chcieli rozpalić ogień, musieli pocierać krzemieniem o krzemień, a pod spód podkładali stare gazety."
"Pomimo że na niebie świecił księżyc, dzień był smutny i ponury."
"W czasie mgły latarnik wyje na latarni i tym ostrzega okręty."
"Iż że prąd płynie to znaczy, że prąd płynie."

Przysłowia elektryka:
Co dwie lampy, to nie jedna.
Nie taki diabeł straszny jak go oświetlisz.
Gdyby dzieci nie skakały, to by kabla nie wyrwały.
Nie chwal lampy przed świtem.
W ciemności nie ma oporności.
Mądry Polak po spięciu.
Jedna świeczka lampy nie czyni.
Komu w drogę, temu latarkę.
Nie wywołuj przerwań prądu.
Jak trwoga to do elektrowni.
Nie wszystko żarówka co się świeci.
Ciągnie się jak linie wysokiego napięcia.
Korki strzelają, elektryk baty znosi.
Gdzie kabli sześć, tam dużo podłączania.
Dopóty lampa świeci, dopóki jej żarnika nie urwie.
Bez fazy i elektryk nie zasili.
Nie ściemniaj drugiemu, co Tobie nie miłe.
_________________
Prowadzę firmę i portale gospodarcze
 
 
Czarek
Uczestnik forum


Dołączył: 16 Sty 2006
Posty: 3
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 16-01-06, 20:17   

A czy akumulator (12V) może zabić człowieka?
- Zależy z jakiej spadnie wysokości.
Jak sie nazywa francuski elektryk? - zre Kable

Do szpitalnej sali, gdzie leza pacjenci ze sztucznymi plucami, wchodzi elektryk i oznajmia:
- No, panowie. Oddychajcie teraz gleboko, bo za chwile na godzine wylaczam prad.
_________________
Elektryk
 
 
juras_ep4
Uczestnik forum


Dołączył: 14 Mar 2006
Posty: 1
Wysłany: 14-03-06, 07:55   Elektryczny wierszyk

Wiersz znaleziony gdzieś w sieci.
Autor nieznany.


Samotnie wegetując od lat szeregu,
jak stary transformator na jałowym biegu,
przy braku okazji i w nieobciążeniu,
dając straty na prądy wirowe w swym rdzeniu.

Przybądź więc ukochana, miła dzieweczko,
w naszym wspólnym obwodzie będziesz mi ceweczką,
a ja kondensatorem zmiennej pojemności,
w rezonansie zaznamy chwile przyjemności.

Gdy pole magnetyczne przyciągnie Cię z dali,
gdy będziemy w odstępie, jednej czwartej fali,
wtedy Twój opór wejściowy zmaleje do zera,
a zwarcie będzie funkcją szeregu Fouriera.

Amplitudy drgań zgodne, lecz w fazach przeciwnych,
dają falę stojącą w kształcie nieco dziwnym
i będziemy oboje w miłosnych uściskach,
jakoby dwójnik czynny o zwartych zaciskach.

Stała czasowa duża, więc nasze napięcie
nie zmaleje en-krotnie w zbyt krótkim momencie
i długo jeszcze czuć będę w mym wzbudzonym sercu
dwie częstotliwości pięćdziesięciu hertzów
 
 
Dariusz Nowak 
Uczestnik forum
daro


Dołączył: 03 Wrz 2006
Posty: 5
Skąd: siedlce
Wysłany: 03-09-06, 17:49   

kierownik do pracownika elektryka
Trzy razy mówiłem żeby pod trzynastką naprawił pan dzwonek
Ależ panie kierowniku ja tam byłem pięć razy i dzwoniłem ale nikt nie otwierał.
_________________
daro
 
 
     
siekierowy 
Aktywny uczestnik forum
elektryk


Pomógł: 237 razy
Dołączył: 19 Cze 2006
Posty: 2341
Skąd: Galicja
Wysłany: 10-10-06, 12:05   

Stary dowcip, ale może paru młodych ludzi nie słyszało. Pojawił się po ogłoszeniu stanu wojennego.

- Wiesz, że General Elektric rozpoczął działalność w Polsce?
- Nie słyszałem.
- Mówię serio. Z tym, ze General na razie rządzi, a Elektric jest internowany.
_________________
Pozdrowienia.
____________
siekierowy
 
     
Jack 
Aktywny uczestnik forum
Jacek


Pomógł: 1053 razy
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 3992
Skąd: Warszawa
Wysłany: 15-10-06, 14:55   

Witam
Zagadka:
- Czterech w pokoju a jeden pracuje. CO TO?

- Trzech elektryków pije kawę, a wentylator pracuje.
 
     
grzegorz22 
Uczestnik forum


Pomógł: 15 razy
Wiek: 48
Dołączył: 29 Wrz 2006
Posty: 159
Skąd: Kraków
Wysłany: 16-10-06, 14:29   

Przychodzi facet do dentysty. Ma sztuczne szczęki całe ze złota.
- Ale w czym mogę panu pomóc?
- No... Chciałem jeszcze alarmik wstawić!
_________________
Pozdrawiam
grzegorz22
 
     
grzegorz22 
Uczestnik forum


Pomógł: 15 razy
Wiek: 48
Dołączył: 29 Wrz 2006
Posty: 159
Skąd: Kraków
Wysłany: 16-10-06, 14:37   

Zagadka
- Dlaczego transformatory energetyczne są zaliczane do maszyn elektrycznych?
- Bo stoją na kółkach!
_________________
Pozdrawiam
grzegorz22
 
     
ostelektryk 
Uczestnik forum


Wiek: 39
Dołączył: 13 Gru 2006
Posty: 3
Skąd: Ostołęka
Wysłany: 13-12-06, 19:59   

Małgosia pyta się Jasia:
-Dlaczego cewka buczy?
Jasio na to:
-Jakbyś miała 50 okresów na sekundę też byś buczała!
 
 
     
cynek 
Uczestnik forum


Wiek: 49
Dołączył: 07 Sty 2007
Posty: 11
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 25-03-07, 14:16   

Użytkownik skarży się elektrykowi że maszyna "kopie", elektryk przychodzi i mówi :
- Pokaż gdzie kopie
- no tu jak dotykam, o
Na to elektryk zawija gościowi palec taśmą izolacyjną i mówi spróbuj teraz. O widzisz problem zniknął. :mrgreen:
 
     
w2k 
Uczestnik forum


Wiek: 30
Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 12
Skąd: Gliwice
Wysłany: 12-04-07, 15:12   

Kobiet się pyta męża czemu tak ten transformator tak buczy?
A na to mąż jakbyś miała okres 50 razy na sekundę też byś tak buczała.
_________________
<~_w2k_~>
 
 
     
remik 
Uczestnik forum


Wiek: 42
Dołączył: 25 Maj 2007
Posty: 1
Skąd: Łódź
Wysłany: 25-05-07, 21:23   

Jaki jest najstarszy zawód świata?
Elektryk bo na początku nastała jasność i ktoś to musiał podłączyć.
 
 
     
lukasz_l 
Uczestnik forum


Dołączył: 16 Kwi 2007
Posty: 32
Skąd: Łódź
Wysłany: 02-06-07, 00:02   

Takie powiedzenie:

Elektryka prąd nie tyka - a jak tyknie to elektryk fiknie.

Pozdrawiam.
 
 
     
Janek.G 
Uczestnik forum
Janek.g


Pomógł: 26 razy
Wiek: 38
Dołączył: 03 Wrz 2006
Posty: 496
Skąd: Podlaskie
Wysłany: 02-06-07, 12:30   

Inżynieryjne ujęcie tematu.....
Skoro wszyscy wiemy, że Czas [t] to Pieniądz [$] i od dawna wpajano nam iż Wiedza [iQ] to Moc [W] to przy pierwszym wykładzie dostajemy szoku.
Bo skoro moc to praca w czasie [ W= J/t}] to po uwzględnieniu powyższych uwag wychodzi że wiedza to praca przez pieniądz [ iq = J/$] . Obliczmy więc z powyższego $.
$ = J/ IQ
wniosek ...........
_________________
Jeśli coś się nie daje naprawić, to znaczy, że nie było zepsute
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group